Facebook Google+ Twitter

Filantropia sakralna

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-04-09 21:43

Czy warto popierać fundacje charytatywne, które nie są warte zaufania? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta.

Dzisiaj chciałem w sposób niezmiernie życzliwy skupić się na problemie filantropii „made in Kościół”. Chciałbym wam drodzy czytelnicy przybliżyć, o co chodzi w tym wszystkim. I czy ma jakikolwiek cel wspieranie działalności charytatywnej proponowanej nam przez wszelakie organizacje religijne. Póki co religijne a nie przestępcze.

Przechodzę zatem do problemu, który wydał mi się godny poruszenia. Nie mam ochoty w rocznicę katastrofy smoleńskiej poruszać tego tematu. Zdążył mi się przejeść i wrócę do niego w innym terminie (mimo że dużo się dzisiaj działo i dziać będzie). Pojedziemy zatem na szczyty władzy kościelnej. Niedaleko papieża miłościwie nam panującego zasiadających.

Wymierzam zatem policzek nie byle komu. Nie byle komu, bo samemu kardynałowi Paulowi Josefowi Cordesowi, który w latach 1995-2010 był przewodniczącym Papieskiej Rady Cor Unum. Szukając najprostszej definicji o co chodzi w tej radzie, żeby czytelnikom przybliżyć jej osobowość, bo sama nazwa niewiele mówi, znalazłem zgrabną definicję w zasobach Wikipedii. "Rada Papieska Cor Unum zajmuje się koordynowaniem działań związanych z akcjami humanitarnymi i pomocą Watykanu w przypadkach kataklizmów. Ponadto całościowo koordynuje katolickie dzieła charytatywne (o ile takie istnieją). Prowadzi także nadzór nad Caritas Internationalis".

Na pierwszy rzut oka nic mnie nie rusza. Rada papieska niby w porządku. Pomagają. Pewnie walczą z głodem i niedostatkiem na świecie. Pewnie, że dobra rzecz. Nie dobra! Gdzieś na zasobach portalu wiara.pl (prokościelny portal więc jak najbardziej wiarygodny) znalazłem w dniu dzisiejszym artykuł z dnia 22 października roku pańskiego 2008. Artykuł ten nosi tytuł: "Nie redukujmy pomocy charytatywnej do filantropii". Pewnie, że nie redukujmy jej do tego – władza kościelna ma zawsze rację, a w szczególności Paul Josef Cordes. Człowiek wielkiego rozumu i serca. A po przeczytaniu artykułu wyżej podanego sądzę, że Cordes jest też człowiekiem wielkiej kieszeni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.