Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173009 miejsce

Filharmonicy z Poznania – warci poznania

W piątek w Filharmonii im. W.Lutosławskiego we Wrocławiu zagrali gościnnie artyści z Filharmonii Poznańskiej. Publiczność była zachwycona muzyką, a filharmonicy ciepłym przyjęciem we Wrocławiu.

logo / Fot. Filharmonia PoznańskaRepertuar piątkowego wieczoru był nadzwyczaj interesujący, ponieważ muzycy z Poznania podjęli się zagrania „Don Juana” Richarda Straussa, który stał się na wiele lat inspiracja dla największych kompozytorów. Dziś zachwyca swoją wyrazistością przekazu, monumentalnością muzyki i przemyślaną, uporządkowaną formą. Richard Strauss skomponował ten utwór pod wpływem wiersza Mikołaja Lenau, jednak postanowił zinterpretować go w odmienny sposób. Kompozytor zbudował nastrój i postać samego Don Juana, skomponował dopełnienie wiersza, nie wynikające bezpośrednio z jego treści. „Don Juana” uważa się za najwybitniejszy poemat symfoniczny Richarda Straussa.

Muzycy zagrali też "Koncert fortepianowy" (1941) swojego patrona - Tadeusza Szeligowskiego. Ten neoklasyczny utwór został zadedykowany Stanisławowi Szpinalskiemu, laureatowi II nagrody I Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie (1927). Dzieło to charakteryzuje się ciekawą strukturą, stylizacją i innowacyjnym potraktowaniem dawnych form, nadając im nowe treści. Pierwsza część – "Allegro con brio" to utwór o rozbudowanej partii fortepianu, ostatnia – "Allegro risoluto" opiera się na żywiołowym oberku.

Koncert zwieńczyła „Symfonia fantastyczna” Hectora Berlioza. Utwór ten opowiada o kompozytorze i jego rozterkach miłosnych. Podtytuł tego dzieła, „Epizod z życia artysty”, wskazuje na opis życia Berlioza, a dokładnie jego miłości do przyszłej żony. Jak każdy utwór muzyczny, tak i ten, opowiada pewną historię. Artysta zakochuje się w pięknej kobiecie, nie może i nie chce się uwolnić od podążającego za nim obrazu ukochanej. Kobieta marzeń pozostaje poza jego zasięgiem. Zawiedziony niespełnionym uczuciem postanawia otruć się opium. W transie widzi dziwne i niemożliwe zdarzenia - swoją egzekucję za zamordowanie wybranki. Utwór kończy sabat czarownic, diabelskie odgłosy, dzwony…

Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej im. Tadeusza Szeligowskiego poprowadził Marek Pijarowski urodzony we Wrocławiu. Powrócił do wrocławskiej filharmonii, gdzie do 2002 roku pełnił funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego tej instytucji kulturalnej. Partie fortepianu zagrał Bogdana Czapiewski, utytułowany artysta, który miedzy innymi był nominowany do dwóch kategorii Nagrody Akademii Fonograficznej FRYDERYK 2005.

Publiczność nie pozwalała zejść artystom ze sceny. Po kilku minutach głośnego aplauzu Bogdan Czapiewski, by zaspokoić publikę, zagrał jeszcze jeden utwór. Na koniec dyrygent wyraził chęć kolejnych spotkań we Wrocławiu. Muzycy Filharmonii im. W.Lutosławskiego we Wrocławiu w tym samym czasie gościli w Poznaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) już Ty wiesz Sebastian za co :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.