Pozycja materiału w rankingach:
Dziś od wschodu, oko potężnego tajfunu Mitag dotknie lądu należącego do Filipin. Będzie wtedy huraganem drugiej kategorii (w skali 5-stopniowej). Natomiast od zachodu zmierza tajfun Hagibis, który nagle zawrócił skierowując się ponownie na Filipiny.
Tajfun Mitag narodził się kilka dni temu nad bardzo ciepłymi wodami Morza Filipińskiego. Od tamtej pory systematycznie przybiera na sile, by z całym impetem uderzyć we wschodnie wybrzeża Filipin. Zrobi to jako huragan drugiej kategorii. Oznacza to stałą prędkość wiatru dochodzącą do 180 km/h, a w porywach osiągającą 210 km/h. Woda morska zostanie spiętrzona o około 3 metry, co w połączeniu z wysokością fal może dać nawet 10-metrowe ściany wody uderzające w ląd! Grozi to zalaniem przybrzeżnych terenów, dlatego władze wezwały do ewakuacji ludności z terenów nadmorskich w głąb lądu. Już wczoraj "ramiona" tajfunu zaczęły przynosić obfite opady deszczu. Pomimo tego, iż Filipiny są dość dobrze przygotowane na tego typu zjawiska, to zazwyczaj pociągają one za sobą ofiary śmiertelne. Skutkiem tego są osunięcia ziemi, które pochłaniają niejednokrotnie całe wioski.
Na szczęście dla Wietnamczyków tajfun Hagibis, który wcześniej przeszedł nad Filipinami "zrezygnował" i zawrócił. Obecnie kieruje się z powrotem w stronę Filipin, by najprawdopodobniej już jako tropikalny sztorm przynieść tam bardzo obfite opady deszczu, mogące powodować lokalne powodzie i bardzo groźne obsunięcia ziemi. Wietnam ma bardzo dużo szczęścia, bowiem z pewnością Hagibis przyniósłby tam katastrofalne powodzie, które mogłyby pociągnąć za sobą setki ofiar. Sytuacja taka powstała dzięki efektowi Fujiwhary*, czyli tzw. "tańca huraganów".
*Efekt Fujiwhary powstaje, gdy w pobliżu siebie znajdują się dwie lub trzy formacje cykloniczne. Bardzo trudno jest wtedy przewidzieć zachowanie wszystkich tych formacji. Gdy znajdą się one zbyt blisko siebie, to zaczną się przyciągać lub odpychać. Jeżeli ich siła i intensywność jest taka sama, zaczną krążyć wokół jednego centralnego punktu aż do całkowitego połączenia. Natomiast, gdy jedna formacja cykloniczna (tajfun Mitag) jest silniejsza od drugiej (taki przypadek właśnie obserwujemy), to może dojść do przyciągania słabszej formacji (tajfun Hagibis) i wykradania jej pary wodnej. Tym samym silniejsza formacja staje sie jeszcze potężniejsza i jeszcze bardziej groźna. Efekt ten w swojej pracy opisał japoński meteorolog dr Sakuhei Fujiwhara. Było to w roku 1921.Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nazywają mnie tu PogodynkaW24 lub Wicherek :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr T. Bogdanowicz 24.11.2007 17:14
Bez Twojej ogromnej pomocy Lucyna nie byłoby to tak interesujące. Dzięki :)
Małgorzata Michnowicz 24.11.2007 17:10
efekt Fujiwhary wygląda niesamowicie, jestem pod wrażeniem (+)
Lucyna Rozlatowska 24.11.2007 16:36
Ciekawie napisane nawet dla osoby niezainteresowanej tematem +