Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37480 miejsce

Film "Bitwa warszawska 1920" oczyma statysty

W dniach 20-24 lipca w Piotrkowie Trybunalskim kręcono zdjęcia do pierwszego polskiego filmu 3D - "Bitwa warszawska 1920". Miałem okazję być w samym środku tego przedsięwzięcia.

Statystowanie u boku takich aktorek jak Natasza Urbańska, czy Ewa Wencel jest nie lada przeżyciem... / Fot. Robert Młynarczyk"Bitwa warszawska" to pierwszy polski film zrealizowany w technologii 3D. Po olbrzymim sukcesie "Awatara" taki pomysł na kino chyba już nikogo nie dziwi. Zadziwić może natomiast rozmach całego przedsięwzięcia. Weźmie w nim udział kilka tysięcy statystów i kilkaset koni. Na planie znalazły się np. (nadal sprawne) francuskie czołgi - Renault FT-17, w które wyposażona była armia generała Hallera, znana z francuskiego błękitnego umundurowania. Broń z epoki (karabiny mauser i mosin), strzelająca oczywiście "ślepakami", była tylko uzupełnieniem całości.

Oto relacja z jednego dnia statysty:

Pobudka ok. godz. 3.30. O godz. 5 mamy stawić się na miejscu, przejechawszy przedtem ponad 50 km. Zaczyna się od doboru umundurowania z epoki. Wtedy okazuje się, kto jaką rolę ma zagrać i jaki strój otrzyma. Oczywiście wszyscy chcą być "Polakami". Nikt jeszcze nie wie, jak gorąco może być w sukiennym mundurze z płócienną koszulą pod spodem i takich samych owijaczach, sięgających od kostki po kolano. Panowie z ekipy pilnują, by owijacze były ciasno zawinięte - inaczej spadną i kilkadziesiąt osób będzie musiało powtórzyć ujęcie. Buty, mimo że szyte niedawno, w większości mają gwoździe - w każdym calu przypominają swoich przodków: rocznik 1920. Niestety i tutaj widoczna jest ogromna dbałość o szczegół - podeszwa bez gwoździ dyskwalifikuje ujęcie, więc prawie wszyscy dostają "trzewiki z gwoździami".

Statystom z naszej grupy udało się nawet naprawić rosyjski samochód pancerny. Chwilę potem został użyty w bitwie (i nawet nie zgasł). / Fot. Robert MłynarczykJuż ubrani udajemy się do charakteryzacji. Pod czujnym okiem pań Miry i Liliany (pracujących wcześniej przy innych wielkich polskich produkcjach, jak np. "Ogniem i mieczem") oraz ich 3 asystentek przechodzimy olbrzymią metamorfozę, każda z nich wykonuje inne czynności. Jedna nakłada podkład, inna zajmuje się tylko twarzą, jeszcze inna dłońmi. Nawet miejsce pod zegarkiem oraz zasłonięty kołnierzem kark nie uchodzą ich uwadze - "po prostu muszą wyglądać..." - mówią panie...

Nasze zdziwienie budzą materiały użyte do charakteryzacji, jak np. specjalnie przygotowany torf. Niektórzy mają nawet specjalnie przycięte włosy; zbyt długie włosy, czy baki są usuwane. "Strzyżenie w salonie fryzjerskim - 30 zł, na planie filmowym gratis..." - żartują niektórzy..
Po wyjściu stamtąd wyglądamy na bardzo zmęczonych, o brudzie nie wspominając.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Panie Ryszardzie pańskie życzenie"kolejnych klapsów" spełni się za kilka godzin, 3 godziny spania ...i w drogę na plan kolejnego filmu... Poza tym wygląda na to,że urodziny spędzę na planie filmowym...Pozdrawiam i żegnam na kilka dni, dziekuję wszystkim za komentarze ( co nie oznacza,że kolejne mają się nie pojawić;)).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja, podobają mi się takie inscenizacje, to inny sposób na zapamiętanie tego o czym pamiętać należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten tekst nie tylko opisuje ale pobudza do takiego jak tam, wspólnego działania w danej sprawie. Brawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Wspaniała przygoda - dobrze zrelacjonowana. Poza upałem można pozazdrościć udziału w realizacji tak niezwykłego filmu. Z niecierpliwością czekam na premierę. Oczywiście 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wojciechu, dzięki za sprostwanie, ale w ferworze ciągłych powtórek ujęć nikt o to nie pytał (czołgi użyte były w ostatnim dniu zdjęciowym, kiedy wszyscy byli juz nieco zmęczeni), przyznaję,że "zapędziłem się" nieco. Dziękuję za sprostowanie. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

troszkę sprostowania:

cyt: "Na planie znalazły się np. (nadal sprawne) francuskie czołgi - Renault FT-17, w które wyposażona była armia generała Hallera"

To nie są NADAL SPRAWNE czołgi FT-17 , lecz REPLIKI, zbudowane w ilości 2 sztuk specjalnie do filmu, ale będą zapewne również służyć do innych inscenizacji historycznych http://picasaweb.google.com/darda01/RenaultFT17#

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku-przeczytałem Twój materiał, zdjęcia robisz bardzo ciekawe, potrafisz "uchwycić chwilę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst. Na podstawie tego co na planie widziałem, w 100% oddaje klimat powstawiania filmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.