Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51900 miejsce

Filmowy hit na scenie, czyli "Absolwent" w Teatrze Dramatycznym

Historię przedstawioną w "Absolwencie" zna chyba każdy, jeśli nie z powieści Charlesa Webba, to z filmu w reżyserii Mike’a Nicholsa, z Dustinem Hoffmanem w roli głównej. Nic więc dziwnego, że Teatr Dramatyczny pokusił się o jej adaptację.

Agnieszka Warchulska (pani Robinson), Krzysztof Brzazgoń (Benjamin) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr Dramatyczny"Absolwent" Terry'ego Johnsonona powstał właśnie na podstawie powieści Charlesa Webba oraz scenariusza filmowego Caldera Willinghama i Bucka Henry'ego. Sztuka przedstawia burzliwe lata 60. w Ameryce, kiedy panowała tam rewolucja seksualna. A młodzi ludzie słuchali Beatlesów i palili marihuanę.

Głównym bohaterem jest Beniamin Braddock (w tej roli Krzysztof Brzazgoń), tytułowy absolwent, który po ukończeniu prestiżowej uczelni nie wie, co dalej robić z własnym życiem. Ten 21-letni chłopak buntuje się przeciwko bogatym rodzicom i poszukuje pomysłu na siebie - z różnym skutkiem. Podczas zorganizowanego na jego cześć przyjęcia, wpada mu w oko znajoma jego rodziców – pani Robinson (w tej roli Agnieszka Warchulska). Kobieta nie należy do pruderyjnych i z miejsca zaczyna kokietować nieśmiałego Bena. W jaki sposób romans z dojrzałą kobietą wpłynie na jego życie? Czy mimo to uda mu się odnaleźć siebie i żyć na własny rachunek?

Anna Szymańczyk (Eleine), Agnieszka Warchulska (pani Robinson, matka Eleine) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr DramatycznySpektakl opowiada hipokryzji klasy średniej oraz o samotności, nie tylko młodego człowieka, który wchodzi w dorosłość, lecz także wieloletniej mężatki. Są w nim także pokazane zawiłe relacje matki z córka, które jak się potem okazuje, spotykają się z tym samym mężczyzną. Na scenie pokazanych jest wiele towarzyszących bohaterom emocji - załamanie, zauroczenie, strach, zakochanie. I przeżywa się je wraz z nimi.

Co do gry aktorskiej, to przyćmiła wszystkich Agnieszka Warchulska, która wcieliła się w panią Robinson. To dojrzała, samotna i znudzona życiem kobieta, której mąż nie zauważa. Pewnie dlatego szuka pocieszenia w ramionach dużo młodszego kochanka. Najbardziej szokującą sceną w jej wykonaniu jest ta, w której pokazuje się w negliżu (choć stoi w głębi sceny, widać wszystko jak na dłoni). I bynajmniej nie tym zdeklasowała pozostałych aktorów, lecz swoją znakomitą grą. Była bardzo przekonująca, swoją kobiecością mogłaby uwieść każdego mężczyznę. W dodatku była wciąż na rauszu i z papierosem w ręku, którego zapach było czuć na widowni i wygłaszała cyniczne uwagi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.