Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21018 miejsce

Filmy Charliego Chaplina znowu na dużym ekranie

Pokazem specjalnym „Brzdąca” rozpocznie się 17 stycznia w warszawskiej Kinotece cykl „Klasyka kina”. Od 18 do 20 stycznia będzie można obejrzeć na dużym ekranie odnowione cyfrowo kopie największych filmów Charliego Chaplina.

Charlie Chaplin - "Dyktator" / Fot. Zdjęcie dostarczone przez agencję Vivarto w ramach materiałów prasowychCzy w dobie multipleksów warto przypominać dorobek niemego kina, nawet jeśli sygnowane jest nazwiskiem: Charlie Chaplin? Czy ten gamoniowaty, a przecież niezwykle sympatyczny bohater może nadal jednocześnie bawić i wzruszać? Pierwsze produkcje kinowe czas zepchnął bezlitośnie w niebyt. Ich język i styl odbiegają od przyzwyczajeń współczesnego odbiorcy. Nieme filmy Chaplina ogląda się niekiedy jak spektakl teatralny, wymagający ogromnego skupienia, wymuszający uważną obserwację mimiki aktora, jego gestów, ruchu ciała. Tych samych umiejętności żąda od swych najlepszych aktorów teatr, bo najważniejsze teksty można „wypowiedzieć”, nie używając ani jednego słowa. Trudno się dziwić, że taka konwencja była Chaplinowi bliska; wszak od 14 roku życia grał w angielskim teatrze i z nim trafił w 1914 roku do Ameryki, by niemal natychmiast otrzymać angaż do filmu.

Jeszcze kilka lat temu w telewizyjnym programie „W starym kinie” Stanisław Janicki starał się przypominać widzom początki X Muzy, więc filmy z niezdarnym człowieczkiem w meloniku też się w nim pojawiały, ale teraz to już przeszłość. Na dużym ekranie nie widziano ich od wielu lat. I dlatego, choć nazwisko Charlie Chaplin znają chyba wszyscy, to niewielu kinomanów, zwłaszcza młodszego pokolenia, widziało jakikolwiek film „człowieka – orkiestry”, na które to miano Chaplin zasłużył w pełni. Był bowiem autorem scenariuszy do filmów, które reżyserował, i w których grał. Był też ich producentem, kompozytorem muzyki, a niekiedy i montażystą!
W najbliższym tygodniu odnowione cyfrowo filmy Charliego Chaplina po kilkudziesięciu latach powrócą do kina! W lutym trafią do kin studyjnych.

Charlie Chaplin - "Brzdąc" / Fot. Zdjęcie dostarczone przez agencję Vivarto w ramach materiałów prasowychPrzegląd rozpocznie się 18 stycznia od projekcji bardzo osobistego filmu Chaplina pt. "Brzdąc", nakręconego kilka miesięcy po śmierci synka artysty. Następnego dnia obejrzymy „Gorączkę złota”, która przyniosła Chaplinowi pierwsze nominacje do Oskara, a inspirowana była zdarzeniami z końca XIX w., gdy do Klondike zjeżdżały tłumy poszukiwaczy złota, owładniętych chęcią szybkiego zysku. Ostatni film przeglądu - „Dyktator”, przewidziany do projekcji na 20 stycznia, powstał w 1940 roku na fali rozprzestrzeniającego się w Europie hitleryzmu. Nominowany pięciokrotnie do Oskara, został jednocześnie objęty zakazem projekcji w Niemczech i w okupowanych przez nazistów państwach.

Pokaz filmów przygotowała agencja Vivarto w ramach projektu „Klasyka kina”. Przedsięwzięcie to zakłada zaprezentowanie widzom w ciągu najbliższych pięciu lat kanonu filmu światowego. Po akcji propagującej kino czeskie oraz po przeglądzie filmów Chaplina, w marcu planowany jest przegląd kina niemieckiego.

Zobacz spot reklamujący przegląd filmów Chaplina:



















Charlie Chaplin - "Gorączka złota" / Fot. Zdjęcie dostarczone przez agencję Vivarto w ramach materiałów prasowychKino „Kinoteka”
Warszawa, PKiN
Cykl „Klasyka kina” – przegląd filmów Charliego Chaplina
18 stycznia - "Brzdąc" - godz.18.
19 stycznia - " Gorączka złota" - godz. 18.
20 stycznia - "Dyktator" - godz. 17.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

@ Bonar - mam nadzieję że Ci się to uda,jeśli nie w trakcie przeglądu, to po nim, bo te filmy trafią wtedy do kin studyjnych. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny pomysł z tym przeglądem, chętnie zobaczyłbym "Dyktatora" na dużym ekranie

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja pamiętam czas kiedy m.in. filmy Chaplina musiałem znać od strony przekazu autora, historii i techniki realizacji :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2008 09:08

A ja uwielbiam Charliego Chaplina, Bustera Keatona, Harolda Lloyda , filmy Murnaua czy Eisensteina - w ogóle nieme kino. To wehikuł czasu. A ja lubię podróże w czasie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ch. Ch;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie cierpię gościa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.