Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42727 miejsce

Filmy Kim Ki-Duka na Bródnie

Kolejny etap projektu „Bródno kocha kino” realizowanego przez warszawskie kino Świt to przegląd filmów koreańskiego reżysera Kim Ki-Duka. W dniach 9-10 czerwca 2012 r. będzie można zobaczyć sześć jego filmów.

 / Fot. Materiały własneKim Ki-Duk to jedna z najważniejszych postaci współczesnego kina autorskiego. Urodził się 20 grudnia 1960 roku na północy prowincji Kyungsang w miejscowości Bonghwa, w Korei Południowej.

Dzieciństwo spędził w górzystej wiosce. Po przeprowadzce wraz z rodziną do Seulu podjął naukę w szkole rolniczej, lecz jako siedemnastolatek zmuszony był z niej zrezygnować. Aby się utrzymać, od 18 roku życia pracował w fabryce. Po dwóch latach odszedł jednak z pracy i wstąpił do piechoty morskiej, w której służył przez kolejne pięć lat. Wspominał tamten okres mówiąc: „Nikt nie marzy w dzieciństwie, żeby zostać prostytutką albo gangsterem. (…) Kiedy byłem mały, też nie planowałem, że nigdy nie skończę studiów. Później moi koledzy chodzili na zajęcia, a ja siedziałem w fabryce. Wtedy zacząłem myśleć, że tak naprawdę nie wybieramy swojego życia, ale możemy jedynie przyjmować to, co nam się zdarza”.

Po zakończeniu służby wojskowej postanowił zostać duchownym. Wstąpił do klasztoru, gdzie spędził dwa lata, w trakcie których rozwijał swój talent malarski. Po raz kolejny porzucił jednak swoje plany i w 1990 roku wszystkie zebrane pieniądze przeznaczył na bilet do Paryża. Miał 30 lat. Mieszkał na ulicy. Żył ze sprzedaży swych obrazów. Jednocześnie studiował na Wydziale Sztuk Pięknych.

W czasie pobytu w Europie po raz pierwszy poszedł do kina (sic!) i zafascynował się filmem. „Milczenie owiec” i „Kochankowie na moście” to produkcje, które zrobiły na nim największe wrażenie. Swoją osobistą przygodę ze światem filmu Kim Ki-Duk rozpoczął jako autor scenariuszy, które zaczął pisać tuż po powrocie do Korei. W 1993 roku zdobył pierwszą nagrodę w tej dziedzinie. Educational Institute of Screenwriting wyróżnił jego scenariusz „Malarz i przestępca skazany na śmierć”. Jak wspominał: „O tym, że chcę być reżyserem, zdecydowała podróż po Europie. Jeździłem pociągiem, zwiedziłem piętnaście krajów i zrozumiałem, że mogę mieć marzenia”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.