Facebook Google+ Twitter

Filozofia w szkole - uczyć czy nie?

Nie trzeba od razu być miłośnikiem mądrości. Na początku wystarczy się nią zaciekawić. Jakie korzyści mogą płynąć z nauczania filozofii w szkole? Czy to jest potrzebne?

Projekty wprowadzenia nauczania filozofii do szkół pojawiają się i gasną. Są już opracowane programy, istnieją podręczniki do nauczania filozofii w szkole, napisane przez naukowców, filozofów z różnych ośrodków uniwersyteckich w kraju. Jednak zajęcia z filozofii odbywają się w nielicznych szkołach, np. w Lublinie, Krakowie czy Rzeszowie.

Potrzeba filozofii

Dlaczego? Czy powodem jest brak kadry? Chyba raczej brak chęci. Jest wiele osób z uprawnieniami pedagogicznymi (jeśli w czasie studiów lub po ich ukończeniu o to zadbały), które mogą uczyć w szkołach gimnazjalnych i liceach. W wielu szkołach są uczniowie, którzy nie uczęszczają na lekcje religii. Jako alternatywę mają proponowaną etykę, ale tylko na papierze. W ilu bowiem szkołach prowadzone są osobne zajęcia z etyki? A przecież etyka należy do filozofii.

Dodatkowy przedmiot w szkole to „problem” dodatkowego etatu dla nauczyciela, dodatkowej puli pieniędzy wydanej na pensje dla kogoś, kto chce uczyć młodzież sprawnego myślenia. Może warto w końcu zaryzykować?

 

Warto się uczyć
 

O korzyściach nauczania filozofii mówi doc. dr hab. Robert Piłat, kierownik Zakładu logiki i języka w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Jest on autorem m. in. podręcznika "Edukacja filozoficzna" dla gimnazjum. W 2005 r. ukazała się ostatnia, trzecia cześć podręcznika, w którym poruszane są zagadnienia związane z człowieczeństwem, jak np. wolność, komunikacja międzyludzka, funkcjonowanie jednostki we wspólnocie czy sens życia.




 

 

 









Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Popatrzcie tylko jaka jest mlodzież ? - Ma ' wyprane ' mózgi przez kulture masową i jest nietolerancyjna.
Ileż to uczniow cierpi z powodu roznego rodzaju odmiennosci, ileż to było z tego powodu samobójstw a nawet morderstw ?! No i dlaczego tak sie dzieje?- Bo nikt nie uczy w szkole dzieci tolerancji i wolnego myslenia i przez to rosną jak grzyby po deszczu nawzajem sie kontrolujace i ' karcące ' automaty.
Miejmy nadzieje że filozofia to zmieni, dlatego m.i. trzeba jak najszybciej wprowadzić ją do szkół !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinno się uczyć nie tyle filozofii co ' FILOZOFOWANIA ' i to jak najszybciej !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.02.2007 21:26

Co by nie sadzić... ale, trzeba najpierw dzieci nauczyć dobrze pacierza, a potem katechizmu, a jak starczy czasu to najwyżej poczytać coś z "Summy" Tomaszowej. Amen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za istotny według mnie problem

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

do ASEN:

- może i filozofowie są sobie winni, ale tylko częściowo. Nie wszystko można powiedzieć prosto, szybko i łatwo. Czasem trzeba użyć nieco bardziej specjalistycznego słownictwa. Każda dziedzina nauki ma ten "problem" posiadania specyficznej terminologii i nie ma rady ;-)
Ale oczywiście - od czego mamy słowniki no i umiejętności takiego doboru słów, by możliwie jak najwięcej osób nas rozumiało...

"Filozof-ziomal"... o, tu mnie rozbawiłeś. To prawie jak manifest! ;-)
Ale przyznać muszę, że wiele razy spotkałam sie z opiniami w różnych środowiskach: "jeśli ktoś skończył filozofię, to z jego normalnością jest na bakier". Cóż... zaglądam w papiery... i wszystko u mnie w porządku!

Wiele zależy od człowieka. Wiadomo, podczas studiów nabywamy pewnych umiejętności, ale trzeba jeszcze umieć "po prostu" rozmawiać. Wydaje mi się, że z chwilą gdy ekonomista, lekarz, filozof nie potrafią pogadać sobie o filmie w kinie albo o tym co było na obiad... to cóż im z tej wiedzy, którą przez lata zdobywali...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: JAROCIN
- doczekamy się... w końcu się doczekamy.
Wzmianki o rozmaitych zagadnieniach podczas lekcji języka polskiego, historii, fizyki czy katechez to zbyt mało. Każdy nauczyciel realizuje swój program i nie ma czasu na zbyt rozbudowane "dodatki".
Czasem wątki z historii filozofii, zwykle przy okazji "wejścia" w kolejne epoki polega na opracowaniu przez uczniów referatów. Szczęście, gdy uczniowie robią to rzetelnie, a nauczyciel wymaga i... rozumie konieczność umiejętnego stosowania zadań nadobowiązkowych, by zaciekawić, by pobudzić do refleksji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem magistrem filizofii i mam również przygotowanie pedagogiczne. Niestety nie ma zapotrzebowania na nauczycieli filozofii. A szkoda. Od tylu lat mówi się o potrzebie powrotu filozofii do szkół, jednak niestety dalej wszystko stoi w miejscu. Dziękuję za podjęcie tematu. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo: tak?:-)
Ja wiem tylko, że brat jest zachwycony :-) Zresztą sam zmierza w tym kierunku, z tego co mi wiadomo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

do MARTY
- owszem, od wykładowcy wiele zależy. Wyłącznie wiedza to za mało, bo audytorium będzie spało. Wyłącznie "przebojowość" to też za mało bo się zrobi teatr jednego aktora...

do AGATY
- i to nawet ma z etykiem "z prawdziwego zdarzenia" ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.