Facebook Google+ Twitter

Filozoficzny niezbędnik humanisty

Filozofia działa jak magnes. Jednych przyciąga, innych odpycha. Jej mianem chętnie się posługujemy, ale - o dziwo - najczęściej z pejoratywnym wydźwiękiem. Tymczasem filozofia nie jedno ma imię, a ich ogarnięcia podjął się Tadeusz Gadacz.

Okładka książki / Fot. Ryszard K. HetnarowiczW księgarniach można już kupić drugi tom "Historii filozofii XX wieku". Już pierwszy wywołał duże poruszenie i był szeroko komentowany. Reklamowany przez wydawcę (Znak) jako "obowiązkowa lektura każdego wykształconego człowieka" okazał się wartością, którą trudno zakwestionować. Pokoleniom humanistów wychowanym na historycznej klasyce Władysława Tatarkiewicza od dawna brakowało takiego kompendium wiedzy, które omawiałoby - jakże różne i rozliczne przecież - zjawiska z dziedziny myśli filozoficznej XX wieku.

W wielu sytuacjach korzystanie ze źródeł było wykluczone ze względu na brak dostępności i - co w tym wypadku ma zasadnicze znaczenie - niemożność ogarnięcia całości. Tymczasem taka tytaniczna praca stała się rzeczywistością i nie przekroczyła możliwości jednego człowieka! To dzieło bezprecedensowe, jak słusznie podkreśla wydawca, we współczesnej humanistyce.

Już w pierwszym tomie autor spłaca dług wdzięczności, jaki zaciągnął u swoich mistrzów, nauczycieli i ludzi utwierdzających go w sensie tej pracy, inspirujących. Wśród nich znaleźli się nie tylko ks. Józef Tischner, Roman Ingarden, Leszek Kołakowski, Zbigniew Kuderowicz czy Barbara Skarga, ale i autorzy obcojęzycznych opracowań, tacy jak Alfred J. Ayer, Innocenty Maria Bocheński, Giovanni Fornero czy John Passmore. Ta lista jest bardzo długa, bo i obszar penetracji źródłowych Tadeusza Gadacza jest niezwykle rozległy, a od zamysłu napisania takiego kompendium do chwili wydania upłynęło ponad ćwierć wieku. W tym roku ukazały się pierwsze dwa tomy (zapowiadany jest także trzeci), a całość obejmie 14 woluminów.

Można zapytać, co takiego jest w tej pracy, że wziąwszy do ręki tom pierwszy i przeczytawszy go, z niecierpliwością czeka się na kolejne? Co uprawomocnia wydawcę do nazywania tego dzieła lekturą obowiązkową wykształconego człowieka? Odpowiedź, po części, padła już wyżej, ale o dwóch walorach tego kompendium wiedzy o filozofii XX wieku trzeba powiedzieć.

Pierwszym z nich jest ujęcie tematyki. Kanalizuje ono nasze myślenie w określone koryta filozoficznej rzeki i każe nieść się jej nurtom. Jak sądzę, nie jest dziełem przypadku wprowadzenie w to dzieło, powierzone nurtowi filozofii życia. Pretekstem do tego może być zarówno chronologia, jak i... powszechność używania określenia "filozofia życia" w naszej codzienności. A więc można traktować ten swoisty prolog jako zaproszenie dla wszystkich, którzy w swoim życiu odczuwają obecność filozofii (nawet nienazwaną) lub jej obecności (nazwania) poszukują.

Prowadzi nas Tadeusz Gadacz przez pragmatyzm, filozofię ducha, by w drugim tomie rzucić czytelnika w nurty neokantyzmu, filozofii egzystencji i filozofii dialogu. A potem pozostawia dryfujących po i tak szerokim już dorzeczu aż do pojawienia się kolejnych nurtów - jemu już znanych i zaznanych, ale dla czytelnika będących jeszcze swoistym intelektualnym dreszczykiem oczekiwania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

"Filozofia jest żyjącą inteligencją, żywym myśleniem, któremu przyświecać powinna dobra wola
i intelektualna uczciwość. To właśnie jest mądrość, której szukamy."
/Jan Hartman/

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W filozofii rzecz polega na tym, by zacząć od czegoś tak prostego, że wydaje się niewarte wypowiedzenia,
a skończyć na czymś tak paradoksalnym, że nikt w to nie uwierzy."
/Bertrand Russell/

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

"Autor podszedł do dzieła prof. Gadacza z ogromną życzliwością i znajomością kontekstu historycznego."
Bo taki też jest właśnie Autor recenzowanego dzieła - prof. Tadeusz Gadacz.
W rozmowie z Jackiem Żakowskim, publikowanej na łamach "Polityki" pod wymownym tytułem "Nie ma szczęścia bez myślenia" Tadeusz Gadacz na zadane pytania daje odpowiedzi ponadczasowe:
"Przecież w ludzkiej rzeczywistości - w świecie ducha, emocji, psychiki - nic nie jest takie jak w świecie materii. Kiedy naciśnie pan guzik pilota, natychmiast zmienia się program w telewizorze. Kiedy naciśnie pan kilkanaście guzików w telefonie, natychmiast w świat idzie pański esemes. Gdy męczy pana hałas, naciska pan guzik w radiu i nastaje cisza. Technologia jest łatwa. Technologiczne zależności są proste. W realnym ludzkim świecie nie ma takich guzików. Jest tragizm, niepewność, lęk, ostateczność, niepowtarzalność, nieprzewidywalność."
http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=542&news_id=166201&layout=1&forum_id=2444&fpage=Threads&page=text

Lektura określana "Niezbędnikiem Inteligenta" powinna być dostrzeżona przez każdego człowieka, czasami nie tylko, jak zauważyła w komentarzu poprzedzającym Jola: "mimo że polecany jest jako "lektura obowiązkowa wykształconego człowieka", ale czasami również mimo, że człowiek jest wykształcony - powinien do tej lektury zajrzeć, bo jest to przede wszystkim niezbędnik człowieka myślącego racjonalnie, nie umniejszając przy tym znaczenia uduchowienia i wrażliwości, siły poznawczej energetyzującej najlepszymi motywacjami - bez względu na stopień wykształcenia.

Jeszcze raz wyrażam swój zachwyt komentowaną recenzją.
Gdyby to było możliwe - gwiazdki zapalała bym pod każdym zdaniem recenzji Ryszarda :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością perfekcyjnie tę zasadę stosował:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Lidią. Rozpiętość między "Historią filozofii po góralsku" i "Filozofią Dramatu", pokazuje że Tischner nie tylko teoretyzował o dialogu, ale prowadził go nieustannie ze swoimi odbiorcami - zarówno tymi filozoficznie wyrobionymi, jak i tymi, którzy o filozofii wiedzą niewiele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę, że jednak odkrył... :-) To jedyny w swoim rodzaju styl. Wiem, jak prowadził wykłady Tischner i wiem, że w Gadaczu dużo z Tischnera... Wszak był jego uczniem.:-) No cóż, trzeba więc książkę kupić :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tishner Ameryki nie odkrył - jest to zasada dobrego pisania w ogóle:)
Warto by ją wrzucić do naszgo stylebooka:]
Brawo za recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Praca wykonana przez prof. Gadacza, wielkiego erudytę, jest po prostu imponująca, mam pierwszy tom, wybieram się po drugi.Co bardzo cenię - to język. Profesor w pełni stosuje zasadę ks.Tischnera, uczącego, że tekst ma być klarowny i logiczny, zrozumiały nawet dla..przedszkolaka.
;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Czym jestem? Co powinienem robić? W co mogę wierzyć i czego mogę się spodziewać? Do tego sprowadza się wszystko w filozofii".
Georg Christoph Lichtenberg

Warto więc byłoby choćby od czasu do czasu zajrzeć do niezbędnika, mimo że polecany jest jako "lektura obowiązkowa wykształconego człowieka". ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez lukrowania filozofią słowa pochwały :)

Po prostu wspaniała recenzja! - Z silnie i właściwie przekonywującym akcentem w zakończeniu.

Moje odniesienie do komentowanej recenzji może być zbyt subiektywne, ale Tadeusz Gadacz to Autor mojej ulubionej lektury
"O umiejętności życia", która określana jest jakby trzecim tomem międzypokoleniowego tryptyku, zapoczątkowanego przez "Książeczkę o człowieku" Romana Ingardena i kontynuowanego w "Jak żyć" Tischnera.

"Nie tylko poradniki z prostymi receptami. Książki myślące także. Im bardziej w życiu dominuje techniczno-ekonomiczny pragmatyzm, tym lepiej sobie uświadamiamy, że bez humanistyki materia dusi człowieka."
...
Filozofowie "...Może nie znają ekonomii albo zarządzania, ale potrafią rozumieć procesy i zjawiska, a odpowiednich formułek mogą się szybko nauczyć. Zdobyć konkretne umiejętności można niemal z dnia na dzień, a twórcze, analityczne myślenie musimy ćwiczyć latami, żeby osiągnąć maksimum własnych możliwości."
...
"To leży w interesie publicznym. Bo czym w społeczeństwie jest więcej dobrze myślących ludzi, tym lepiej się ogółowi wiedzie."
- powiedział Tadeusz Gadacz w rozmowie z Jackiem Żakowskim, opublikowanej na łamach "Polityki" pod wymownym tytułem "Nie ma szczęścia bez myślenia".
Na zarzut J. Żakowskiego, że "To mi już pachnie utopią. Bo wszyscy filozofami nie będą." - T. Gadacz odpowiedział:
"Tego też uczy filozofia. Arystoteles uczył, że każdy musi sobie znaleźć złotą miarę. Nie każdy może być wielkim filozofem, ale każdy może być szczęśliwy, jeśli tę swoją miarę odkryje."
...
"...rozsądek wymaga umiejętności myślenia."
...
"Kiedy człowiek wyćwiczy myślenie i nabierze rozsądku, to dużo mniej się myli, więc ma lepsze życie. I wszyscy wokół niego także."

Z dużą radością przeczytałam tekst przed napisaniem komentarza.
Za bardzo przydatną i przyjaznym językiem przekazaną recenzję, Ryszardzie ***** :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.