Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11355 miejsce

"Fin de siecle’owy salon muzyczny" w Centrum Języków Romańskich

Fin de siècle to francuskie określenie "końca wieku" lub "końca pewnej ery". Skąd wziął się koncert pod takim tytułem na Carnavaliach? Radość, huczne tańce i zabawy, a tu nagle 15 lutego wyciszenie i nostalgia?

"Fin de siecle’owy salon muzyczny" - scena przed koncertem, sala lustrzana w Centrum Języków Romańskich / Fot. Artur BińkowskiOkazało się to celowym zamysłem konsultowanym przez Małgorzatę Wilczyńską - dyrektorkę Festiwalu z etnografką Aldoną Plucińską, autorką książki "Polskie świętowanie Adwent, Gody, Zapusty". Polski karnawał zaczynał się od Tłustego Czwartku i trwał do Ostatków. Przez cały okres trwały bale i zabawy, lecz jeden dzień wyłamywał się z tego karnawałowego szaleństwa - był to poniedziałek, dzień wytchnienia i zadumy przed zbliżającym się okresem Wielkiego Postu.

Podczas Festiwalu Carnavalia każdy dzień miał swoją nazwę. Był Tłusty Czwartek, Paradny Piątek, Przebrana Sobota, Taneczna Niedziela, Kameralny Poniedziałek i Ostatkowy Wtorek - każda nazwa dostosowana do specyfiki dnia.

"Fin de siecle’owy salon muzyczny" - Alexandra Kędra podczas koncertu / Fot. Artur Bińkowski"Fin de siecle’owy salon muzyczny" - wprowadzenie do koncertu, Alexandra Kędra / Fot. Artur BińkowskiW Kameralny Poniedziałek główną imprezą był koncert "Fin de siecle’owy salon muzyczny". Alexandra Kędra, wielokrotnie w Łodzi występująca na różnych imprezach filmowych w roli tapera do filmów niemych, tym razem przygotowała prezentację multimedialną oddającą atmosferę schyłku XIX i początku XX wieku. Tematem przewodnim była moda, kabaret, operetka i wystrój domów. Zdjęciom i skanom obrazów, plakatów i widokówek towarzyszyła wykonywana na żywo karnawałowa muzyka taneczna grywana podczas spotkań w salonach tamtych czasów. Sama Pani Alexandra była również ubrana zgodnie ze stylem epoki.

"Fin de siecle’owy salon muzyczny" - widownia w blasku świec / Fot. Artur BińkowskiKoncert odbywał się w bardzo ciekawej scenografii zrobionej w Sali Lustrzanej Centrum Języków Romańskich przez Alexandrę Kędrę i Małgorzatę Kałużną-Kotwicę. Kostiumy karnawałowe i blask świec potęgowały wrażenie przeniesienia w czasie. Żaneta Cornily - językoznawca, muzyk, właścicielka Centrum Języków Romańskich / Fot. Artur BińkowskiBardzo ciekawym pomysłem okazało się połączenie muzyki na żywo z multimedialnym pokazem i odpowiednią scenerią sali.

W odpowiedzi na moje pytanie o dalsze podobne przedsięwzięcia w Centrum - Żaneta Cornily odpowiedziała: "Przewidujemy cykliczne spotkania z muzyką. Kwiecień chciałabym poświęcić językowi francuskiemu, bo został nieco na boku. Będzie weekend z kinem francuskim i koncert pani Aleksandry Kędry, która łączy muzykę z wizją, z filmem".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tekst jak zwykle ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.