Facebook Google+ Twitter

Finał DBE: pierwsze zwycięstwo Turowa

Prokom Trefl Sopot potrzebuje tylko jednego zwycięstwa, aby cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa Polski. Sopocianie już dzisiaj mogli zakończyć rywalizację z Turowem, lecz gospodarze zrobili wszystko co w ich siłach, aby zatrzymać gości.

Pierwsza kwarta należała do Turowa, który w tej partii trafił aż pięć razy za trzy. To właśnie rzuty z dystansu przyczyniły się do tego, że gospodarze prowadzili 26:15. Osiem „oczek” dla Turowa rzucił Thomas Kelati. Na początku drugiej odsłony pięć punktów z rzędu zdobył Prokom i przewaga gospodarzy zmalała do sześciu punktów. Turów wykorzystywał każdy błąd Prokomu. Po 15 minutach gry Turów miał na swoim koncie 7 „trójek” i prowadził 36:22. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy przewaga Turowa wynosiła już 20 punktów! Prokom miał widoczne problemy ze zdobywaniem punktów zza linii 6,25, sopocianie trafili tylko jedną „trójkę”. Ostatecznie Turów prowadził po 20 minutach gry 49:31. Z dorobkiem 17 punktów pierwszą połowę zakończył Kelati.

- Gramy o życie. Musimy wszystkie siły włożyć w ten mecz, bo jak przegramy to będzie koniec zawodów. Jesteśmy zdeterminowani. Najważniejsza jest mobilizacja. Musimy grać spokojnie i konsekwentnie. Na pewno mamy przewagę, lecz czasami to jest złudne wrażenie – powiedział w przerwie mecz rozgrywający Turowa, Łukasz Koszarek.

Po wznowieniu gry Turów nadal demolował Prokom. Goście mieli na swoim koncie 11 strat i tylko jedną celną „trójkę” przy 11 Turowa, 59:33. Na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty 13 „trójkę” dla gospodarzy rzucił Łukasz Koszarek, 65:40. W kolejnych akcja pięć punktów z rzędu zdobyli przyjezdni i trener Turowa, Saso Filipovski poprosił o czas. Na czwartą kwartę Turów schodził, prowadząc różnicą 20 punktów, 67:47.

Thomas Kelati. / Fot. Łukasz SolskiW czwartej kwarcie gra nie uległa zmianie. Turów nadal kontrolował grę, rzucając celnie za trzy. Gospodarze zagrali perfekcyjnie w ataku i podobnie w obronie. – Cieszę się, że nie przegraliśmy 4-0, że cały czas gramy dalej. Dzięki publiczności i szczególnie dla niej wygraliśmy i nadal jesteśmy w finale, nadal się liczymy w walce o zwycięstwo – powiedział po meczu najskuteczniejszy zawodnik spotkania, Thomas Kelati, który rzucił dzisiaj 28 punktów, w tym siedem razy za trzy. Dla przyjezdnych 15 „oczek” uzbierał Jasmin Hukić.

Stan rywalizacji: 3-1 dla Prokomu.

Turów Zgorzelec – Prokom Trefl Sopot 86:71
(26:15, 23:16, 18:16, 19:24)


ZOBACZ TAKŻE:

- Prokom o krok od tytułu!
- Drugi mecz także dla Prokomu
- Prokom lepszy po dogrywce

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.