Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5474 miejsce

Finał Ligi Światowej 2011 już za nami. Emocji nie brakowało

Rosja pokonała Brazylię 3-2 w finale Ligi Światowej, a Polska nie dała szans Argentynie w meczu o 3 miejsce. To najważniejsze rozstrzygnięcia zakończonego wczoraj w Gdańsku turnieju. Zarówno w meczach o medale, jak i we wcześniejszych spotkaniach, emocji nie brakowało.

Medal po 14 latach


 / Fot. PAPW niedzielę rozegrane zostały ostatnie mecze tegorocznej edycji Ligi Światowej. Najpierw o godzinie 17 na parkiet wyszły reprezentacje Polski i Argentyny. Stawką spotkania było miejsce na podium. Był to już drugi mecz tych drużyn podczas turnieju. W piątek Polska wygrała po bardzo trudnym boju z Albicelestes 3-2. Należy jednak dodać, że trener Weber dokonał w tym meczu wielu zmian, oszczędzając siły podstawowych zawodników na spotkanie półfinałowe z Brazylią.

Niedzielny rewanż obu drużyn od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy turnieju. Polacy prowadzili na przerwach technicznych odpowiednio: 8:6 i 16:12. Nasi zawodnicy do końca grali bardzo skutecznie, nie popełniali prostych błędów i w efekcie wygrali całą partię 25-18. Argentyńczycy mieli duże problemy z grą blokiem oraz przyjęciem zagrywki. Zadania nie ułatwiał im Łukasz Żygadło, który wystawiał bardzo dobre piłki do skrzydeł oraz sporadycznie na środek siatki. Kolejne dwie partie były zdecydowanie bardziej emocjonujące. W drugim secie Polacy prowadzili już różnicą kilku "oczek" (9:6 i 16:13), ale goście bardzo szybko zagrali kilka skutecznych akcji i na tablicy wyników widniał remis (17:17). Kolejne 3 akcje znów należały do podopiecznych Andrei Anastasiego (21:18). Jednak Argentyna po raz drugi zdołała wyrównać (22:22).

Końcówka należała jednak do mistrzów Europy, którzy do końca seta zachowali "zimną krew" i po kapitalnym ataku Jakuba Jarosza prowadzili w meczu już 2-0. Ostatnia partia miała zupełnie inny przebieg. Argentyńczycy wypracowali sobie trzypunktową przewagę i wydawało się, że kontrolują sytuację. W tym momencie bardzo dobrą zmianę dał Michał Kubiak, który dwukrotnie skończył ważne piłki i na drugiej przerwie technicznej, Polska odzyskała minimalne prowadzenie. Końcówka znów była dosyć nerwowa. Mimo to Polacy nie dali sobie odebrać zwycięstwa i triumfowali w partii 25:22, a w całym meczu 3-0.

W spotkaniu na szczególną uwagę zasługuję bardzo dobra postawa wszystkich zawodników, którzy grali w wyjściowym składzie. Łukasz Żygadło mógł wystawiać piłki gdzie tylko chciał, ponieważ zarówno skrzydłowi, jak i środkowi grali skutecznie w ataku. Kolejny znakomity występ zanotował Bartosz Kurek, zdecydowanie najlepszy zawodnik reprezentacji Polski w tym turnieju. Wreszcie odblokował się także Jakub Jarosz, który imponował nie tylko pewnością siebie, ale również skutecznością (17 punktów w meczu). Po ostatniej piłce nasi reprezentanci nie kryli radości z pierwszego w historii medalu Ligi Światowej.

Polska - Argentyna 3-0
(25:18; 25:23; 25:22)


Polska: Nowakowski (7), Kosok (7), Kurek (14), Jarosz (17), Ruciak (2), Żygadło (4), Ignaczak (libero) oraz Kubiak (4)

Argentyna: Conte (14), Quiroga (3), Sole (5), Pereyra (8), Crer (8), De Cecco (3), Gonzalez (libero) oraz Ocampo (3), Uriarte (1)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.