Facebook Google+ Twitter

Finał Ligi Światowej. Amerykanie lepsi od Kuby w meczu o nic

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pokonała w pierwszym dzisiejszym meczu Kubę 3-2. Był to jednak mecz bardziej towarzyski, ponieważ obie drużyny już wcześniej straciły szansę na awans do półfinałów.

Paul Lotman / Fot. MaryG90/Creative Commons 3.0Wielcy przegrani turnieju finałowego Ligi Światowej stworzyli nadspodziewanie dobre widowisko. Pierwsza partia zaczęła się lepiej dla Kubańczyków, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Drużyna Jankesów jednak szybko doprowadziła do remisu i wyszła na kilku punktowe prowadzenie. W końcówce partii jednak zdecydowanie lepiej zagrali podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda i ostatecznie wygrali 25:23. W drugim secie zdecydowanie dominowali już zawodnicy trenera Knipe'a. Efektem było zwycięstwo 25:21 i remis w całym spotkaniu. Trzecia partia to wciąż ofensywa Amerykanów, którzy po świetnych akcjach Andersona i Lotmana pewnie triumfowali 25:18. Wówczas wydawało się, że Kubańczycy nie będą już walczyć w spotkaniu, które pozbawione było jakiejkolwiek stawki. Nic bardziej mylnego. Zawodnicy z gorącej wyspy podjęli rywalizację w czwartym secie. Partia od początku była rozgrywana punkt za punkt i dopiero w końcówce Kuba wypracowała sobie przewagę. Ten fragment meczu Kubańczycy wygrali 25:21.

Zobacz również: Finał Ligi Światowej. Podsumowanie pierwszego dnia rozgrywek

Tie break, tak jak większość meczu był bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi. Nie brakowało także błędów własnych z obu stron. Dopiero w ostatniej akcji, David Lee wykonał efektowny blok na lewym skrzydle i zapewnił Amerykanom zwycięstwo 15:13 i 3-2 w całym meczu.

Zobacz rownież: Finały Ligi Światowej. Rosja pierwszym półfinalistą


Bardzo dobre zawody rozegrali Matthew Anderson (29 punktów) i Paul Lotman (18 punktów) w drużynie amerykańskiej oraz Henry Bell (21 "oczek") i Wilfredo Leon(20 "oczek"). Dzięki zwycięstwu, Amerykanie zajęli 3 miejsce w grupie F. Kubańczycy muszą "zadowolić się" ostatnią lokatą.

USA - Kuba 3-2
(23:25, 25:21, 25:18, 21:25, 15:13)


USA: Anderson (29), Lee (11), Lotman (18), Thornton (2), Holmes (7), Stanley (11), Lambourne (L) oraz Patak, Holt (4), Rooney oraz Touzinsky

Kuba: Leon (20), Camejo (2), Bell (21), Mesa (10), Diaz (2), Hernandez (16), Gutierrez (L) oraz Perdomo (1), Macias i Cepeda

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

sportowiec
  • sportowiec
  • 08.07.2011 23:22

Zawsze jest w sporcie walka o zwyciestwo w rywalizacji .wygrana zawsze jest czyms pozytywnym , potwierdza wygraną lepszego .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.