Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22267 miejsce

Finał Ligi Światowej: Francuzi na dobry początek

Po wspaniałych występach polskich siatkarzy w fazie grupowej Ligi Światowej, mamy uzasadnione nadzieje na zwycięstwo w całym cyklu. Kto stanie nam na przeszkodzie? Dziś zmierzymy się z Francją.

Znamy skład finałowych grup, a cała siatkarska Polska szykuje się do wielkiego święta w katowickim Spodku. Podopiecznych Raula Lozano czekają spotkania z Amerykanami i Francuzami, a mistrzowie świata - Brazylijczycy zmierzą się z Rosją i Bułgarią. "Polska" grupa E uznawana jest za teoretycznie łatwiejszą.

Czy rzeczywiście? W porównaniu do grupy F z mistrzami świata i zawsze groźnymi Rosjanami, można zaryzykować takie stwierdzenie. Należy jednak docenić klasę Amerykanów i Francuzów. Tym bardziej, że te dwie niedoceniane drużyny są głodne sukcesów. Biało-czerwoni liczą na wyjście z grupy, a to oznacza, że teoretycznie możemy zagrać z każdą z ekip grających w turnieju finałowym Ligi Światowej. Na początek zmierzymy się z Francją. Warto więc poznać naszych dzisiejszych rywali.

Rywale na "dzień dobry"


Trójkolorowi udział w turnieju zawdzięczają, przyznanej im przez organizatorów "dzikiej karcie". Warunkiem uzyskania tego przywileju, było zajęcie drugiej lokaty w grupie eliminacyjnej do finału Ligi Światowej, dobra postawa w każdym spotkaniu, aktualna, równa forma i ...poparcie gospodarzy. Spośród kandydatów (Francja, Kuba i Finlandia), to francuscy siatkarze prezentowali się najlepiej i to oni otrzymali przepustkę do gry w Katowicach. Decyzja ta wywołała sporo emocji, szczególnie na Kubie. Jednak sam fakt świetnego występu Francuzów w zeszłorocznej edycji Ligi Światowej (2 miejsce tuż za Canarinhos) świadczy o słuszności wyboru organizatorów. Ekipa prowadzona przez Philipe'a Blaina aż pięciokrotnie musiała uznać wyższość rywali z grupy B tegorocznej edycji Ligi Światowej. Po dwie porażki z zespołami USA i Włoch nie były takim zaskoczeniem jak przegrana z Japonią 3:1 na wyjeździe. Podkreślić jednak trzeba, że tylko trójkolorowi znaleźli sposób na pokonanie Amerykanów w tej grupie. Ta sztuka nie udała się ani Włochom, ani Japończykom.

Francuskie armaty...


Gwiazdą francuskiej ekipy jest niezastąpiony Frantz Granvorka, który regularnie zdobywa punkty zarówno z ataku, jak i bloku. Trener Blain oszczędzał jednak tego zawodnika w fazie grupowej. Pełne spotkania Granvorka rozgrywał tylko gdy mecz był zacięty od początku do końca. Tak było w wygranym spotkaniu z USA u siebie, w dwóch meczach z Włochami i w zaciętych potyczkach z Japonią wygranych dwukrotnie 3:2. W każdym z tych spotkań francuski atakujący był najlepiej punktującym zawodnikiem na boisku. Na pozycji atakującego wspomagać go będzie Antonin Rouzier, który jest równie skuteczny na siatce. Ten 20-letni siatkarz miał sporo okazji do pokazania swojego olbrzymiego talentu w fazie interkontynentalnej.

Na pozycji rozgrywającego na pewno wystąpi Pierre Pujol, który zagrał niemal we wszystkich spotkaniach fazy interkontynentalnej Ligi Światowej, w zaledwie kilku ustępując miejsca Loïc Le Marrecowi. Pujol znalazł się w ósemce najlepiej rozgrywających fazy grupowej tegorocznej Ligi Światowej. Ten 23-letni zawodnik urodzony w Bordeaux jest wielką nadzieją francuskiej siatkówki. Jego szczególnym atutem jest ambicja w grze. Jego idolem na rozegraniu jest, nie kto inny jak genialny Ricardo z ekipy Brazylii. W niedługim czasie Pujol ma szanse stać sie równie dobrym, jeśli nie lepszym siatkarzem.

Na przyjęcie narzekał w ostatnich spotkaniach trener Francuzów, a to za sprawą absencji w składzie Stéphane'a Antiga. Guillaume Samica i urodzony w Bułgarii Bojidar Slavev, pozostali przyjmujący, co prawda nie grali źle, ale zdarzały im się seryjnie tracone punkty w przyjęciu zagrywki. Antiga to zawodnik, który od tego sezonu pojawi się na polskich, ligowych parkietach. Wzmocni Skrę Bełchatów. O jego sile i pozycji w reprezentacji świadczą słowa trenera, który oczekuje poprawy w przyjęciu po powrocie Stephane'a. Antiga nie grał w żadnym oficjalnym spotkaniu reprezentacji Francji od 28 maja, regenerując siły na finał Ligi Światowej.
Antiga pamięta zeszłoroczny mecz finałowy Ligi Światowej. Po cichu liczy na powtórkę z 2006 r. Na pozycji przyjmującego należy również wyróżnić Samice, który oprócz poprawnego przyjęcia zagrywki i świetnych obron, zdobywa mnóstwo punktów z ataku.

Podstawę defensywy trójkolorowych stanowi jeden, niski, ale jakże waleczny i skuteczny w obronie Jean-François Exiga. Libero trójkolorowych został zresztą wyróżniony jako najlepszy przyjmujący i broniący zawodnik rundy interkontynentalnej Ligi Światowej 2007. Jako jedyny wygrał dwie klasyfikacje. To świadczy o klasie i aktualnej formie tego zawodnika. Zadanie libero francuskiego zespołu jest o tyle trudne, że zastępuje innego słynnego reprezentanta trójkolorowych na tej pozycji - Huberta Henno. Można być jednak pewnym dobrego występu aktualnego libero ekipy Francji.

W trójce najlepiej blokujących w rundzie interkontynentalnej wyróżniono Olivera Kieffera, a całkiem wysoko w tej klasyfikacji znalazł się również środkowy Romain Vadeleux, który przebojem wdarł się do podstawowego składu trójkolorowych już w zeszłym sezonie.

Obrona, obrona i jeszcze raz obrona...


Świątynia polskiej siatkówki - Spodek, Katowice. / Fot. Daniel KurFrancuzi pokazali w meczach grupowych, że świetnie bronią, a mecze z ich udziałem to kilkusetowe horrory. Wybitnie trudne zadanie czeka Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego, którzy będą musieli przedrzeć się przez solidny blok rywali, a mocnymi atakami nie dawać szans na podbicie piłek przez Exigę czy Samice. Ważnym elementem będzie również skuteczna zagrywka polskich siatkarzy. Podstawową sprawą będzie przełamanie świetnej defensywy rywali.

Wszystko to zapowiada niesamowitą walkę już pierwszego dnia finału w Katowicach. Rangę tego spotkania podnosi fakt, że Francuzi jako jedyni pokonali Brazylię podczas Mistrzostw Świata w Japonii w 2006 r.
Trójkolorowi stawili również zacięty opór Canarinhos w zeszłorocznym finale Ligi Światowej, przegrywając nieznacznie po tie-breaku 2:3. Siła ekipy trójkolorowych jest więc ogromna, ale to Polska jest wicemistrzem świata i czwartą ekipą według rankingu FIVB.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.