Facebook Google+ Twitter

Finał nie dla Polaków

Najlepszy polska para deblowa - Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski przegrali w półfinałowym spotkaniu w turnieju Masters Series w Paryżu. Porażka ta wyeliminowała Polaków z występu w finałowych rozgrywkach w Szanghaju.

Od lewej: Frystenberg i Matkowski / Fot. PAPZa faworyta spotkania przeciwko deblowi z RPA Coetzee i Moodie można było uznać parę Fyrstenberg i Matkowski. To Polacy znajdowali się ostatnio w lepszej formie, wygrali turniej z cyklu Masters Series w Paryżu, a wreszcie pokonali parę z RPA kilka tygodni wcześniej.

Duet tenisistów z RPA kontrolował mecz praktycznie przez cały jego przebieg. 1 set to jedno przełamanie serwisu Polaków i ostatecznie zwycięstwo w secie 6:4. W drugim secie pomimo starań Polaków i odrobieniu jednego z "przełamań" własnego serwisu, Fyrstenberg i Matkowski nie istnieli na korcie. Tenisiści z RPA w drugiej partii ostatecznie wykorzystali wszystkie szanse na tzw. "breaka" i aż trzykrotnie odebrali serwis Polakom. Ostatecznie mecz po 65 minutach zakończył się zwycięstwem pary Jeffa Coetzee i Wesleya Moodie 6:4, 6:3.

Pomimo porażki, występ w Paryżu Mariusz i Marcin mogą uznać za bardzo udany. Zwycięstwo nad najlepszym deblem świata - braćmi Bryan ze Stanów Zjednoczonych już na stałe zapisało się do pamięci kibiców i statystyków tenisowych. Końcówka sezonu to znowu - podobnie jak zwykle - świetna gra Polaków. Triumf w turnieju Masters Series w Madrycie, odniesiony w październiku to z pewnością największy sukces męskiego tenisa w Polsce, od czasów Wojciecha Fibaka.

Polakom niestety nie udało się powtórzyć sukcesu z 2006 roku, kiedy to debel Fyrstenberg/Matkowski znalazł się w ósemce najlepszych par świata i zagrał w prestiżowym finale Masters Cup w Szanghaju. Zadecydowały o tym głównie fatalne występy podczas turniejów wielkoszlemowych. Porażki w pierwszych rundach w Nowym Jorku oraz Londynie to występy, o których Polacy jak najszybciej chcieliby zapomnieć. Główny problem Mariusza i Marcina to utrzymanie równej formy przez cały sezon. Gdyby Polacy umieli to robić to byliby bezwględnie w czołówce najlepszych par deblowych na świecie.

W finałowym spotkaniu zmierzą się pogromcy "naszej pary" - debel Jeffa Coetzee i Wesleya Moodie oraz duet Szweda i tenisisty z ZImbabwe Jonasa Bjorkmana oraz Kevina Ullyetta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.