Od 19 do 28 maja trwał w Warszawie Międzynarodowy Konkurs Wokalny imienia Stanisława Moniuszki. Zadaniem konkursu jest wyłonienie największych polskich i zagranicznych talentów wokalnych i promowanie twórczości patrona artystycznych zmagań.
Jeśli istnieje możliwość promowania twórczości Moniuszki i innych kompozytorów polskich wśród wokalnej młodzieży z całego świata, to dostrzegła ją legendarna Maria Fołtyn i z uporem propagowała dzieła Stanisława Moniuszki na wszystkich kontynentach, może tylko poza lądolodem na biegunach ziemskiego globu.
Wspomagający w tym roku jej działania Wiesław Ochman żartował otwierając koncert finałowy, że ambicją solistów jest dotrzeć głosem do ostatnich rzędów w sali teatralnej. Tymczasem towarzysząca im orkiestra symfoniczna stara się to uniemożliwić. Anegdota tyleż zabawna, co prawdziwa. Basy i soprany brzmiały w piątkowy wieczór wyjątkowo dostojnie i urokliwie, cokolwiek ustępując nawale instrumentalistów grających tutti orkiestrowe. Zdarzało się to rzadko, lecz chyba dla zadośćuczynienia słowom Maestro Ochmana.
Światowej sławy tenor dwoił się i troił przechodząc z języka polskiego na angielski, włoski i niemiecki witając gości, prezentując zgromadzonym na sali jurorów a jurorom wchodzące na scenę postaci. Jedną z nich był dyrektor Waldemar Dąbrowski, który z powodzeniem zarządza mieszczącą się w historycznym gmachu Teatru Wielkiego Operą, Baletem i Orkiestrą Narodową.
Pod batutą dyrygenta Tadeusza Kozłowskiego akompaniowała ona szczęśliwcom, którzy nareszcie mieli okazję zaprezentować w pełni swoje wokalne możliwości.
Trudna droga do finału
Do konkursu dopuszczono ponad stu uczestników z całego świata: 61 osób z Polski, 23 z Ukrainy, 11 osób z Rosji z Korei i Stanów Zjednoczonych - po pięć, trzy z Białorusi, po dwie osoby z Kazachstanu, Islandii, Mongolii, Chin i Włoch.
W pierwszym etapie przesłuchań, uczestnicy zaprezentowali jedną arię klasyczną z XVIII wieku (od Bacha i Haendla do Mozarta włącznie), jedną pieśń Stanisława Moniuszki oraz jedną pieśń Fryderyka Chopina. Wiesław Ochman uchylił rąbka tajemnicy obradujących jurorów, którzy różnili się w ocenach niekiedy zasadniczo. Jemu nie tyle przeszkadzał jakiś fałszywy ton, czy usterka w rejestrze głosu, ile liczyło się wrażenie, jakie pozostaje po wykonaniu arii operowej, czy pieśni Stanisława Moniuszki. Maestro przeobraził się na moment z surowego jurora na romantycznego widza, jednego z wielu obserwujących konkursowe zmagania uczestników z wielu krajów Europy i świata.
Trofea do zdobycia
Główną nagrodą konkursu jest Grand Prix im. Marii Fołtyn, w wysokości 15 tys. euro. Ponadto, zarówno w kategorii głosów kobiecych jak i męskich, przewidziano po trzy nagrody: 10, 8 i 6 tysięcy euro. Jest również wiele nagród specjalnych: Nagroda Dyrekcji Teatru Wielkiego Opery Narodowej (uczestnictwo w przedstawieniu operowym), Nagroda Specjalna im. Marceliny Sembrich-Kochańskiej z okazji 75-lecia jej śmierci, Nagroda im. Józefiny Reszke dla najlepszego sopranu lub mezzosopranu, Nagroda Zamku Królewskiego w Warszawie dla najmłodszego wykonawcy (III etap), Nagroda im. Jana Reszke dla najlepszego tenora oraz Nagroda im. Edwarda Reszke dla najlepszego barytona lub basa.