Jeżeli widzisz światełko w tunelu, to znaczy, że nadjeżdża pociąg. To jedno z praw Murphy'ego, które najlepiej oddaje przebieg Finału WOŚP w Zamościu, a właściwie jego brak. Niedziela, godz. 20, Rynek Wielki. Przybywa kilkaset osób.
Organizatorzy zapewniali wcześniej, że światełkiem do nieba będzie pokaz laserów. Zapowiadało się atrakcyjnie, tym bardziej, że w ciągu dnia niewiele się działo. Tymczasem jest cisza. Nie ma światełka, nie ma pokazu, nie ma nikogo z organizatorów. Zdezorientowani i rozczarowani ludzie, głównie młodzież (sic!), rozchodzą się do domów. Zobacz także:
Artykuły
(436)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(3.73)
Miejscowość: Zamość | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)