Facebook Google+ Twitter

Finałowy turniej LŚ: Bułgaria-Rosja 0:3

Reprezentacja Rosji w swoim pierwszym meczu turnieju finałowego siatkarskiej Ligi Światowej, pokonała Bułgarów 3:0. Sytuacja w grupie F jest bardzo ciekawa. O wszystkim zadecyduje jutrzejszy mecz między Brazylią, a Rosją.

Rosjanie w tegorocznej Lidze Światowej, a reprezentacja "Sbornej" na mistrzostwach świata to dwie różne drużyny. W zeszłym roku 8. miejsce Rosji na MŚ w Japonii zostało słusznie określone jako wielka porażka. Zmienił się trener i w nowym składzie znalazło się miejsce, dla uznawanego przez wielu fachowców za jednego z najlepszych rozgrywających świata ostatnich lat - Vadima Chamuckiego Bułgarzy podbudowani zwycięstwem, chcąc mieć pewność awansu do półfinału katowickiego turnieju, musieli ten mecz wygrać.

Bułgar Krasimir Gajdarski (niżej) blokuje po ataku Rosjanina Aleksandra Kornijewa podczas meczu turnieju finałowego Ligi Światowej siatkarzy w katowickim Spodku, 18 bm. / Fot. PAP/Andrzej GrygielW pierwszych akcjach widać było lekką presję ciążącą na obu zespołach, w pojawiających się prostych błędach i niepewności przy mocnym ataku. Jako pierwsi z tym ciśnieniem poradzili sobie Rosjanie, obejmując prowadzenie 4:1. Speszeni Bułgarzy pozwolili rozkręcić się rosyjskiej maszynerii i po pierwszej przerwie technicznej przegrywali 8:4. Rosjanie spokojnie kontrolowali przebieg seta, nie pozwalając Bułgarom odrobić straty. Chamucki dzielił piłki, przez co atakujący nie mieli problemu z atakami w pole boiska. Dzięki skutecznie pracującej "rosyjskiej ścianie" Bułgarzy schodzili na drugą przerwę techniczną, tracąc 6 punktów. Rozpędzona rosyjska lokomotywa została na moment zwolniona, kiedy Bułgarzy przy stanie 19-11 odrobili trzy punkty straty. Po przerwie na żądanie wziętej przez trenera "Sbornej" Vladimira Alekno wszystko wróciło do normy i drużyny kontynuowały grę punkt za punkt. Jednak po chwili Bułgarzy zaczęli chwytać właściwy rytm i po kilku akcjach doskoczyli na 3 punkty (21:18). Końcówka przyniosła spodziewane emocje. Od stanu 24:20 Bułgarzy zdobyli trzy punkty z rzędu i zrobiło się gorąco. Po ataku Jurija Berezhko Rosjanie ostatecznie zwyciężyli w tej partii 25:23

Drugi set rozpoczął się spokojnie. Bułgarzy nie wykorzystali okazji na odskoczenie Rosjanom, atakujący nadziali się na blok Kazakova. W końcu to Rosjanie zyskali skromną 2-punktową przewagę. Tuż przed przerwą techniczną blok Konstantinova i Tsvetanova doprowadził do remisu. Minimalną przewagę dzięki asowi serwisowemu Yordanova uzyskali podopieczni Martina Stoeva. To nie zraziło graczy "Sbornej" i po chwili na tablicy wyników widniał rezultat 14:11. Precyzyjne ataki Semena Poltavskiego i wcześniejszy as serwisowy Alexandra Korneeva pozwoliły Rosjanom uzyskać lekką przewagę. Druga przerwa techniczna nie zmieniła obrazu gry. Rosjanie - Korneev, Poltavski - atakowali ponad blokiem, dzięki czemu przewaga trzech
punktów była dość bezpieczna. Doskonałe przyjęcie i wspaniałe rozegrania Chamuckiego rozrzucały bułgarski blok. Bułgarzy po chwili skutecznej gry zagrywką i kilku błędach Rosjan doskoczyli na jeden punkt - 22:21. Czas wzięty przez trenera Alekno zdeprymował Bułgarów i po chwili Tsvetanov zepsuł zagrywkę. Dwa asy serwisowe Ostapenki wybiły chęci do gry Bułgarom w drugiej partii i "Sborna" wygrała seta 25:21 obejmując prowadzenie w meczu 2:0

Początek trzeciej części nie wniósł niczego nowego do gry graczy znad Morza Czarnego. Widać było psychiczne rozluźnienie Rosjan, którzy wręcz bawili się swoimi rywalami. Kilka błędów Bułgarów i na pierwszej przerwie technicznej wynik 8:4 dla Rosjan. Zabawa trwała w najlepsze, gdyż Bułgarzy nie byli w stanie przedrzeć się na czysto przez szczelny blok "Sbornej". Dopiero as N. Nikolova przy stanie 12:9 rozruszał sennych podopiecznych Martina Stoeva. Natychmiast stracone cztery punkty, w tym dwa asy serwisowe Semena Poltavskiego ostudziły zapał Bułgarów. Wynik 16:10 w przerwie technicznej mówi wszystko o różnicy poziomów w tym meczu. Trochę nadziei w serca kibiców wlał dobrymi zagrywkami Matey Kaziyski. Wtedy to Bułgarzy zniwelowali przewagę do stanu 20:17. Po chwili nastąpiła przerwa na żądanie dla Rosjan i powrót do gry punkt za punkt. Końcówka seta nie przyniosła emocji i Rosjanie zwyciężyli pewnie 25:21 i tym samym w całym meczu 3:0.

Bułgarzy nie wytrzymali presji tego meczu. Im mocniej próbowali atakować, tym coraz częściej nadziewali się na dobrze grający rosyjski blok. W całym meczu Rosjanie zdobyli 9 punktów tym elementem, przy zaledwie dwóch Bułgarii, ale wyblok przyniósł Rosjanom wiele skutecznie wykorzystanych kontr.

Sytuacja w tej grupie zrobiła się bardzo ciekawa. Jutrzejszy mecz pomiędzy Rosją, a Brazylią zadecyduje o tym które z tych trzech wspaniałych drużyn zagrają w półfinale. Set wygrany przez Rosję w jutrzejszym meczu gwarantuje jej awans.

Bułgaria - Rosja 3:0
(23:25, 21:25, 21:25)


Bułgaria: Tsvetanov, Zhekov, Gaydarski, Kaziyski, V. Nikolov, Konstantinov, oraz Salparov (L), Yordanov, Aleksiev, Zarev, N. Nikolov, Ananiev

Rosja: Korneev, Poltavski, Kazakov, Berezhko, Chamucki, Kuleshov, oraz Verbov (L), Abramov, Ostapenko


składy, statystyki: fivb.ch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.