Facebook Google+ Twitter

Finały Ligi Światowej. Spodek ponad ziemią

Pięć dni niesamowitej siatkówki w wykonaniu sześciu aktualnie najlepszych siatkarskich drużyn świata. Niesamowite emocje, oraz wspaniały doping nieocenionej polskiej publiczności. Finały Ligi Światowej w katowickim Spodku za nami!

Każda z sześciu drużyn swoją grą, w mniejszym lub większym stopniu, przyczyniła się do zapisania pięknego scenariusza zawodów, które długo będziemy pamiętać. Katowicki turniej miał dwóch zwycięzców: ekipę Brazylii i polską publiczność. Pokazaliśmy światu na czym polega prawdziwy doping.

Brazylia

Zawodnicy Brazylii, od lewej: Filho Gilberto Godoy, Murilo Endres, Andre Luiz da Silva Nascimento z trofeum fetują zwycięstwo w finałowym turnieju Ligi Światowej / Fot. Zawodnicy Brazylii, od lewej: Filho Gilberto Godoy, Murilo Endres, Andre Luiz da Silva Nascimento z trofeum fetują zwycięstwo w finałowym turnieju LigZespół kompletny złożony z zawodników o magicznych umiejętnościach. Jednak ci zawodnicy nie są nadludźmi. Pokazał to mecz z Bułgarami, który to niespodziewanie przegrali. Brazylijczycy znani są z tego, że w turniejach „rozkręcają” się z meczu na mecz. Tak było i w Katowicach. Długo do optymalnej formy dochodził Giba. Pech chciał, że akurat na spotkanie z Polakami uzyskał optimum umiejętności, a w finale z Rosjanami dał popis gry. Komplementując Brazylijczyków nie sposób nie wymienić Ricardo. Rozgrywający kierował grą drużyny jak przystało na prawdziwego lidera. W jednym ze spotkań, jego przesunięta „krótka” z szóstego metra boiska wykonana perfekcyjnie mogła zrobić wrażenie. Nie bez kozery został on wybrany MVP turnieju.

Rosja

Zawodnicy rosyjscy zapowiadali – „Do Katowic jedziemy po wygraną”. Upragniony cel był na wyciągnięcie ręki, ale na przeszkodzie stanęli „Canarinhos”. Drugie miejsce w turnieju to i tak dla podopiecznych Wladimira Alenko duży sukces. Po klęsce na ostatnich mistrzostwach świata trenerską schedę po Zoranie Gajiću przejął rodzimy szkoleniowiec. Dał to efekt w postaci lepszej gry zawodników. Bez wątpienia postacią wyróżniającą się w zespole Rosji był Semen Połtawski (najlepszy zagrywający i punktujący turnieju). W zasadzie wszyscy gracze tej ekipy zagrywali z ogromną siłą. Rekord szybkości zagrywki został ustanowiony przez Połtawskiego. Piłka po jego uderzeniu pędziła z prędkością 120 km/h. W Spodku znakomitą grą w ataku zachwycił młodziutki Jurij Biereszko. Przed turniejem do zespołu dołączyli młodzi zawodnicy. Zespół „Sbornej” pierwszy raz od dłuższego czasu grał zmienionym składem. W decydujących fragmentach zespół tracił spójność w konstruowaniu akcji co zemściło się utratą punktów.

USA

Amerykański zespół dawno nie grał tak efektownie a przede wszystkim efektywnie. Fakt, że trener Hugh McCutcheon miał do dyspozycji dwunastu zdrowych zawodników nie pozostaje bez znaczenia. O sile reprezentacji Polacy przekonali się „w małym finale”, który pechowo przegraliśmy 1:3 (w fazie grupowej zwyciężyliśmy z nimi 3:0). Mimo dobrej gry graczom zza oceanu w decydujących momentach meczów m.in. z Rosją brakowało skuteczności, co przepłacili porażką. Gdyby nie te mankamenty, kto wie czy Amerykanie nie sprawiliby sensacji. Jankesi z mocnej strony pokazali się w polu zagrywki oraz w obronie. Wyróżniającym się graczem bez wątpienia był William Priddy (szczególne pochwały za niedzielny mecz z Polakami).

Polska

Mimo oczekiwań kibiców siatkarska reprezentacja Polski nie wygrała imprezy oraz nie stanęła na podium. Pozostał mały niedosyt, ale pocieszeniem jest, że gra naszych reprezentantów za wyjątkiem kilku niedociągnięć i mankamentów była dobra. Jeśli coś nie działało to na pewno zagrywka. Polacy oddawali dużo punktów przeciwnikom właśnie w tym elemencie. Poza tym, i było to widoczne głównie w meczu z Brazylią, nie graliśmy dobrze blokiem. Nasz zespół po części przegrał z presją jaka ciążyła na zawodnikach ze strony kibiców. Atut własnego boiska nie zawsze jest pomocny, z drugiej strony prawdziwi mistrzowie powinni nauczyć się w takich warunkach grać i wygrywać. O tym mówili także trenerzy kadry.

Najważniejszym ogniwem w ekipie Raula Lozano był nie kto inny jak Paweł Zagumny (wybrany najlepszym rozgrywającym tegorocznej Ligi Światowej). Na pochwały zasługują libero - Piotr Gacek oraz zmiennicy: Piotr Gruszka, Michał Bąkiewicz i Grzegorz Szymański. Ten ostatni zagrał świetną partię w spotkaniu z Francją odwracając niejako losy meczu. Finały Ligi Światowej potwierdziły, że Polski zespół to nie tylko sześciu, ale dwunastu wyrównanych, zawsze gotowych do gry zawodników. Jako drużyna stanowimy kolektyw, jedność. Jednak to nie wystarczy, by wejść na upragniony szczyt. Jest blisko. Optymista powie: Będzie bliżej! – Czekamy na mistrzostwa Europy.

Bułgaria i Francja

Te dwie ekipy zakończyły swój udział w turnieju już po fazie grupowej. Bułgarzy poza pierwszym spotkaniem, w którym pokonali Brazylię nie pokazali niczego szczególnego. Widocznie kryzys podopiecznych Martina Stojewa nadal trwa, ale bułgarski zespół zawsze jest nieobliczalny i może sprawić niespodziankę w nadchodzących mistrzostwach Europy. Z kolei Francuzi z dobrej strony pokazali się tylko w przegranym meczu z Polską. Wtedy świetną partię zagrał Rouzier, który "ugrał" dla trójkolorowych 24 punkty. Trudno nie wspomnieć także o dobrej grze francuskiego libero. Gdyby Francja wyszła z grupy, Jean-Francois Exiga z pewnością byłby poważnym kandydatem do nagrody najlepszego libero turnieju.

Nagrody indywidualne:
MVP - Ricardo Garcia (Brazylia)
najlepszy punktujący - Semen Połtawski (Rosja)
atakujący - Jurij Biereszko (Rosja)
rozgrywający - Paweł Zagumny (Polska)
zagrywający - Siemion Połtawski (Rosja)
blokujący - Gustavo Endres (Brazylia)
libero - Richard Lambourne (USA)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bardzo snadnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2007 14:16

Bardzo fajne podsumowanie, fajnie się czyta daje plusa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Fajny, rzeczowy tekst!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.