Facebook Google+ Twitter

Firma Aster walkę z piractwem powinna zacząć od swoich serwerów

Nowy regulamin to zapowiedź restrykcyjnych zmian wymierzonych w piratów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na serwerach Aster znajdują się nielegalnie udostępnione pliki, które może pobrać każdy abonent określonej usługi.

 / Fot. AsterAster to jeden z czołowych dostawców internetu w Polsce, od lat obecny wszędzie tam, gdzie zasięg ma telewizja kablowa w Warszawie i okolicach, a także w Krakowie i Zielonej Górze.
Od kilku dni firma rozsyła swoim klientom nowy, obowiązujący już od stycznia regulamin. Zgodnie z nową polityką firmy zachowania pirackie przestaną być tolerowane. Ostrzeżenie jest skierowane do wszystkich, którzy „pobierają, dystrybuują lub udostępniają zdjęcia, filmy, muzykę, programy i inne dane z naruszeniem praw autorskich”.

Regulamin określa postępowanie wobec osób przyłapanych na pirackich praktykach. Najpierw otrzymają one dwa ostrzeżenia w postaci powiadomienia o naruszeniu regulaminu i tymczasowej blokadzie dostępu do sieci. Blokada jest niepełna i może być zdjęta samodzielnie przez abonenta. Za trzecim razem internet zniknie na tydzień, a ponowne jego podłączenie będzie się wiązać z kosztami wznowienia usługi, czyli ok. 70 zł. Jeśli i to nie poskutkuje, to Aster zerwie umowę bez okresu wypowiedzenia.

Widok ogólny folderów na serwerze TPD. / Fot. screenZmiana polityki antypirackiej Aster jest o tyle zaskakująca, że - jak dowiedziałem się od jednego z abonentów - jednocześnie Aster oferuje kontrowersyjną usługę Twój Prywatny Dysk.

"Twój Prywatny Dysk to usługa umożliwiająca wymianę plików. W ramach usługi masz do dyspozycji dwa katalogi (prywatny i publiczny) na dedykowanym przez ASTER serwerze. (…) Katalog publiczny to specjalna przestrzeń dyskowa dostępna dla Ciebie i wszystkich innych użytkowników usługi TPD." – czytamy na stronie Aster.

Folder "01-DIVX" czyli filmy. / Fot. screenNa przykładowych screenach, które wczoraj otrzymałem od mojego rozmówcy, widać wyraźnie jakie treści znajdują się na tym serwerze. Usługa kosztuje 15 zł miesięcznie, dostęp serwera jest nielimitowany, a transfer wyższy niż umowa przewiduje. – Płacę niewiele, zaglądam tam od czasu do czasu i ściągam to, co mnie zainteresuje – powiedział mi mój rozmówca. – Nie wiem czy są legalne, nie interesuje mnie to, są tam, więc je ściągam – odpowiada zapytany o to, czy te pliki są udostępniane legalnie.

Od dwóch dni staram się o komentarz ze strony Aster. Prócz zapewnień, że takowy otrzymam do tej pory stanowiska Aster w sprawie TPD nie znam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za komentarz. Wszystkich czytelników przepraszam za pomyłkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.02.2009 14:41

W artykule jest błąd:
"Sama definicja piractwa jest niejasna. W świetle polskiego prawa nadal legalne jest pobieranie wszystkich plików obecnych w sieci. Nielegalne zaś jest jedynie ich udostępnianie."
Pobieranie pirackiego oprogramowania jest NIELEGALNE. Zgodne z prawem jest jedynie pobieranie filmów i muzyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.