Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47349 miejsce

Firma nie jest własnością udziałowców!

W dobie korporacyjnej globalizacji członkowie zarządów spółek giełdowych są przekoni że powinni działać wyłącznie w interesie udziałowców! Dla jednych najwięksi udziałowcy to ikony biznesu , dla innych zaś rekiny giełdowe. Skąd się biorą te opinie?

Ogólnopolska akcja protestacyjna związkowców przed Hutą Aluminium w Koninie / Fot. Marek Szolc24 sierpnia, przed Hutą Konin, odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciwko bezprawnemu zwolnieniu z pracy 23 związkowców. Zostali oni zwolnieni za, jak to określono, "zorganizowanie i kierowanie akcją strajkową". W proteście wzięło udział kilka tysięcy związkowców z różnych związków zawodowych.Akcja ta była swoistym gestem związkowej i pracowniczej solidarności. Działacze "Solidarności" nie zawiedli, gdyż większość protestujących stanowili właśnie członkowie komisji zakładowych NSZZ "Solidarność".

Tuż przed planowaną akcją, zarząd zadeklarował wolę wycofania swojej poprzedniej decyzji o zwolnieniu i chęć przywrócenia związkowców do pracy. Jak się więc wydaje, członkowie zarządu obawiali się nerwowej reakcji udziałowców na rynku akcji w związku z eskalacją tego konfliktu. Zarząd potrzebował więc aż 5 dni, aby zrozumieć, że dalsze potęgowanie tego konfliktu się po prostu nie opłaca. Zdaniem związkowców, osobą odpowiedzialną za powstanie tej sytuacji jest Roman Karkosik - prezes Huty Konin, która jest częścią Grupy Impexmetal. Sam Karkosik to jednak postać nietuzinkowa, dlatego warto o nim powiedzieć kilka słów.

Jak się okazuje, Roman Karkosik zarządza nie tylko Hutą Konin ale też kontroluje takie giełdowe spółki , jak : Skotan, Alchemia, Hutmen czy też Boryszew Elana. Karkosik zajmuje 3 miejsce wśród najbogatszych polskich biznesmenów, którzy dorobili się fortun, kupując udziały w spółkach giełdowych. Według tygodnika "Wprost" Karkosik to ikona polskiego biznesu. Jednak związkowcy, czy też pracownicy podległych spółek, mogą mieć tutaj zupełnie inne zdanie, ponieważ Huta Konin nie jest jedyną spółką, w której za sprawą Karkosika dochodzi do konfliktów pracowniczych. Kolejną taką firmą, gdzie co gorsza, pracownicy nie są pewni jutra, jest spółka Boryszew-Elana. Myślę więc, że Roman Karkosik to nie ikona biznesu, lecz zwykły rekin giełdowy, pożerający kolejne spółki.

 / Fot. Marek SzolcJego postępowanie dobitnie świadczy o nieuprawnionym przekonaniu, że udziałowcy mogą bezkarnie łamać prawo, ponieważ są inwestorami i firma do nich należy. Roman Karkosik to też jeden z przykładów polskich wielkich biznesmenów przekonanych o tym że wszystko i wszystkich można sobie kupić. Jak inaczej bowiem można traktować brak reakcji prokuratury czy sądu na łamanie przepisów prawa pracy? W dobie korporacyjnej globalizacji zarządy spółek giełdowych działają podobnie jak globalne koncerny. Oznacza to, że reprezentują interesy udziałowców i działają wyłącznie w ich imieniu. Było to aż nazbyt widoczne w decyzji zarządu KGHM Polska Miedź o przeznaczeniu całego zysku firmy na dywidendy dla udziałowców.

Warto też wiedzieć, że do tych udziałowców należą też sami członkowie zarządu, gdyż w ramach swojego wynagrodzenia otrzymują często spory pakiet akcji. Przeszkodą do tego, aby traktować firmy jako własność udziałowców są związki zawodowe. Dlatego też udziałowcy są często wrogo nastawieni do związków zawodowych. Uważają, że jako inwestorzy, mają prawo do całości zysków. W przeciwieństwie do związków zawodowych, udziałowców nie interesują warunki zatrudnienia, czy los pracowników. Sprzeczność interesów udziałowców i pracowników często prowadzi do powstania konfliktów w spółkach giełdowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bez grosza przy duszy to jestem bo dusza z groszem niewiele ma wspólnego, jeśli zaś mialeś na myśli moją sytuację materialną to nie narzekam na brak pieniędzy. Jeśli biznes ma polegać na wyzysku ludzi to nie biznes lecz pasożytnictwo. Nie mam nic przeciwko prowadzeniu dzialalności gospodarczej ale pod waruniem przestrzegania praw pracowniczych i płacenia podatków. To takie elementarne zasady uczciwego prowadzenia biznesu. Co zas do giełdy to nie może być tak aby gracze giełdowi wpływali swoimi decyzjami na kondycję firm i wymuszali redukcję zatrudnienia, czy pogorszenie warunków zatrudnienia pracowników. Udziałowcy nie są włascicielami firmy i nie mają prawa do decydowania o jej losie. Mają prawo do dywidendy i na tym się wszystko kończy. Zresztą niebawem będę chciał tutaj umieścić moją recenzję do książki w której udziałowcy są nazywani korporacyjnymi szczurami. No cóż nazwa ta nie brzmi najlepiej ale mówi sama za siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

myśle że jesteś facetem bez grosza przy duszy a to dlatego że nie rozumiesz natury biznesu nie rozumiem tylko dlaczego wypowiadasz sie na takie tematy proponuje byś zabrał się do roboty i poznał temat od strony praktycznej następnie wprowadż przetestuj swoje teorie w praktyce dopiero wtedy przekonuj do swoich racji

Komentarz został ukrytyrozwiń

To by oznaczało że na temat globalizacji masz blade pojęcie, albo też należysz do znanego mi gatunku "homoeconomicus" Jeśli chcesz przeczytać jeszcze "głupszy" tekst to poczytaj co sądzę o wywodach Balcerowicza. Zachęcam też do poczytania tych "nie mądrych" książek z których czerpię swoją "głupią" wiedzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najgłupszy tekst jaki ostatnio przeczytałem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.