Pozycja materiału w rankingach:
Chciałeś zbić kokosy, jeździć dobrym autem i mieć sztab sekretarek gotowych na wszystko- w zamian masz kupę długów, ZUS na karku, Twoja żona jest Twoją księgową a Ty nie masz nic. Realia własnego biznesu w Polsce.
Zobacz także:
Artykuły
(55)
Galerie
(11)
Średnia ocen
(3.76)
Wiek: 30 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Krótko o mnie? Lubię bawić się słowem, drażnić nim ludzi, pisać książkę z głupim zakończeniem, które zirytuje Czytelnika. Mam miliony pomysłów, zawsze coś tworzę i być może będzie okazja, żeby Wam to pokazać ;) Obecnie pracuję w redakcji serwisu:... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Alicja Pionkowska 29.12.2009 19:36
Ewo, to przykre co cię spotyka i życzę ci, aby możliwie szybko ułożyło się wszystko jak sobie wymarzyłaś, bo jesteś wspaniałą osobą - w naszym kraju uruchomienie własnej działalności to jak z motyką na słońce.
Wojciech Arciszewski 29.12.2009 19:25
hmmm....czytając mam mieszane uczucia.Wciąż zadziwia mnie ludzka naiwność .Prowadzenie własnego biznesu nie polega przecież tylko na jego otwieraniu lub, co gorsza, zamykaniu.Nie stanowi to o istocie i sensie tego biznesu. Prawdziwy biznes realizuje się pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami, które na tle całokształtu winny być jedynie jakimś ledwo zauważalnym marginesem.
Biurokracja trzyma się mocno w większości krajów europejskich. Mniej lub bardziej ukryta, śledzi większość naszych poczynań biznesowych. Kiedy trudno zamyka się firmę? Gdy jest plajta, upadłość, gdy zostają długi wobec wierzycieli, w tym Skarbu Państwa i ZUS. Wierzyciele potrafia czasami odpuścic, US i ZUS nigdy. Wiem, że każdy plajtujący chciałby, by natychmiast zapewnić mu grubą kreskę, umorzyć wszystkie długi (no bo przeciez nie wyszło).
Może zamiast narzekania, na te w sumie drobne przeszkody biurokratyczne warto zastanowić się i przeanalizować, dlaczego własny biznes okazał się niewypałem. Zakładanie własnej działalności gospodarczej i naiwna wiara, że teraz to wszystko samo z siebie się potoczy i zapewni spora kasę nie jest najlepszym rozwiązaniem. Biznes to dżungla.Trzeba umieć się w niej poruszać Lepiej dobrze przemyśleć decyzję o starcie niż później spłukany szukać dziury w całym i winnych dookoła, zamiast uderzyć sie w piersi.
Ewa Żuchowska 29.12.2009 18:32
Przyznać!Otóż to!
Ja też to znam, dlatego napisałam ten materiał. Firmę otwierałam w 1 dzień, zamykam ją od połowy listopada.Do momentu uzyskania dokumentu wyrejestrowania DG nie mogę się nawet zarejestrować jako bezrobotna, bo do tego potrzeba właśnie tego kwitka. Zamknięte koło jednym słowem. Za co mam żyć?
Sprzedaż towaru z mojego sklepu wlecze się jakby chciało, a nie mogło. Zostałam na lodzie.
Nie zamierzam osiadać na laurach. Jeszcze nie raz zobaczycie tutaj Mój materiał odkrywający żenadę w Polsce.
Sama zresztą stwierdziłam, że lepiej pracować dla kogoś, a nie dla siebie bo dosłownie NIE WARTO.
Autor usunął profil 29.12.2009 17:50
Kochana, znam to z autopsji!
4 (słownie: CZTERY) miesiące biegaliśmy po urzędach, by zebrać wszystkie opieczętowane papierki zezwalające na wynajem 30m kw jako kawalerkę dla studenta. Na temat postawionych wymogów, łącznie z obowiązkiem badania wody miejskiej, z której cała kamienica korzysta od lat 70. można książkę napisać!
Naprawdę, w Polsce nie warto niczego się chwytać, najlepiej usiąść sobie w ciepełku i tylko wysuwać żądania pod adresem Państwa, które "ma obowiązek" zadbać o swojego obywatela.
Po tych 4 miesiącach urzędniczej gehenny i kosmicznej, całkowicie bezrozumnej biurokracji nie dziwię się już, że młodzi uciekają. Sama ich nawet do tego namawiam.
Jeden z petentów złośliwie zauważył, że w Polska to kraj dla złodziei i k****.
I jak mu nie przyznać racji?!?
Ewa Żuchowska 29.12.2009 12:55
Zgadzam się Urszulo. Niestety jestem żywym przykładem urzędniczych potyczek, tutaj w Polsce. Młode firmy są "pożerane" przez wysokie opłaty, progi podatkowe a przede wszystkim - ZUS. Tych, którzy po raz kolejny otwierają DG nie dotyczy niższa składka, chyba że 5 lat temu mieli swoją firmę. I to jest bolączka, bo albo kombinujesz, albo DG zakłada Ci ktoś, kto może być tzw.szczęśliwcem. I jeszcze to bezrobocie. Nie możesz być nawet bezrobotnym, bo na sam dokument czekasz 30 dni, a potem kolejne 30 nim z UP przyznają Ci jakikolwiek zasiłek. Jak żyć przez 2 mce bez pieniędzy? Możesz znaleźć pracę, ale niekoniecznie jest to takie proste.
Chciałam w końcu napisać prawdę w tym artykule. Mam nadzieję,że mi się udało.
Autor usunął profil 29.12.2009 12:10
Gratuluje Materiału Cała prawda o polskich realiach.
Urszula Michałowska 29.12.2009 11:35
W Niemczech rozpoczynasz działalność w jeden dzień, we Włoszech potrzeba troche wiecej czasu, ale to dotyczy cudzoziemca w Pl jest inaczej i niestety bardzo często decyzje należą do interpretacji urzedników. Uważam, że gdyby ulgi dotyczyły tych najmłodszych firm z małym kapitałem to bezrobotnych byłoby znacznie mniej. W POlsce jest jeszcze tyle do zrobienia. Trzeba wyremontować dworce, albo je chociaż umyć, ułożyć chodniki w wielu miasteczkach i wsiach. Trzeba się zająć landszaftem, trzeba się zająć dziećmi w wieku przedszkolnym. Można by tak pisać i pisać i gdyby młodej firmie pozwolono poprowadzić działalność i przez pierwszy rok nie opłacać tak wysokich składek napewno byłoby dużo łatwiej młodym przedsiębiorcom i wielu ludzi przezwycięzyło by strach przed otwarciem własnej firmy.
Józef Pabich 29.12.2009 11:06
Dokładnie tak to wygląda gdy rozpoczyna się działalność gospodarczą nie znając realiów rynku. Jednak po pewnym okresie, kosztem wielkich wyrzeczeń, stresów i pretensji od najbliższych, zaczynasz rozumieć na czym to polega, odnosić pierwsze sukcesy to czeka na cię inne niebezpieczeństwo, które nadciąga z ul. Wiejskiej bądż Al. Ujazdowskich w Warszawie. Tam hordy posłów i urzędników ciągle główkują jak obrzydzić ci smak sukcesu. Bez składu i ładu wprowadzają ciągle zmiany, w tak z trudem opanowanymi przez ciebie zasadami funkcjonowania rynku. To właśnie cię dobije do końca. Nie ma mowy, bez oszukiwania, kantowania - ty państwa, a państwo ciebie.
To państwo jest państwem urzędników wszelkiej maści - od posłów i senatorów począwszy, a skończywszy na urzędnikach samorządowych. Nie dasz z nimi rady. Bez układów ani rusz, koniec złudzeń. Trudno nawet powiedzieć jak to jeszcze funkcjonuje?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)