Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64903 miejsce

"Fishdick Zwei". Wielki powrót Acid Drinkers - recenzja

Choć premierę nowej płyty Acid Drinkers: "Fishdick Zwei - The Dick is Rising Again", zapowiedziano na 1 września, w niektórych sklepach muzycznych krążek jest już w przedsprzedaży. Znajdziemy na nim 16 utworów takich wykonawców, jak Metallica, Slayer, Kiss czy Ray Charles.

Acid Drinkers - "Fishdick Zwei - The Dick is Rising Again". / Fot. Materiały promocyjne zespołuPierwszy "Fishdick" ukazał się w 1994 roku i był raczej ciekawostką niż regularną płytą. Tak też podchodziłem do pomysłu nagrania kolejnego krążka z coverami. Było to niewłaściwe założenie. O ile bowiem pierwowzór zawierał 3 może 4 ciekawe utwory, o tyle "Fishdick Zwei" to kopalnia hitów w świetnych aranżacjach, nagranych z ogromnym - "acidowym" - poczuciem humoru, które w pierwowzorze było trochę naciągane.

Swoją przygodę z nowym wydawnictwem zacząłem pokrętnie, od utworów mi bliskich. Na pierwszy ogień poszedł wielki przebój - by nie powiedzieć: szlagier - "Nothing Else Matters". Wstęp nie był zaskakujący - początek tej piosenki znają chyba wszyscy fani ostrego grania. Gdy jednak usłyszałem Czesława Mozila, nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Pomieszanie klimatu wiejskiej zabawy z muzyką klezmerską i wokalizami Czesława, dodało utworowi nowej energii.

Podobna przewrotność ma miejsce w słynnym "Season in the Abyss" Slayera. Z mrocznego utworu Acidzi zrobili piosenkę country, której nie powstydziliby się wykonawcy z Nashville. To zresztą nie koniec zaskoczeń. Gdy zabrzmią pierwsze takty francuskiego hitu "Et si tu n'existais pas", chyba wszyscy zaczną się zastanawiać czy to jeszcze Acid Drinkers.

Poczucie "pozytywnej konsternacji" towarzyszy słuchaczowi przy każdym praktycznie utworze. Na tym polega wielkość nowego krążka zespołu z Poznania. Przyznam szczerze, że po wydaniu "The State Of Mind Report" nie sięgałem zbyt ochoczo po kolejne wydawnictwa Acid Drinkers. Można nawet powiedzieć, że spisałem kwartet na straty, przypisując mu "syndrom Iron Maiden" - czyli zjadanie swojego ogona przez powielanie własnych pomysłów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Kwazar
  • Kwazar
  • 09.09.2010 12:14

Dobra pyta do zabawy i samochodu, polecam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej Andrzejewski
  • Andrzej Andrzejewski
  • 06.09.2010 08:38

Ta płyta jest mocno zróznicowana - i ciekawa - slimak na wokalu (b. udany numer) tak samo Popcorn, mi najbardziej podeszło wykonanie coveru Red Hot chilli, new york, ring of fire, cover Led zeppelinów tez spoko. Niestety przerobka slayera - srednia i ciezka do przetrawienia, natomiast nothing else to juz słabizna ( tym bardziej że oryginał jest mega hitem) na koniec jedna wielka szkoda - dlaczego cover Kissów - Detroit Rock city jest taką suita miedzy innymi utworami - skzoda szkoda - ogolnie płyta na 4 ( w skali 1-5)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Old fan
  • Old fan
  • 02.09.2010 06:20

Nie zgadzam się - moim zdaniem jedynka Fishdicka jest właśnie bardzo równa, słucha się jej z tą samą radochą od deski do deski i perełek jest dużo więcej. No ale każdy oczywiście ma prawo do własnego gustu i odbioru muzyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wielekroć, to jedna z najbardziej nierównych płyt Acid Drinkers. Są tam perełki, jak choćby cover Floydów czy Nomeansno i utwory mierne, jak choćby Highway Star. Tym się różni od pierwowzoru Fishdick Zwei - ta płyta jest mocna całościowo, każdy utwór to perełka. Zresztą sami Acidzi nie byli zbyt zadowoleni z tego dzieła z '94 r.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czy to Wazne
  • Czy to Wazne
  • 30.08.2010 14:26

Ty słuchałeś w ogóle całego "Fishdicka", każdy utwór jest mega. Trochę szkoda czytaczy, którzy mogą się zniechęcić do przesłuchania starej dobrej płytki!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.08.2010 11:45

Choć nie jestem zagorzałym fanem takiej muzyki recenzja napisana tak zachęcająco, że z pewnością posłucham :) /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na płycie brzmi lepiej niż na tym koncertowym wykonaniu, do którego dotarłaś :) Francuski szlagier - rewelacja :) Ślimak na wokalu, bardzo udany utwór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.