Duet braci Waglewskich – Bartek i Piotr, czyli Fisz i odpowiedzialny za produkcję Emade wraca w wielkim stylu. Album „Piątek 13” to powrót do korzeni, a jednocześnie kolejny krok naprzód.
Zobacz także:
Artykuły
(82)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 27 | Miejscowość: Kozienice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 26.10.2006 12:40
Ni chodzi mi wszelakie nierówności ale o takie które nie zgrywają się z bitem (na płycie jest parę takich). A co do EMADE to brak mi tej świeżości jaka była między Albumem Producenckim a POE (o Peszkowej nie wspominając).
Mateusz Pułkowski 25.10.2006 22:59
Być może masz rację, ja jednak dostrzegam progres w dokonaniach Emade, jednak pewien nurt rzeczywiscie został zachowany, ale taki jest właśnie wypracowany przez Emade styl (czyli elektryczno-jazzujące bity). Co do Fisza to on już od Polepionych Dzwiekow lata tu i owdzie nierówno i to jest fajne. Jest wiele "hip-hopowych" (cudzyslow zamierzony) skladow, ktore rymuja rowniutko do bitu, ale co z tego? A fisz tu nie dojedzie, tam pojedzie za daleko, a pionta jest zawsze swietna ;-)
Autor usunął profil 25.10.2006 21:37
O! widze jakiś szum informacyjny w duecie ze stylem bliźniaczym, który obecnie jest bardzo czoko.
Autor usunął profil 25.10.2006 21:35
Widze że bardzo lubisz braci W. ale płyta nie jest wolna od błędów. Moje pretensje dotyczą przede wszystkim dwóch rzeczy: lekkiej wtórności EMADE (w szczególności jeżeli porównać z POE) i nierówności wersów FISZa co powoduje rozjechanie się z bitem i straty na tempie. Mógłbym jeszcze wspomnieć w wadach o zbyt dużej (wręcz nachalnej) liczbie porównań ale to jest już kwestia gustu wiec to przemilczę. Przede wszystkim zgodzę się z Tobą że to świetna płyta, ale przeciwnie do Ciebie nawet przez chwile się o to nie bałem.
Autor usunął profil 25.10.2006 21:25
Widze że bardzo lubisz braci W. ale płyta nie jest wolna od błędów. Moje pretensje dotyczą przede wszystkim dwóch rzeczy: lekkiej wtórności EMADE (w szczególności jeżeli porównać z POE) i nierówności wersów FISZa co powoduje rozjechanie się z bitem i straty na tepie. Mógłbym jeszcze wspomnieć w wadach o zbyt dużej (wrecz nachalnej) liczbie poróbnań
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)