Facebook Google+ Twitter

Fisz Emade "Heavi metal" - recenzja

"Heavi Metal" to drugi krążek, firmowany przez braci Waglewskich - Fisza i Emade. Tekstowo sięgają do czasów szkolnych, wspominają muzyczne fascynacje zespołami: Sodom, Atnhrax, noszenie koszulek z trupimi czachami, szkolne miłości.

Choć muzycznie Fisz poszedł w inną stronę, to jednak nadal pamięta, czym fascynował się za młodu: "skład Iron Maiden cały czas znam na pamięć" ("Iron Maiden"). "Heavi Metal" urzeka swoją prostotą. Duet Fisz – Emade w swych twórczych poczynaniach, czerpiąc z hip-hopowych korzeni, prezentuje własne, doskonale rozpoznawalne dźwięki, okraszone charakterystycznym wokalem Fisza i świetnymi bitami Emadego. Fisz, we właściwy sobie sposób, dzieli się celnymi i niebanalnymi spostrzeżeniami, którym nie brakuje dziecięcej wręcz prostoty i bezpośredniości: "Sekretarki chcą mieć Orlando Bloom, rozbierać go i lizać, lizać mu mózg" ("Iron Maiden").

Bartek Waglewski potrafi z ironią podejść do otrzymanych nagród i stwierdzić w numerze "Szef kuchni": "za mikrofonem pan fenomen, mam to na papierze od pisma Przekrój"- (w 2005 r., wraz z Emade i ojcem - Wojtkiem Waglewskim otrzymali nagrodę "Fenomen", przyznawaną przez tygodnik "Przekrój" - przyp. red.); rzeczowo zauważyć: "zapaliłem szybko szluga, choć mówiłem, że nie palę, ale co to teraz znaczy, gdy was tam widziałem" ("Wiosna 86") czy celnie i z humorem skomentować: "miłość wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi, jak pacierz klepał te słowa, gdy zaczynał w wilgotnej pościeli pościk" ("Najpiękniejsza kobieta w mieście"). Talentem i sprawnością wykazuje się Piotrek Waglewski, który nawet z syntetycznego bitu potrafi stworzyć chwytliwy numer ("Wiosna 86") czy zgrabnie wpleść soulowe zaśpiewy Squbassa do tradycyjnych hip-hopowych dźwięków ("Najpiękniejsza kobieta w mieście").

"Heavi Metal" to oryginalne i nieszablonowe dzieło, jeden z ciekawszych krążków tego roku. Godny polecenia nie tylko miłośnikom niebanalnych, hip-hopowych nawijek, ale przede wszystkim tym, którzy cenią sobie ciekawe dźwięki, towarzyszące przenikliwym obserwacjom, pełnym oryginalnego humoru.

Wydawca: Asfalt Records

Oficjalna strona zespołu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nikt nie ma w Polsce takiego brzmienia jak Emade. Poza tym słychać na tej płycie świeże, światowe podejście do tematu. Te śpiewane refreny - jak żywcem z produkcji Nicolay & Kay - takie pierwsze skojarzenie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plusik, nie omieszkam sprawdzić nowej płyty Waglewskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.