Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Fisz Emade "Heavi metal" - recenzja

Pozycja materiału w rankingach:

36740 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 10pkt

Oceń:

Fisz Emade "Heavi metal" - recenzja


"Heavi Metal" to drugi krążek, firmowany przez braci Waglewskich - Fisza i Emade. Tekstowo sięgają do czasów szkolnych, wspominają muzyczne fascynacje zespołami: Sodom, Atnhrax, noszenie koszulek z trupimi czachami, szkolne miłości.

Choć muzycznie Fisz poszedł w inną stronę, to jednak nadal pamięta, czym fascynował się za młodu: "skład Iron Maiden cały czas znam na pamięć" ("Iron Maiden"). "Heavi Metal" urzeka swoją prostotą. Duet Fisz – Emade w swych twórczych poczynaniach, czerpiąc z hip-hopowych korzeni, prezentuje własne, doskonale rozpoznawalne dźwięki, okraszone charakterystycznym wokalem Fisza i świetnymi bitami Emadego. Fisz, we właściwy sobie sposób, dzieli się celnymi i niebanalnymi spostrzeżeniami, którym nie brakuje dziecięcej wręcz prostoty i bezpośredniości: "Sekretarki chcą mieć Orlando Bloom, rozbierać go i lizać, lizać mu mózg" ("Iron Maiden").

Bartek Waglewski potrafi z ironią podejść do otrzymanych nagród i stwierdzić w numerze "Szef kuchni": "za mikrofonem pan fenomen, mam to na papierze od pisma Przekrój"- (w 2005 r., wraz z Emade i ojcem - Wojtkiem Waglewskim otrzymali nagrodę "Fenomen", przyznawaną przez tygodnik "Przekrój" - przyp. red.); rzeczowo zauważyć: "zapaliłem szybko szluga, choć mówiłem, że nie palę, ale co to teraz znaczy, gdy was tam widziałem" ("Wiosna 86") czy celnie i z humorem skomentować: "miłość wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi, jak pacierz klepał te słowa, gdy zaczynał w wilgotnej pościeli pościk" ("Najpiękniejsza kobieta w mieście"). Talentem i sprawnością wykazuje się Piotrek Waglewski, który nawet z syntetycznego bitu potrafi stworzyć chwytliwy numer ("Wiosna 86") czy zgrabnie wpleść soulowe zaśpiewy Squbassa do tradycyjnych hip-hopowych dźwięków ("Najpiękniejsza kobieta w mieście").

"Heavi Metal" to oryginalne i nieszablonowe dzieło, jeden z ciekawszych krążków tego roku. Godny polecenia nie tylko miłośnikom niebanalnych, hip-hopowych nawijek, ale przede wszystkim tym, którzy cenią sobie ciekawe dźwięki, towarzyszące przenikliwym obserwacjom, pełnym oryginalnego humoru.

Wydawca: Asfalt Records

Oficjalna strona zespołu
Marcin Majewski OFFline profil autora

Autor: Marcin Majewski

Napisz do autora

Artykuły (128) Galerie (3) Średnia ocen (4.63)

Wiek: 33 | Miejscowość: Boston (Lincolnshire) | Kraj: Wielka Brytania

O mnie: marcin.k.majewski@gmail.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Mateusz Pułkowski 16.12.2008 20:46

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 43

Nikt nie ma w Polsce takiego brzmienia jak Emade. Poza tym słychać na tej płycie świeże, światowe podejście do tematu. Te śpiewane refreny - jak żywcem z produkcji Nicolay & Kay - takie pierwsze skojarzenie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 16.12.2008 10:26

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 29

Najbardziej rozbawiły mnie dźwięki w jednym z numerów, które jakby żywcem wyjęto z gier i programów na Atari:) Płytka sympatyczna, chociaż trzeba lubić ten sposób melorecytacji Fisza. Praktycznie taki sam od początku, czyli świetnej płyty "Polepione dźwięki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Szwocha 16.12.2008 10:16

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 27

Plusik, nie omieszkam sprawdzić nowej płyty Waglewskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.