Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28783 miejsce

Floyd Mayweather Jr znokautował Ortiza w kontrowersyjnych okolicznościach

17 września w Las Vegas odbyła się walka o pas WBC kategorii półśredniej. Obrońca tytułu, Victor Ortiz, został znokautowany przez Floyda Mayweathera Jr w ostatnich sekundach czwartej rundy.

 / Fot. EPA/James BrownSobotni pojedynek był starciem dwóch pięściarzy, z których każdy znajdował się na innym etapie kariery, a przy okazji prezentował zgoła odmienny styl. Mayweather Jr (42-0, 26 KO) to żyjąca legenda boksu zawodowego, który był mistrzem świata w pięciu kategoriach wagowych. Ortiz (29-3-2, 22 KO) po raz pierwszy bronił pasa czempiona, który wywalczył w kwietniu tego roku. Dzieliło ich nie tylko doświadczenie, ale także wiek. Floyd ma 34 lata. Jego rywal dziesięć lat mniej.

Od pierwszego gongu uwidoczniła się przewaga szybkości "Pretty Boy'a", który pojedynczymi prostymi temperował zapędy Victora. Obrońca tytułu próbował bić seriami przy linach, licząc, że kilka ciosów dojdzie celu. Niestety nie było to takie proste. Floyd świetnie się bronił, nie pozwalając mistrzowi na zbyt wiele.

Pojedynek mógł się podobać, ale jego koniec nastąpił już w czwartej rundzie. Wówczas po serii ciosów przy linach Ortiz niespodziewanie uderzył głową swojego rywala. Przeprosił go, jednak sędzia Joe Cortez upomniał go odjęciem jednego punktu. Padła komenda "Let's go", po której "Vicious" raz jeszcze przeprosił Mayweathera Jr. Ten ku zaskoczeniu kibiców i chyba najbardziej samego Victora zadał dwa ciosy, które posłały mistrza na deski, z których już się nie podniósł. Arbiter ringowy wyliczył do dziesięciu i skończył walkę.

 / Fot. EPA/James BrownW pierwszej chwili pomyślałem, że to co się stało to spore nieporozumienie. Nie słyszałem bowiem komendy pozwalającej walczyć. Spokojnie analizując końcowe sekundy pojedynku okazało się, że Joe Cortez wypowiedział ważne w tym pojedynku słowa, "Let's go". W praktyce oznacza to, że zawodnicy mają prawo walczyć. Reakcja "Pretty Boy'a" po przeprosinach może nie była fair, ale na pewno zgodna z przepisami. Ortiz powinien był uważać, skupić się na walce, a nie na kolejnej porcji dobrego wychowania.

Nigdy nie byłem wielkim fanem Mayweathera Jr., choć jest on genialnym pięściarzem, ale jego styl bycia po prostu mnie irytuje. Wczoraj kibicowałem jego rywalowi. Niestety cała sytuacja na koniec czwartego starcia była wynikiem jego faulu. Co prawda "Vicious" przeprosił, ale mógł być świadom, że Floyd to ringowy cwaniak, który nie będzie wdawał się w czułości, tylko robił swoje. Tak też się stało.

Nie podobała mi się praca sędziego ringowego. Joe Cortez, to uznany arbiter, ale coraz częściej popełnia błędy, które w moim odczuciu dyskwalifikują go jako sędziego walk mistrzowskich. Do ostatniej rundy nie było sytuacji, do których można się przyczepić. Jednak w czwartym starciu, po faulu Victora, moim zdaniem mógł sobie darować odjęcie punktu. Było to pierwsze nieczyste zagranie Ortiza, a poza tym on sam zaraz przeprosił swojego rywala.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Ketchel
  • Ketchel
  • 20.09.2011 01:42

Faktycznie, w necie widać, że sędzia wznawia walkę. To nie zmienia faktu, że Floyd zagrał nie czysto. Oczywiście Ortiz miał ręce tam, gdzie nie powinien.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ketchel
Oglądając walkę też nie słyszałem komendy Corteza. Jednak oglądając ostatnie sekundy tego pojedynku w necie, łatwo je wyłapać. Padają bodajże sześć sekund przed nokautem Ortiza. Wszystko więc odbyło się zgodnie z przepisami. Floyd nie zachował się fair, ale nie zrobił nic co byłoby niezgodne z zasadami.

Victor jest sam sobie winien. Ile można przepraszać? Pamiętajmy, że to on sfaulował i to z premedytacją. Przeprosił OK, ale powinien być świadom tego, że Mayweather nie będzie się wdawał z nim w czułości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
he
  • he
  • 19.09.2011 12:58

niestety mayweather potwierdza że jest czarną małpą pochodzącą z buszu i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ketchel
  • Ketchel
  • 19.09.2011 01:48

Floyd zagrał nie czysto, wykorzystał moment, kiedy Ortiz się nie bronił. A drugie, Vic mógł zaniechać ciągłego przepraszania Buraka. Oglądałem tą walkę, i nie słyszałem ''Let's go''...
Mat, co do zasad, wpisz sobie w google ''Stanley Ketchel'' - historia polskiego mistrza z początku XX w.
A o ''zasadach'' w boksie pojęcia nie masz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
adolf
  • adolf
  • 19.09.2011 00:31

Sędzia był za MAYWEATHYEREM! On jest prosty chłopak bez szkoły, i nie ma szacunku do starszyccccccccccccccccccccch....... to taki CWANIACZEK PROSTACZEK

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mat
  • Mat
  • 18.09.2011 13:39

Z osiem razy go przepraszał idiota. Najpierw go pocałował, potem klepnął rękawicą, a jak sędzia dał komendę "let's go" i znak rękami do wznowienia walki, to jeszcze poszedł się gej poprzytulać. Przytulił się i dalej ręce nisko, Floyd dobrze zrobił, zresztą wszystko według zasad.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Floyd Mayweather Jr to BUC
  • Floyd Mayweather Jr to BUC
  • 18.09.2011 12:49

Floyd Mayweather Jr TO DEBIL I KACAP. Wykorzystał moment kiedy Ortiz go przepraszał za wcześniejszy atak głową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.