Facebook Google+ Twitter

Fochy, fumy i wapory

Przegrana partia i Jarosław Kaczyński przechodzący do historii naszego kraju jako incydentalny premier, oraz trwający na konstytucyjnej pozycji brat Jarosława w roli prezydenta, jeszcze długo będą przedmiotem naszych dywagacji.

I tak wśród wielu kuriozalnych wypowiedzi premiera po przegranych wyborach jest jedna "oczywista oczywistość", że pozostając w opozycji, wytrwa w niej całe cztery lata, bo "przedwczesne zakończenie kadencji musiałoby się bowiem wiązać z gwałtownymi wydarzeniami, a takich PiS Polsce nie życzy".

Nie do końca jest jasne, kto miałby jakieś gwałtowności sprowokować, dlatego wdzięczna jestem panu premierowi, że po dwóch latach wojny ze wszystkimi zapowiada cztery lata spokoju. Jeżeli to, co zapowiada, będzie można tym pojęciem określić. Pan premier co i raz demonstruje jeszcze inne fochy, ale trudno się dziwić. Po dwóch latach nie łatwo się odkleić od tego fajnego fotela.

Fochy wielkie stroją też panowie pisowcy względem siebie nawzajem, szukając na olaboga winnych przegranej zgodnie z porzekadłem "chłop zawinił a cygana powiesili" i za porażkę, jak donosi prasa, w sposób prawy i sprawiedliwy wytną się wzajemnie, co zaoszczędzi roboty staremu Wałęsie.

Pozostaje jeszcze "zjawisko braci Kaczyńskich". Wprawdzie pan premier twierdzi, że istnieją jako zjawisko biologiczne, ale gołym okiem widać, że istnieją w dalszym ciągu jako zjawisko polityczne, boć prezydent
w dalszym ciągu pozostaje bratem prezesa któremu meldunek składał. I zadane zadania wykonuje sumiennie.

Mimo że ”Jarosław Kaczyński w końcowej fazie po prostu się udławił, przejadł się, połknął zbyt wiele i nie mógł tego strawić. Zaszkodziła mu Polska"* – posłuszny Lech będzie starannie odrabiał lekcje zadane przez Jarosława.

Magrud**, komentując fachowo charakter ustępującego premiera pisze, że "istota psychologicznego problemu premiera polega na braku zdolności do empatii. To właśnie psychiatria określa mianem psychopatii. Psychopata jest całkowicie skrępowany, a raczej uwięziony we własnym ego”. I dalej: "Łatwo ich natomiast rozpoznać. Przy całej swojej inteligencji, nie są zdolni do uczenia się na własnych błędach. Działają jak zaprogramowane automaty. Ich nieruchoma, niepoddająca się emocjom twarz jest znakiem rozpoznawczym". Dalszy komentarz zbędny, bo koń, jaki jest, każdy widzi.

Na tle totalnego nieszczęścia jaśnieje niezmąconym blaskiem jak zwykle Gosio z tych Gosiewskich. On to bowiem dostał całą masę głosów w okolicy Łysej Góry, gdzie i te na miotłach i te nowocześniejsze z parasolkami się zlatują. A ponieważ nikt nigdy nie udowodnił, że sabaty czarownic się nie odbywają, założyć przeto możemy ze stuprocentową pewnością, że się odbywają. Ostatni odbył się akuratnie w dzień wyborów i pieszczoch został dopieszczony. Ale bo też on tam jeden nie winowaty. Same sukcesy na peronie odnotował i zarówno fochy jak i fumy są mu obce.

Przechodzę tedy do "waporów" i wraz ~endriu58 z Onetu pytam: "...Gdzie jest Pan Prezydent wszystkich Polaków?” .

Ponieważ nieobecnością głowy państwa jestem ogromnie zaniepokojona. Cisza jak makiem zasiał, żadnego komunikatu z pałacu. Czy zdrowy, czy chory, czy się aby nie przeziębił, zastępując brata pod koniec kampanii wyborczej, czy się nie udławił sukcesem Tuska, niewdzięcznością wyborców i ostatecznym atakiem szatanów – jednym słowem, czy aby nie cierpi na dolegliwość trudną do opanowania i niezwykle ciężka dla mężczyzny? Krotko mówiąc, czy nie dostał aby waporów? Bo tylko ta przypadłość usprawiedliwiałaby nieobecność przed kamerami, milczenie, odosobnienie w alkowie, nadwrażliwość na światła rampy i powszechny aplauz tych stojących tam, gdzie ZOMO. Przypadłość wprawdzie bardziej białogłowom właściwa, ale mając przy swym boku doradczynię, cierpiącą na ostre wapory z powodu Tuska - można się wszak zarazić. Szkoda mi chłopa.

*Passent, blog „Kwestia stylu”
** Passent, blog „Awanturnik”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Wiele ironii, sporo krytycyzmu. Duuuużo zjadliwości, ale przynajmniej uzasadnionej i subiektywnej, bez nadawania nowych praw. Miło się czyta :) Warte tych trzech groszy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak właściwie, za określenie "braciszkowie" trzeba obu przeprosić czy wystarczy jednego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arthc, może braciszkowie czytają, co z tego skoro wiedzą lepiej :)
(pamiętasz oburzoną restauratorkę z Łodzi? Na drugi dzień Premier powiedział, że to nie był głoś przedstawicielki lokalnej społeczności - przez tą panią przemawiał UKŁAD... tak więc ten głoś który Ty uznajesz za głos ludu, dla b. Kaczyńskich będzie ewidentnie manipulacją wrogiego "układu", punkt widzenia zależy od punktu siedzenia hehehheehe :D )

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) dla Jadwigi i ["] dla IV RP. Tekst przypadł mi do gustu:) Stronniczy, prawdziwy, subiektywny! Szkoda, że bracia K. nie czytują medii takich jak link dowiedzieli by się co społeczeństwo myśli, nawet jeśli "przeciwko nam". Krytykę należy umieć przyjąć i być szczęśliwym, że ktoś miał czas skrytykować. Chyba, że się ledwo sięga do komputera...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za język, Jadwigo, talent to Ty masz.. :)

Mariko, artykuł jest subiektywny, bo taki ma być - to Moje 3 Grosze. :) Twój o autorytetach również taki był :-) Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"trochę zgrabnie" wyszło mi niezgrabnie ;D zmieniłem myśl i nie poprawiłem zdania, czytać trzeba przed wysłaniem :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

hahaha, z humorem i dystansem, smakowite ;)

PS
komentarz Mariki trochę zgrabnie wpisuje się w styl wypowiedzi braci Kaczyńskich (z góry przepraszam za użycie określenia "bracia Kaczyńscy", gdyż fama niesie że przeprosić za to wypada), kto nie z nami ten przeciw nam, a kto sobie żartuje - znaczy nienawidzi ;D dodałbym jeszcze coś o agresji nie do ogarnięcia. Acha i koniecznie krótkie zdanko o honorowym i rycerskim Premierze (cyt: Kurski w wywiadzie z Olejnik)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariko - ociekam po prysznicu a piszę wyłącznie stronniczo. Czego nie ukrywam.
"Zawoalowane" - to nie jest dobre slowo. Ja poprostu mam juz dawno za soba okres wielkich uniesień: zarowno w miłości jak i nienawiści (ktore jakże blisko siebie stoją).

Ewo - jesli dla Ciebie polityka w moim wydaniu jest jednak lekkostrawna, to nie jest ze mna tak źle. Hm. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Polityka jest mi zupełnie obca, wręcz niestrawna, no chyba, że pisze o niej Jadwiga Kowalczyk, wtedy to inna bajka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.10.2007 23:28

(+) Dobry opis klaustrofobii Braci Kaczyńskich.

Maćku, gdyby w tym temacie problemem było "koryto" to nie było by problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.