Ford ogłosił rewolucyjną innowację dla hybrydowych aut typu plug-in (z wbudowaną wtyczką), umożliwiającą bezprzewodową komunikację z lokalnymi sieciami energetycznymi, dając ich użytkownikowi całkowitą kontrolę nad poborem paliwa.
Wygląda na to, że technologie ekologiczne związane z rynkiem motoryzacyjnym powoli wkraczają na nowy pułap. Auta, które w niedalekiej przyszłości zdominują drogi w USA i UE, nie będą już monstrualnymi fabrykami spalin o niebotycznych osiągach, a raczej stylowymi "cichoślizgami" wyposażonymi w hybrydowy system plug-in. Planując kupno nowego samochodu w 2012 roku prawdopodobnie będziemy mogli już rozważać modele wyposażone w możliwość ładowania akumulatorów z domowego gniazdka elektrycznego. Według zapowiedzi producentów wiodących marek, właśnie w tym roku zakończy się większość testów próbnych modeli (choćby Forda i należącego do niego szwedzkiego Volvo) i zostaną one bezzwłocznie wprowadzone do seryjnej produkcji. Nowe pojazdy pozwolą odbyć nam weekendowe, ekologiczne wycieczki poza miasto po jednorazowym, nocnym ładowaniu baterii. Możliwość domowego "tankowania" naszego auta będzie, według obliczeń szwedzkiego przedsiębiorstwa energetycznego Vattenfall, zbawienna dla kieszeni statystycznego kierowcy i pozwoli zredukować koszty paliwa o jedną trzecią w stosunku do pojazdów konwencjonalnych. Należy tu jednak od razu dodać, że wstępny koszt takiego cacka może poskutkować również długotrwałą anoreksją naszego portfela.Zobacz także:
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)