Facebook Google+ Twitter

Formuła 1. Blaski i cienie sezonu 2012

Kolejny sezon w Formule 1 za nami. Poznaliśmy już odpowiedzi na najważniejsze pytania, teraz przyszedł czas na podsumowanie. Kto zachwycił, a kto rozczarował?

Kamui Kobayashi (Sauber): Wydawało się, że Peter Sauber mając w składzie Kobayashiego i Pereza skompletował dwójkę bardzo agresywnie i skutecznie jeżdżących kierowców. Tyle tylko, że w tym sezonie ten pierwszy prezentował się "bez wyrazu". Ogólnej oceny nie zmieni nawet fakt, że w swoim domowym wyścigu po raz pierwszy w karierze stanął na podium. Kobayashi może skarżyć się na brutalne realia F1, na konieczność posiadania sporej ilości gotówki i kontaktów ze sponsorami, by zasiąść w jednym z bolidów, jednak pomimo niewielkiej różnicy punktowej pomiędzy nim a Perezem to właśnie ten drugi znalazł zatrudnienie. Kobayashi i F1 to chyba już historia. Smutne, ale prawdziwe.

Ekipa Mercedesa: Kto by pomyślał, że po tak świetnym początku (zwycięstwo w GP Chin) Rosberg będzie mieć uzasadnione powody do tego, by czuć ogromne rozczarowanie. Zarówno on, jak i Schumacher zrobili tyle ile można od nich oczekiwać. Trochę minimalistyczne podejście jak na ekipę, która za cel minimum stawia sobie miejsce w pierwszej trójce wśród najlepszych zespołów. Nowa, doświadczona i utytułowana siła robocza, która zasiliła team z Brackley w połowie 2011 roku, nie wydobyła maksimum ze swoich pomysłów. Jeśli chodzi o
Schumachera, jedynym miłym akcentem było szczęśliwie wywalczone trzecie miejsce w GP Europy. To jednak zdecydowanie za mało, by uznać swój trzyletni plan w niemieckim zespole za zrealizowany.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.