Facebook Google+ Twitter

Formuła 1: FIA dostanie więcej pieniędzy od zespołów

Podczas weekendu Formuły 1 w Abu Zabi Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) poinformowała ekipy o ostatecznej podwyżce opłaty wpisowej, wymaganej do występu w przyszłorocznych eliminacjach. Kwota wzrośnie nawet jedenastokrotnie.

 / Fot. Leonid Mamchenkov, CC2.0Federacja na przyszły sezon wprowadza tzw. dwupoziomową opłatę wpisową. Zgodnie z treścią nowych regulacji, każda ekipa będzie musiała zapłacić organowi zarządzającemu F1 500 tys. dolarów. Ponadto mistrz świata konstruktorów powinien zostawić w kasie FIA 6 tys. dolarów za każdy zdobyty w poprzednim sezonie punkt. Pozostałe teamy „oddadzą” 5 tysięcy za każde „oczko”.

Takie rozwiązanie jest świetnie znane kierowcom Formuły 1, którzy, by uzyskać superlicencję, muszą wnieść oprócz stałej wpłaty (wynoszącej 10 tys. euro), opłatę determinowaną przez ilość zdobytych sezon wcześniej „oczek” (2 tys. euro. za punkt)

Spór ekip z Federacją trwał od dwóch miesięcy. Na początku września FIA przedstawiła zespołom bardziej niekorzystny plan, wedle którego oprócz podstawowej opłaty, każda stajnia za jeden punkt miałaby zapłacić aż 7 tys. dolarów. Jak donosił wtedy serwis , siedem zespołów (m.in. Mercedes oraz McLaren) napisało list do Federacji, wyrażając zaniepokojenie zaistniałą sytuacją. Teamy startujące w mistrzostwach świata F1 nie mogły oprzeć się zdziwieniu, dlaczego FIA, która w ostatnich latach bardzo głośno wypowiada się w sprawie ograniczenia kosztów w Formule 1, teraz optuje za tak sporą podwyżką.

Poprzednio, każda ekipa za prawo występu w kolejnym sezonie Formuły 1 płaciła standardową stawkę, nieprzekraczającą 400 tys. dolarów. Gdyby w obliczu nowych regulacji przyjąć wyniki osiągnięte przez zeszłorocznego mistrza świata konstruktorów – Red Bulla (który w sezonie 2011 uzbierał 650 punktów), austriacki zespół zapłaciłby 4,4 mln dolarów – aż 11 razy więcej niż dotychczas.

Podstawową kwotę zespoły muszą wnieść w momencie składania aplikacji. Reszta należności powinna zostać uregulowana do 30 listopada. Międzynarodowa Federacja Samochodowa spodziewa się przychodu z tytułu wpisowych w wysokości ok. 16 mln dolarów. Jeśli dodamy do tego zysk z praw komercyjnych, wynoszący 24 mln, do kasy FIA może wpłynąć nawet 40 mln dolarów.

„To trudna sytuacja” – mówił serwisowi szef Red Bulla, Christian Horner. „Oczywiście taka decyzja jest krzywdząca dla tych zespołów, które zdobywają najwięcej punktów, jednak rozumiemy takie postępowanie i przyjmujemy stanowisko Federacji.” – skomentował Anglik.

Piątek w Abu Zabi – krótki meldunek

Tradycyjnie w piątek na torze Yas Marina w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozegrano dwie sesje treningowe. Popołudniowe zajęcia najlepiej odrobili reprezentanci McLarena – Lewis Hamilton oraz Jenson Button otwierali tabelę z czasami, będąc równocześnie jedynymi zawodnikami, którzy pobili barierę 1:44 sekund. Za nimi uplasował się duet kierowców mających największe szanse na tytuł mistrza świata – Sebastian Vettel i Fernando Alonso. W drugiej sesji do głosu doszedł Vettel, wyprzedzając Hamiltona i Buttona. Aktualny czempion pokonał jedno okrążenie w czasie 1:41.751 sek.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.