Facebook Google+ Twitter

Formuła 1 - GP Belgii: Button wygrał w dramatycznym wyścigu

Jenson Button odniósł swoje drugie zwycięstwo w sezonie. W emocjonujacym wyścigu o GP Belgii kierowca McLarena pewnie pokonał Sebastiana Vettela (Red Bull Racing) i Kimiego Raikkonena (Lotus).

 / Fot. EPA/SRDJAN SUKIWyścigi na belgijskim torze nie należały do najnudniejszych w całym kalendarzu mistrzostw świata. Ten obiekt był już świadkiem wielu pięknych, ale również dramatycznych momentów w historii królowej sportów motorowych. Warto w tym miejscu przytoczyć choćby sensacyjnie zdobyte w 2009 roku pole position przez kierowcę najsłabszej wówczas konstrukcji w stawce (VJM 02, należącej do teamu Force India), Giancarlo Fisichellę czy deszczowe GP z sezonu 1998, kiedy po starcie doszło do ogromnego karambolu z udziałem aż 13 zawodników. Szybki, a zarazem, niebezpieczny obiekt w Ardenach od początku istnienia stawiał wysokie wymagania startującym tam uczestnikom praktycznie każdej kategorii motorsportu.

Formuła 1 jest dyscypliną, której najwłaściwszym określeniem jest przymiotnik „szybka”. Dlatego jej kibice już szybko przystosowali się do tego, że ostatnimi czasy spektakularnych kolizji pomiędzy kierowcami jest coraz mniej. Zaostrzyły się przepisy, ale także zmieniła się mentalność zawodników. Gdy mają oni do wyboru ryzykowny atak na kierowcę, który może skończyć się różnie albo spokojną jazdę do mety, coraz rzadziej wybierają tę pierwszą opcję. Mimo to, człowiek z natury jest istotą, która lubi zwyciężać. I wie, że w ferworze walki żadne ograniczenia nie zabronią mu walki o wyższe miejsca.

Zniszczył wyścig nie tylko Sauberowi


Można było przewidzieć różne scenariusze niedzielnego wyścigu, ale taką sytuację jaka miała miejsce zaraz po starcie GP Belgii mogła „wymarzyć” sobie osoba, która w wolnych chwilach zasiada za konsolą do gier, trudząc się eliminowaniem swoich rywali w sposób co najmniej bezpodstawny. Bo jak inaczej można wytłumaczyć zachowanie francuskiego kierowcy zespołu Lotus, Romaina Grosjeana, który broniąc się przed atakującym go Lewisem Hamiltonem, zaczął spychać rywala przy prędkości niemal 200 km/h na wąski pas trawy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.