Facebook Google+ Twitter

Formułę 1 czeka deszczowy weekend w Japonii

Do końca sezonu pozostały 3 wyścigi. Nadal nie znamy mistrza świata Formuły 1. Nie wiemy też w jakim zespole będzie jeździł Robert Kubica. Dodatkowo przed nami deszczowy wyścig na krętym torze w Japonii, a na deszczu wszystko jest możliwe.

Grand Prix Japonii, po 2-letniej przerwie wraca na tor Suzuka. W 2007 i 2008 roku wyścig był rozgrywany na torze Fuji. Japonia to przede wszystkim piękne tory, wspaniali kibice i mnóstwo emocji. W tym roku tych emocji, ze względu na zamieszanie transferowe, będzie jeszcze więcej.

Alonso w Ferrari

Rozpocznę od tego, co działo się w poprzednim tygodniu. Zapadło w nim bardzo ważne rozstrzygnięcie transferowe. Potwierdziły się wcześniejsze spekulacje, że nowy kierowcą zespołu Ferrari będzie Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata zastąpi jednokrotnego mistrza - Kimiego Raikkonena. Kontrakt Alonso ma obowiązywać 3 lata i opiewa na ok. 30 mln dolarów. Alonso będzie partnerował Felipe Massie, choć los tego nie jest jeszcze pewny. Raikkonen zapowiedział, że wskutek postanowienia Ferrari, zamierza zakończyć karierę. Jeżeli tak zrobi, to będzie to po prostu chwilowa przerwa. Drugą opcją dla Fina, o której się spekuluje jest McLaren, który prawdopodobnie pożegna się z innym Finem - Heikki Kovalainenem.

Wolne miejsce w Renault dla Kubicy?

O tym mówią wszyscy i zdaje się na takie rozwiązanie wskazywać również postawa Roberta Kubicy i Fernando Alonso. Kubica twierdzi, że na 90 proc. trafi tam, gdzie chce. Z kolei Alonso mówi, że Robert jest jego najlepszym przyjacielem i to on powinien go zastąpić we francuskim zespole. Jednak czy trafienie tam Kubicy będzie dobrym krokiem dla Polaka? Renault od lat prezentuje dobrą formę... czyli kiedyś musi przyjść dołek. Znając szczęście Kubicy, przyjdzie do zespołu razem z nim. Dodatkowo w Renault nie ma już Briatore i Symondsa. Jak by nie oceniać tych dwóch panów to umieli zadbać o sukces swoich podopiecznych i mieli spore kontakty. Finanse też nie są w zespole na najwyższym poziomie. Muszą szukać nowego sponsora po wycofaniu się banku ING. Dodatkowo każde, choćby najmniejsze przewinienie zespołu może oznaczać jego wyrzucenie z F1. Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale... Robert, zostań w Sauberze.

Tor Suzuka to obiekt wyjątkowy

Tory wyścigowe w Japonii są obiektami bardzo ciekawymi. Zarówno Suzuka, jak i Fuji są torami krętymi, wąskimi, na których każdy błąd może oznaczać wypadnięcie z trasy i koniec wyścigu. Są one zupełnie różne od tych w Bahrajnie czy Malezji. Suzuka jest torem, po którym jeździ się w prawo, jak w większości obiektów. Posiada 17 zakrętów. Tor należy do Hondy. Robert Kubica przyznaje, że uwielbia tor Suzuka. Miał tu okazję jechać tylko raz. W 2006 roku, gdy tytuł mistrza świata zapewnił sobie Fernando Alonso. Ale królem Suzuki jest Michael Schumacher, który wygrywał tu 6krotnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.