Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Fotografia > Fotografia sztuką uwodzenia, czyli jak zdobyć zgodę na publikację

Pozycja materiału w rankingach:

15553 miejsce

Dział: Fotografia

Ocena: 35pkt

Oceń:

Fotografia sztuką uwodzenia, czyli jak zdobyć zgodę na publikację


O swoim doświadczeniu w zdobywaniu zezwoleń na publikację zdjęć mówi fotograf Tadeusz Późniak - Staram się rozmawiać z ludźmi w sposób bezpośredni, nie robię niczego podstępem, chcę im pomóc, a nie pogrążyć.

Tadeusz Późniak / Fot. Anna ChmielewskaTadeusz Późniak z wykształcenia dziennikarz, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, od 35 lat jest fotoreporterem tygodnika "Polityka". Wieloletni członek Związku Polskich Artystów Fotografików, kilkukrotny laureat konkursów fotograficznych. Specjalista w portrecie prasowym, hobbystycznie zajmuje się fotografią turystyczną.

Jak fotoreporter radzi sobie z uzyskaniem zezwolenia na publikację zdjęcia?
- Ostatnio popadliśmy, mówiąc kolokwialnie, w lekką paranoję. Ponieważ żąda się w sytuacjach trudnych, czyli poza rozmową oficjalną, aby od osoby którą fotografuję uzyskać pisemną zgodę na publikację. W redakcji mamy nawet gotowe druki, na których "model" ma się tylko podpisać.
Ale w momencie, gdy nie dotyczy to osób publicznych, tylko prywatnych to każdy się do tego zniechęca i stara się pozbyć kłopotu jakim w danej chwili jest fotoreporter i często w ogóle nie pozwala na zrobienie sesji. Dlatego trochę ryzykujemy i nie bierzemy tych oświadczeń na piśmie.

Kiedyś fotografowałem temat "Wychowanie poprzez sztukę". Zdjęcia robiłem w więzieniach. Udało mi się dostać do naprawdę ciężkiego i pilnie strzeżonego, gdzie przebywali poważni już recydywiści. Dlaczego wybrałem akurat takie miejsce? Ponieważ tamtejsi więźniowie
produkowali tam misie, zabawki na choinkę i inne rzeczy, które zupełnie nie pasowały do ich straszliwego wyglądu i do przestępstw, za które odsiadywali karę. Zrobiłem im zdjęcia, prawie się z nimi zaprzyjaźniłem, (bo to jest taki mój styl fotografowania), dostałem nawet od nich zabawki dla moich dzieci, na pamiątkę. Myślałem więc, że wszystko jest w porządku.

Ukazało się zdjęcie w "Polityce", a ja po jakimś czasie dostaję wezwanie od prokuratora. Okazało się, że więźniowie oskarżyli mnie o zrobienie im zdjęć bez ich zgody. Co oczywiście jest absurdem, bo dostać się do ciężkiego więzienia, do celi z 4-6 recydywistami i zrobić im zdjęcie bez ich zgody, to oczywiście absurd. I tak też tłumaczyłem się prokuratorowi, który oczywiście umorzył postępowanie.

Miałem jeszcze kilka takich przypadków, ale na szczęście nie było ich dużo. Staram się rozmawiać z ludźmi w sposób bezpośredni, nie robię niczego podstępem, chcę im pomóc, a nie pogrążyć. I to jest chyba złoty środek.

Czy można założyć, że gdy osoba, którą fotografujemy patrzy na nas i ma świadomość tego, że jest fotografowana to tym samym wyraża zgodę na zrobienie zdjęcia?
- Ktoś może powiedzieć "Proszę mnie nie fotografować" to znaczy, że w ogóle nie życzy sobie aktu fotografowania, nie wchodząc w szczegóły co się z tym zdjęciem stanie później i oczywiście ma do tego prawo. To jest pierwszy stopień. Następny to "Nie zgadzam się na publikację" albo "A gdzie i do czego chce to pan wykorzystać?".nWówczas trzeba wytłumaczyć. No i wtedy ostatecznie otrzymamy zgodę albo i nie. Jest to jednak rzecz do pewnej negocjacji.

Natomiast są sytuacje w miejscach publicznych, gdzie fotografowanie jest dozwolone, ponieważ osoby, które się tam pojawiają (mówię o osobach publicznych) przewidują, że będą fotografowane. Natomiast jeśli np. pobiegnę za marszałkiem sejmu do toalety i tam będę chciał zrobić mu zdjęcie, to wtedy ta zgoda jest nieważna, ponieważ osoba publiczna stała się w tym momencie osobą prywatną. Osobę publiczną można fotografować tylko i wyłącznie w miejscach publicznych, związanych z jej funkcją.

Na ulicy, w sklepie, w kawiarni człowiek ten jest już osobą prywatną i należy poprosić o zgodę. Jak zacząć? Zagadać, uśmiechnąć się, nawiązać do wyjątkowo ładnego oświetlenia czy scenografii. Najpierw pozyskać osobę, potem prosić o zgodę. Fotografia jest sztuką uwodzenia. Mówię to oczywiście w szerokim kontekście, chodzi tu o uwiedzenie w sensie pozyskania sympatii, aprobaty.

Ja zdecydowanie wolę reportaż uczestniczący, nie jestem paparazzi. Zaprzyjaźniam się z ludźmi, których chcę sfotografować. Wypiję z nimi piwo i wtedy robią rzeczy, których nigdy by nie zrobili, gdybym ich do siebie nie przekonał.

Czy wystarczy zgoda ustna czy musi być pisemna?
- Teoretycznie redakcja wymaga ode mnie tej drugiej, jednak tylko dwa razy prosiłem o zgodę na papierze. W pozostałych przypadkach albo mam świadków, że taka zgoda została wyrażona albo jest to forma półurzędowa tak jak w przypadku tych więźniów. Wtedy, aby dostać się do celi potrzebowałem najpierw zgody naczelnika więzienia na samo wejście, a potem byłem eskortowany przez strażnika i kilka innych osób, dlatego też uznałem że nie muszę brać od więźniów zgody na piśmie.

Ale według prawa powinniśmy taką zgodę otrzymać. Jednak jeśli mogę coś doradzić to proponuję robić to na końcu, bo człowiek, kiedy ma coś podpisać, aż cały się "jeży". Zachowuje się tak jakbyśmy mu dawali do podpisania jakiś rodzaj cyrografu, myśli, że to może jakiś podstęp albo że ktoś potem niecnie wykorzysta ich zdjęcie. Dlatego o zgodę na publikację prosimy na samym końcu.

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

pyton

pyton 15.10.2010 14:11

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 48

dlaczego nie można głosować?
super artykuł Ania! normalnie gdybym mógł to bym ci 5 przybił

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirosław Janczewski 30.06.2010 23:12

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 60

"I z trochę innej beczki: będąc w Stoczni Północnej chciałem sfotografować kadłub budowanej tam korwety. Niestety nie dostałem zgody. Ale gdybym zdjęcia robił spoza terenu stoczni, czyli zza płotu, według polskiego prawa zgoda nie byłaby potrzebna."

zgadza się. Zgodnie z prawem właściciel obiektu/terenu może zabronić fotografowania na terenie swojej własności. Dotyczy to zarówno supermarketu, stacji benzynowej jak i działki rekreacyjnej i podwórka domu jednorodzinnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirosław Janczewski 30.06.2010 23:08

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 49

"Według polskiego prawa jeśli na zdjęciu są 3 osoby lub więcej, nie potrzebujemy zgody."
nieprawda.
Art.81 pkt.2 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych. (tekst uaktualniony i ujednolicony)
Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Przy czym, nie podane jest, ile osób ma być na tym zdjęciu. Przyjmuje się, że osoba stanowi szczegół całości, jeżeli jej usunięcie ze zdjęcia nie spowoduje zmiany wymowy tego zdjęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Hens 30.06.2010 21:35

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 59

Zgoda danej osoby nie zawsze jest potrzebna. Według polskiego prawa jeśli na zdjęciu są 3 osoby lub więcej, nie potrzebujemy zgody. Analogiczna sytuacja jest gdy fotografujemy dany obiekt a osoba którą sfotografowaliśmy znalazła się przypadkiem na fotografii. Nie ma ona prawa nie zgadzać się na publikację.

I z trochę innej beczki: będąc w Stoczni Północnej chciałem sfotografować kadłub budowanej tam korwety. Niestety nie dostałem zgody. Ale gdybym zdjęcia robił spoza terenu stoczni, czyli zza płotu, według polskiego prawa zgoda nie byłaby potrzebna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Muszyński 30.06.2010 20:36

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 51

"Wtedy, aby dostać się do celi potrzebowałem najpierw zgody naczelnika więzienia na samo wejście, a potem byłem eskortowany przez strażnika i kilka innych osób, dlatego też uznałem że nie muszę brać od więźniów zgody na piśmie."

a nie było tak, że co prawda więźniowie pozwolili się fotografować, ale już niekoniecznie udzielili zgodę na publikację, co zresztą było przyczyna zainteresowania prokuratora?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.