Facebook Google+ Twitter

Fotograficzne odloty w Rzeszowie

Fotograficzny "odlot" - fotografia "nieskrępowana" standardami jest tematem konkursu Foto Odlot. Już po raz dziesiąty Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie do uczestnictwa w nim zaprasza fotografików z całego świata.

Fotografowanie stało się powszechnym hobby. Wiele jest również konkursów promujących fotografię wakacyjną. Niewątpliwie dużą wartość osobistą i sentymentalną mają zdjęcia upamiętniające rodzinę lub ukochane osoby, szczególnie z powszechnie uznaną turystyczną atrakcją w tle. Jest jednak równie wielu twórców, w tym niemało amatorów, dla których fotografia jest formą artystycznego wyrazu. Dla nich zdjęcia są jedynie "materiałem wyjściowym" do przetworzonego programem komputerowym obrazu. Organizatorzy Foto Odlotu docierają właśnie do tej grupy artystów. Jest ich - sądząc po rosnącym zainteresowaniu konkursem - coraz więcej.

W minionym roku - zgodnie z informacją organizatora, umieszczoną na stronie rzeszowskiego WDK -
jury najlepsze prace wybierało spośród 1005 zdjęć nadesłanych przez 248 autorów z 38 krajów. Na wystawę pokonkursową zakwalifikowano 388 zdjęć, 140 autorów z 34 krajów. Nagrodzone prace pochodziły z Polski, Rumuni, Ukrainy, Malezji, Anglii, Argentyny, Indii. Z roku na rok w konkursie bierze udział coraz więcej autorów. Jest również dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP w ramach Programu Operacyjnego "Promocja Twórczości".

Wśród prac wysyłanych na konkurs przeważają te, które z powodu wysokiego poziomu artystycznego, nieprzypadkowej kompozycji oraz próby wyrażenia głębokich treści, śmiało można nazwać dziełami sztuki. Często nawiązują one do sztuki fantasy i surrealistycznych wizji, wiele przypomina stylem fotografie Ryszarda Horowitza. Wystawę pokonkursową odwiedza zazwyczaj wielu chętnych sprawdzić, co nowego w sztuce fotografii słychać. Niewielu odchodzi rozczarowanych.

Rozmawiam z Arturem Łobodzińskim - laureatem trzech ostatnich edycji Foto Odlotu .

Twoje prace zostały zauważone i wyróżnione na wielu, prestiżowych konkursach, w tym również w trzech ostatnich edycjach Foto Odlotu. Jak "trafiłeś" na ten konkurs?
– O konkursie przeczytałem na stronie internetowej jakiegoś portalu o sztuce. Zainteresowałem się i stwierdziłem: muszę spróbować – nie wierząc w sukces, i to że zostanę przez jury zauważony. Zaciekawiła mnie ta niekonwencjonalność. Inność konkursu.

Na konkurs wybierasz prace spośród tych, które już masz gotowe, czy przygotowujesz nowe, specjalnie pod kątem konkursu?
– Staram się wybierać z gotowych prac, które powstają w ciągu roku. Wybieram te, pasujące do tematyki konkursu. Są to prace robione z potrzeby chwili, a nie na potrzeby konkursu. Przyznam jednak, że prace na tegoroczną edycje przygotowuję już od kilku miesięcy (w wolnych chwilach).

Co dla Ciebie kryje się pod pojęciami „Foto Odlotu”, „fotografii odlotowej”?
– "Fotografia odlotowa” to taka, która raz zobaczona nie umyka szybko z pamięci. Jednocześnie jest doskonała technicznie, z pomysłem, "z jajem”. A jaka technika , to już nieważne. Musi mieć "coś” w sobie , coś co poruszy obserwatora, widza.

Czy w fotografii bardziej chodzi o przekazanie wiernego odzwierciedlenia rzeczywistości, aż do "granic wytrzymałości pikseli”, czy bardziej o zobrazowanie twojego rozumienia rzeczywistości, sposobu jej widzenia?
– To zależy jaka jest to fotografia. Czy jest to reportaż, portret, akt czy praca własna np. artystyczna, w której nie da się wszystkiego przekazać bez pomocy obróbki, lub innych technik zwiększających wyraz pracy.

Czy "dobra fotografia”, musi być fotografią artystyczną? Rozumiesz fotografię bardziej jako sztukę, czy jako rzemiosło?
– Moim zdaniem, ważniejsza w fotografii jest wyobraźnia, potem warsztat. Ale obie te rzeczy są ważne, bardzo ważne. W branży reklamowej nauczyłem się techniki, a w życiu codziennym przekazania obrazem tego, co widzę i chcę wyrazić. Zacytuję tutaj jedną wielką osobę: "Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy” - Albert Einstein. Jeśli połączymy te dwie sprawy razem, daje to oczywiste rezultaty.

Na swojej stronie internetowej, swoje prace nazywasz mianem "photoarts” i oddzielasz je zarówno od grafik komputerowych jak i fotografii czarno-białych. Dla niektórych fotografie zmodyfikowane przy pomocy programów komputerowych nie są już fotografią, lecz bardziej grafiką komputerową. Jakie jest twoje zdanie?
– Na mojej stronie (www.photoarts.pl) dużo się właśnie zmieniło. Nie ma już takiego podziału. A odnośnie fotografii, czy grafiki komputerowej… Fotografia cyfrowa, czy też przetworzona komputerowo jest krytykowana przez wielu. Dlaczego? Bo są fanami tylko jednej techniki. Trzymają się tego i nie są otwarci na nowe. Wykonuję fotografię analogową i cyfrową. Wybieram technikę do tego, co i jak chcę przedstawić. Krytycy (fotograficy) niech spojrzą w przeszłość, gdy to fotografia była krytykowana przez malarzy, jako uproszczenie. Co jakiś czas pojawiają się nowe techniki i nowi krytycy. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to, że ktoś zarzuca mi ze przerabiam niektóre fotografie cyfrowo, mam na to ochotę więc to robię. A gdzie zaciera się granica miedzy fotografia przetworzona a grafiką ? Nie wiem i nie chce wiedzieć, jakie to ma znaczenie. Takich różnic doszukują się teoretycy, nie ja.

Konkurs Foto Odlot promuje fotografię, która odbiega od „standardowej” definicji fotografii. Nie jest ona rejestracją rzeczywistości. Fotografia pejzażu, studium człowieka lub przedmiotu, jest zaledwie motywem wyjściowym do stworzenia pracy bliskiej obrazom surrealistycznym, próbom zobrazowania stanu psychicznego autorów. Myślisz, że taka jest przyszłość fotografii? Cyfrowa modyfikacja obrazu?
– Foto odlot, niesłusznie jest identyfikowany wyłącznie z fotografią cyfrową. Istnieją inne konkursy, np. Cyberfoto, które dotyczą wyłącznie tego rodzaju fotografii. W Foto Odlocie, nie chodzi o zastosowaną technikę, ale o to, co na konkursowych pracach jest przedstawiane, za pomocą fotografii ogólnie pojętej. Parę lat temu wystawiane były prace przestrzenne, niekonwencjonalne. Dlaczego teraz ich nie ma – nie wiem. Może się w tegorocznej edycji pojawią. Bardzo bym tego chciał.

Prace na adres rzeszowskiego WDK można przesyłać do 20 sierpnia 2007r. Wernisaż wystawy pokonkursowej zaplanowany jest na 6 października 2007 r. Na stronie organizatora (www.wdk.rz.pl ) można również zapoznać się z regulaminem konkursu oraz zobaczyć zdjęcia, które wygrały ostatnie edycje konkursu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Fajnie,ciekawie ogólnie jestem na tak :) preferuje bardziej street foto :) bo artystą nie jestem :) informuj o konkursach napewno będziesz mieć kolejne plusy.Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.