Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29593 miejsce

"Fotografomannia" czyli Wojciech Mann pozuje

Najnowsza książka Wojciecha Manna jest bardzo osobista. Autor uprawia wręcz ekshibicjonizm... i to nie tylko za sprawą zdjęć bez ubrania.

 / Fot. znak.com.plWojciech Mann jest osobą powszechnie znaną. Choć kojarzymy go zapewne z telewizji, On sam chce być uważany (o czym pisze w książce) przede wszystkim za radiowca. I podróżnika. I to właśnie zdjęcia z licznych Jego krajowych i później światowych wojaży zobaczymy w "Fotografomanni".

W czasach, gdy wszyscy znani starają się chronić swoją prywatność i uciekać przed paparazzi, Mann robi coś skrajnie odmiennego. Publikuje zdjęcia swojej osoby i najbliższej rodziny (rodziców, siostry, wujostwa), bez retuszu i bez wstydu. Wszak nie ma powodów się peszyć. Byłoby to skrajne obnażanie, jednak znany ze swego poczucia humoru autor okrasza fotografię żartobliwym i niekiedy "odrobinę" się mijającym z prawdą komentarzem.

Ale czy i my, kiedy spoglądamy na stare zdjęcia i historie sprzed lat, nie upiększamy ich czasem i nie fantazjujemy? Mann także spisał takie rodzinne legendy, które mają za zadanie rozbawić i zaintrygować czytelnika. A uśmiech wywołują niejeden.

Przygoda z aparatem zaczyna się dla autora już w czasach niemowlęctwa. Pierwsze wakacyjne zdjęcia z mamą czy też w bujanym kogucie (nie wypadało wszak jak przeciętniacy mieć konia na biegunach), są dopiero preludium do poznawania świata odszukanych w zakamarkach fotografii.

W miarę czytania i (co w tym wypadku równie istotne, o ile nie ważniejsze) oglądania fotek, swojskie klimaty Krynicy czy Zakopanego zmieniają się w Anglię, Hiszpanię, czy egzotyczny Kuwejt. Zmienia się także sam autor. Dorośleje, nabiera masy i stylu - któż bowiem, jak nie On miałby paradować po Polsce w beatelsówach lub kapeluszu a'la Garry Cooper.

Poznamy dzięki tej publikacji również zabawne historie wesołego prezentera. Dowiemy się między innymi, jak o mało nie utopił się w Wiśle oraz jak przez przypadek (przynajmniej tak twierdzi) zakwaterował się na dłuższy pobyt w domu uciech.

Jeżeli lubisz poczucie humoru Wojciecha Manna, jeżeli chcesz powspominać lata 60-te lub PRL, jeśli pamiętasz telewizyjny program MdM albo jesteś fanem radiowej Trójki - to idealny prezent dla Ciebie.

Jeśli jednak autora albo jeszcze nie kojarzysz, albo już nie pamiętasz, też zastanów się nad zakupem tej książki, którą można śmiało nazwać albumem. To ciekawy obraz czasów minionych - może uśmiechniesz się do niektórych fotografii, bo sam miałeś podobne... np. z owczarkiem podhalańskim? "Fotografomannię" można przeczytać i przejrzeć w kilka godzin, wszak to tylko 140 stron, lecz dla wielu będzie to miło spędzony czas z własnymi i Manna wspomnieniami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa recenzja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.