Pozycja materiału w rankingach:
Niemal co trzecie zdjęcie wykonane przez warszawskie fotorejestratory okazało się być niezdatne do użytku - nie pozwalało zidentyfikować sprawcy drogowego wykroczenia.
Wynika z nich, że spośród zdjęć wykonanych przez maszyny w latach 2007 i 2008, prawie 7 tys. fotografii (32%) nie było dopuszczanych do dalszego postępowania ze względu na ich złą jakość techniczną. Jest to wynikiem nieodpowiedniego ustawienia urządzeń przez policjantów. Kontrolerzy stwierdzili oprócz tego blisko 60 nieprawidłowości we wprowadzaniu danych o punktach karnych do systemu komputerowego, np. wpisanie niewłaściwego kodu wykroczenia lub błędnego nazwiska kierowcy. Wykryte zostały również 3 przypadki odstąpienia drogówki z nieuzasadnionych przyczyn od ukarania piratów. Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.58)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Nastarowicz 17.09.2009 23:41
zazwyczaj przed fotoradarem jest znak informujący o nim, w nawigacjach róznież jest informacja głosowa tak samo jak i w CB, jadąc trasą z daleka widać że wszyscy nagle zwalniają i jadą prawym pasem więc chyba Leszku Twój argument został obalony ;)
Leszek Marmon 17.09.2009 23:27
Sęk w tym, ze kierowcy reaguja na niespodziewany fotoradar w sposob nie majacy nic wspolnego z bezpieczenstwem.
Tomasz Korbel 17.09.2009 23:23
A ja uważam, że fotoradar tak naprawdę ma na celu straszenie kierowców i nakłanianie ich do tego, żeby zwolnili w danym miejscu. Kierowcy zwalniają i zmniejsza się ryzyko wypadku i o to chodzi, a karanie schodzi na dalszy plan.
Leszek Marmon 17.09.2009 20:32
Zastanawiam sie czy w tych 30% znajduja sie takze te przypadki gdy na zdjeciu znajduje sie wiecej niz jeden pojazd. To juz nie jest zalezne od ustawienia .
Rafał Nastarowicz 17.09.2009 17:30
hmmm, poprzez ustawienie fotoradaru co 3 zdjęcie było złe? Przecież każde zdjecie było robione z tej samej pozycji...