Pozycja materiału w rankingach:
Będąc ostatnio na wystawie w Minikowie w grupie znajomych związanych z Organzacją Producentów i Hodowców Bydła, trochę wspominaliśmy o jej pomysłodawcy i współtwórcy, nieżyjącym już niestety lekarzu weterynarii Franciszku Sas Wisłockim.
Na kanwie tych wspomnień postanowiłem napisać o moim przyjacielu. Myślę, że warto zacząć od jego żony - Aleksandry Sas Wisłockiej, która przygotowuje nowy tomik wierszy „Rapsodia Miasta”. Będzie to drugi tomik po debiucie "Przynosiłeś mi fiołki", który poświęcony był Frankowi.
zrezygnował z pracy w państwowej lecznicy na rzecz prywatnej praktyki. Początek pracy wiązał się głównie z diagnozowaniem chorób koni. Następnie w latach 70., po sprowadzeniu z zachodu bydła zajął się rozrodem. Praktykował głównie w dużych gospodarstwach hodowlanych, m.in. w POHZ Osięciny. Równocześnie prowadził badania naukowe, dotyczące transplantacji zarodków w doświadczalnych oborach zarodowych. W 1988 roku został wyróżniony dyplomem i medalem Rady Oddziału Wojewódzkiego NOT we Włocławku „Za Wybitne Osiągnięcia w Dziedzinie Techniki za rok 1987. Nagrodę tą otrzymał za opracowanie tematu „Przenoszenie zarodków u bydła". W 1989 otrzymał kolejną nagrodę NOT we Włocławku za opracowanie tematu „Buforowanie pasz treściwych".Zobacz także:
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)