Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45849 miejsce

Francja drugim finalistą siatkarskich mistrzostw Europy

Do sensacji doszło w drugim półfinale siatkarskich mistrzostw Europy. W nerwowym, pięciosetowym spotkaniu Francuzi pokonali Rosjan i to trójkolorowi zmierzą się z Polakami w walce o złoto.

Rosjanie, którzy w Turcji spisywali się doskonale, z szacunkiem wypowiadali się o półfinałowym rywalu. Doceniali technikę siatkarzy francuskich, twierdząc, że o awans do decydującej rozgrywki z pewnością łatwo nie będzie. Już po dwóch setach wydawało się, że w spotkaniu może dojść do sensacji, gdyż uznawani za faworytów zawodnicy „Sbornej” przegrywali w meczu 0:2.

Wysokie zwycięstwo trójkolorowych

 / Fot. PAPGra rozpoczęła się punkt za punkt. Francuzom udawało się neutralizować silne zagrywki Rosjan. Coraz lepiej rozumiał się z kolegami Yannick Bazin, nominalny trzeci rozgrywający Les Bleus. Po pierwszej przerwie technicznej trójkolorowi zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie (10:8). Popełnili jednak klika błędów, szczególnie w polu serwisowym i siatkarze „Sbornej” doprowadzili do wyrównania po 14. Po drugiej przerwie technicznej na boisku pojawił się Semen Połtawski, ale wtedy właśnie Bazin zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Francuzi odskoczyli na trzy oczka (18:15) i trener Rosjan Daniele Bagnoli po raz pierwszy poprosił o czas. Przewaga Les Bleus utrzymywała się, a nawet, po bloku na Juriju Bierieżce powiększyła się o kolejny punkt (21:17). Chwilę później Antonin Rouzier zablokował Połtawskiego. Kiedy francuski atakujący przebił się przez potrójny blok Rosjan, jego zespół miał pierwszą piłkę setową. Trójkolorowi pokonali rywali do 18 i objęli prowadzenie w spotkaniu.

Finezyjna gra trójkolorowych

Podrażnieni zawodnicy „Sbornej” zaczęli drugą partię od prowadzenia 3:1, lecz rywale szybko doprowadzili do wyrównania po 4. Na pierwszej przerwie technicznej Francuzi prowadzili 8:7. Siłowo grający Rosjanie z trudem opierali się finezyjnym sztuczkom trójkolorowych, których przewaga wzrosła do czterech oczek (12:8). Bagnoli dokonywał kolejnych zmian, ale jego siatkarze nie mogli znaleźć recepty na ataki Rouziera i Romaina Vadeleux'a. Na parkiecie pojawił się nawet 40-letni, doświadczony rozgrywający Wadim Chamuckich. W drugiej fazie seta Rosjanie zdołali zbliżyć się na dwa punkty, dzięki potężnym atakom Maksima Michajłowa. Piłkę setową wypracował trójkolorowym Stephane Antiga, który pojedynczym blokiem zatrzymał rosyjskiego „bombardiera”, a drugą partię zakończył Rouzier.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czułem to...
Ale nie bądźmy tacy pewni wygranej, Francja z pierwszego meczu, a ta obecna - po półfinale, to całkiem inne drużyny. Musimy się wspiąć na wyżyny umiejętności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Francuzów pokonamy, mistrzostwo Europy mamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.