Facebook Google+ Twitter

Francja drugim finalistą siatkarskich mistrzostw Europy

Do sensacji doszło w drugim półfinale siatkarskich mistrzostw Europy. W nerwowym, pięciosetowym spotkaniu Francuzi pokonali Rosjan i to trójkolorowi zmierzą się z Polakami w walce o złoto.

Rosjanie, którzy w Turcji spisywali się doskonale, z szacunkiem wypowiadali się o półfinałowym rywalu. Doceniali technikę siatkarzy francuskich, twierdząc, że o awans do decydującej rozgrywki z pewnością łatwo nie będzie. Już po dwóch setach wydawało się, że w spotkaniu może dojść do sensacji, gdyż uznawani za faworytów zawodnicy „Sbornej” przegrywali w meczu 0:2.

Wysokie zwycięstwo trójkolorowych

 / Fot. PAPGra rozpoczęła się punkt za punkt. Francuzom udawało się neutralizować silne zagrywki Rosjan. Coraz lepiej rozumiał się z kolegami Yannick Bazin, nominalny trzeci rozgrywający Les Bleus. Po pierwszej przerwie technicznej trójkolorowi zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie (10:8). Popełnili jednak klika błędów, szczególnie w polu serwisowym i siatkarze „Sbornej” doprowadzili do wyrównania po 14. Po drugiej przerwie technicznej na boisku pojawił się Semen Połtawski, ale wtedy właśnie Bazin zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Francuzi odskoczyli na trzy oczka (18:15) i trener Rosjan Daniele Bagnoli po raz pierwszy poprosił o czas. Przewaga Les Bleus utrzymywała się, a nawet, po bloku na Juriju Bierieżce powiększyła się o kolejny punkt (21:17). Chwilę później Antonin Rouzier zablokował Połtawskiego. Kiedy francuski atakujący przebił się przez potrójny blok Rosjan, jego zespół miał pierwszą piłkę setową. Trójkolorowi pokonali rywali do 18 i objęli prowadzenie w spotkaniu.

Finezyjna gra trójkolorowych

Podrażnieni zawodnicy „Sbornej” zaczęli drugą partię od prowadzenia 3:1, lecz rywale szybko doprowadzili do wyrównania po 4. Na pierwszej przerwie technicznej Francuzi prowadzili 8:7. Siłowo grający Rosjanie z trudem opierali się finezyjnym sztuczkom trójkolorowych, których przewaga wzrosła do czterech oczek (12:8). Bagnoli dokonywał kolejnych zmian, ale jego siatkarze nie mogli znaleźć recepty na ataki Rouziera i Romaina Vadeleux'a. Na parkiecie pojawił się nawet 40-letni, doświadczony rozgrywający Wadim Chamuckich. W drugiej fazie seta Rosjanie zdołali zbliżyć się na dwa punkty, dzięki potężnym atakom Maksima Michajłowa. Piłkę setową wypracował trójkolorowym Stephane Antiga, który pojedynczym blokiem zatrzymał rosyjskiego „bombardiera”, a drugą partię zakończył Rouzier.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czułem to...
Ale nie bądźmy tacy pewni wygranej, Francja z pierwszego meczu, a ta obecna - po półfinale, to całkiem inne drużyny. Musimy się wspiąć na wyżyny umiejętności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Francuzów pokonamy, mistrzostwo Europy mamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.