Facebook Google+ Twitter

Francja ogrywa Honduras. (Prawie)hattrick Karima Benzemy

Podczas meczu przydała się technologia Goal-line. Dzięki niej samobójcza bramka Valladesa została uznana. Wislosn Palacios za faule opuścił boisko z czerwoną kartką na koncie.

 / Fot. PAP/EPAFrancja dominowała na boisko w pierwszej połowie. Honduras nie mógł znaleźć żadnego sposobu na pewnie grających Francuzów ograniczając swoje poczynania do działań obronnych przeplatanych bardzo nielicznymi próbami ataku. Że były to tylko próby świadczy fakt, że w ciągu 45 minut praktycznie ani razu nie zagrozili bramce przeciwnika. Chociaż „Trójkolorowi” raz po raz usiłowali pokonać Valladaresa to czynili to bardzo nieskutecznie. Doś wspomnieć, że dwukrotnie na drodze piłki stanęła poprzeczka. W 26. minucie na boisku doszło do małej przepychanki. Wszystko przez faul Palaciosa na Paulu Pogbie. W tej sytuacji sędzia zmuszony był obu zawodników upomnieć żółtymi kartki. Jak się wkrótce okazała upomnienie to nie dało żadnego rezultatu w przypadku Palaciosa, który kilkanaście minut później odepchnął we własnym polu karnym Pogbiego za co sędzia podyktował rzut karny i ponownie ukarał zawodnika Hondurasu żółtą kartką. Druga żółta kartka oznaczała oczywiście kartkę czerwona i konieczność opuszczenia boiska. Jedenastkę świetnie wykorzystał Karim Benzema dając w ostatniej minucie pierwszej połowy prowadzenie swojej drużynie

 / Fot. PAP/EPADruga połowa zaczęła się dosyć niespodziewanie bo bramką samobójczą. Tym razem zawinił bramkarz Hondurasu, od którego niefortunnie odbiła się piłka odbita od słupka po uderzeniu Karima Benzemy. Podkreślić należy, że bramka prawdopodobnie nie byłaby uznana gdyby nie techonolgia Goal-line. Nowej technologii nie wierzy selekcjoner Hondurasu – Luis Fernando Suares, który w żaden sposób nie mógł pogodzić się z decyzja arbitra o uznania gola. Fakt, że bramka nie została przyznana Benzemie tylko Vallderasowi podział mobilizująca na tego pierwszego, który pewnym strzałem z bliskiej odległości w 72. minucie ustalił ostatecznie wynik spotkania na 3:0.

Drużyna Francji była zdecydowanym faworytem dzisiejszego spotkania, i trzeba przyznać, że nie zawiodła. Faktem jednak jest, że miała trochę ułatwione zadanie bo grający w osłabieniu całą drugą połowę przeciwnik nie był w stanie przeciwstawić się mimo wszystko klasowemu zespołowi. Ile tak naprawdę warta jest drużyna Francji na tych mistrzostwach będziemy mogli przekonać się dopiero w piątek 20 czerwca, kiedy jej przeciwnikiem będzie drużyna Szwajcaria. Honduras zaś zagra wtedy z Ekwadorem. Której drużynie uda się dojść do 1/8 finału? Tego dowiemy się pod koniec czerwca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.