Facebook Google+ Twitter

Francję pożera głęboki kryzysys. Grozi jej bankructwo

Francja, pod rządami socjalistycznego prezydenta Francois'a Hollande’a, ma bardzo trudną sytuację gospodarczą. Według ekonomistów – to po części spadek złego gospodarza Sarkozy’ego, ale nie tylko. Czy czeka ją najgorsze?

 / Fot. Wikipedia, Autor:Jean-Marc AyraultNie tylko należy dopatrywać się winy w tym, co widać i czuć, byłego rozrzutnego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, bo przede wszystkim to efekt światowego kryzysu finansów. Państwo Hollande’a zajmuje piąte miejsce w Europie pod względem wielkości długu publicznego, z kwotą 2,26 biliona dolarów (85,4 proc. PKB) i ma ponad 10-procentowe bezrobocie (10,6%). Trudną sytuację, a według dziennika "Le Figaro", alarmującą, jaka utrzymuje się od kilku lat, pogarsza pogłębiający się stan gospodarki, zadłużenie i rosnące bezrobocie.

Jak ostrzega francuski konserwatywny dziennik - to jeszcze nie bankructwo, ale stan finansów publicznych kraju jest niebezpieczny. Według "Le Figaro" poważnie dziś mogą niepokoić wskaźniki ekonomiczne dotyczące przede wszystkim długu publicznego, emerytur i zatrudnienia, ale także handlu zagranicznego i "wydatków publicznych Francji".

Niepokojący stan finansów

Najbardziej niepokoi stan finansów publicznych. W minionych 39 latach dług wzrósł z 21,2 proc. w 1974 r. do 89,9 proc. PKB obecnie (ponad 1800 mld euro), co oczywiście jest wynikiem recesji z lat 2008-2009. Według prognoz rządowych dług ma w tym roku wzrosnąć do 91,3 proc. PKB, ale od 2014 r. zacznie spadać.

Znaczącym wyjściem z pętli długu miała być francuska reforma emerytalna z 2010 roku, która zakładała stopniowe progresywne podniesienie wieku emerytalnego o dwa lata; miała więc umożliwić zmniejszenie aż o połowę deficytu (w systemie emerytalnym) we wszystkich filarach ubezpieczenia do 2018 roku. Ale kryzys finansowy zastopował reformę i rozwiał te nadzieje, gdyż w 2020 roku ma zabraknąć w kasie 25 mld euro.

Dramatyczny wzrost bezrobocia

Nigdy dotąd nie było we Francji tak trudnej sytuacji, jak teraz, w kwestii zatrudnienia; nigdy liczba bezrobotnych nie była tak rekordowa. We Francji metropolitalnej – zdaniem "Le Figaro" - szczególnie niepokojąca jest sytuacja osób, które od ponad trzech lat, pozostają bez pracy. Ich liczba przekroczyła pod koniec zeszłego roku pół miliona (wzrost o 18,6 proc. w okresie roku).

Wśród ludzi młodych do 25 roku życia, bezrobocie w czwartym kwartale zeszłego roku wzrosło do 25,7 proc., wobec 24,1 proc. w poprzednim kwartale. To samo dotyczy bezrobotnych w wieku powyżej 50. roku życia. Ich liczba wzrosła o 15,2 proc. w czasie roku i osiągnęła blisko milion.

Bezrobocie we Francji jest teraz najwyższe od 13 lat. Ogólna liczba ludzi bez pracy przekroczyła 2,9 mln osób. W czwartym kwartale 2012 roku stopa bezrobocia wyniosła 10,6 proc. wobec 10,3 proc. w trzecim kwartale.

Alarmujące dane - wyłania się bankructwo?

Znacznie bardziej alarmująco od długu publicznego wyglądają dane w handlu zagranicznym i bilansie płatniczym państwa, które w ocenie ekspertów, mogą któregoś dnia przypomnieć rządzącym, że wyłania się bankructwo Francji.

Według minister handlu zagranicznego, w 2011 roku zanotowano w handlu zagranicznym Francji 73-miliardowy deficyt, ale w 2012 roku spodziewany jest nieco mniejszy (pełnych danych jeszcze nie ma). Zdaniem francuskiej gazety - nie ma co oczekiwać, aby "bilans płatniczy Francji był dodatni". Bilans ten regularnie od 2001 r. spada i pozostaje na minusie od ponad 7 lat.

Natomiast, jeśli chodzi o wydatki publiczne, to Francja pod tym względem przoduje w Europie. Rocznie wydaje 1000 miliardów euro na realizację polityki publicznej (wydatki państwa, samorządów i systemu zabezpieczeń społecznych). Łącznie wszystkie wydatki publiczne stanowią 56,3 proc. PKB i są najwyższe (po Szwecji) wśród państw Europy Zachodniej - o 6 proc. wyższe od średniej europejskiej, a o 10 proc. - od Niemiec.

Podstawowa trudność prezydenta Francji polega na tym, żeby do końca 2013 roku spełnić warunek unijny, 3-procentowego deficytu i zrównoważenia finansów publicznych, do 2017 roku. W tej sytuacji prezydent Francois Hollande, czy chce czy nie, musi znaleźć w budżecie 60 mld oszczędności w okresie pięciu lat.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tylko jak sie ma stac lepiej w tym "tworze-potworze" Unii Europejskiej ? Zyczyc mozna polepszenia lecz tym sie nie nakarmi dzieci itd. Nie istnieje zaden konstruktywny program na wyjscie z kregu bankrutow, juz nie jest tak jak kiedys bylo, zla sytuacja niektorych krajow, to przeszlosc. Teraz cala Unia jest po uszy zanurzona w dlugach, nie ma od kogo pozyczyc. Jedynym "rozwiazaniem" jest polityka drukowania pieniedzy bez pokrycia (fiat money) a to tylko poglebia kryzys europejski. Lecz wierzmy ze "trzymanie kciukow" albo plucie przez ramie pomoze. Nadzieja umiera na koncu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Francja to obecnie część tego samego tworu (Unii Europejskiej) co Polska dlatego trzeba im życzyć powodzenia - będą mieli lepiej to i Polakom się poprawi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.