Facebook Google+ Twitter

Francuska zemsta. Francja - Włochy 3:1

Nie tak dawno spotkali się w finale Mistrzostw Świata, tam lepsi byli Włosi. Ale w drodze do finałów Mistrzostw Europy to Francja okazała się lepsza, wygrywając 3:1.

Mecz Francja - Włochy był najciekawszym meczem w tej kolejce gier eliminacyjnych. Nie tylko ze względu na to, że grały dwie wspaniałe drużyny ale ze względu na to, że grał mistrz z wicemistrzem świata. Wszyscy pamiętamy finał mistrzostw świata i serię rzutów karnych, którą wygrali Włosi. Dodatkowy smaczek temu spotkaniu dodawał incydent, jaki miał miejsce w finałowym meczu, kiedy to po prowokacji Materazziego Zidane uderzył Włocha głową, za co został ukarany czerwoną kartką. Fakt, iż obu panów we wczorajszym meczu zabrakło nie ujął nic z jego pikanterii. Nie pomogły nawet apele trenera Francuzów do kibiców, aby przyjęli Włochów jak mistrzów. Na stadionie słychać było gwizdy. Ten mecz dla Francuzów był idealną okazją do rewanżu.

Czas rewanżu i słodka zemsta

Rewanż w pełni się udał. Już w 2. minucie meczu po fatalnym błędzie obrońców Govou wpakował piłkę do bramki Buffona. Patrząc jednak z boku bramka ta nie powinna być uznana, ponieważ dośrodkowujący Gallas był na spalonym. Ale to dopiero początek dramatu Włochów. Niespełna 15 minut później w 17. minucie kolejny błąd defensywy drużyny z Półwyspu Apenińskiego wykorzystał Henry i było 2:0. Ta sytuacji podrażniła ambicję mistrzów świata. Rzut wolny wykonywany przez Pirlo na bramkę zamienił strzałem głową Gilardino i było 2:1. Ale cóż z tego , gdy na drugą połowę Włosi wyszli z jeszcze gorszym nastawieniem niż na pierwszą. Na boisku istniał tylko jeden zespół - Francja. Udokumentowaniem ich świetnej gry było zdobycie trzeciego gola. Jego strzelcem był wyśmienity tego wieczoru Govou. Mi, iż mecz zakończył się porażką Włochów 3:1, to powinni się oni cieszyć, że przegrali tak nisko. Francuzi mieli jeszcze szanse na przynajmniej dwie bramki.

Składy obu zespołów:
Francja - Coupet - Sagnol, Gallas, Thuram, Abidal - Ribery (88, Saha), Makelele, Vieira, Malouda - Govou (75, Wiltord), Henry.
Włochy - Buffon - Zambrotta, Cannavaro, Barzagli, Grosso - Semioli (54, Di Michele), Gattuso, Pirlo, Perrotta - Cassano (73, Inzaghi), A. Gilardino (87, De Rossi).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Owszem powtórka wyjaśniła, że był niewielki spalony, jednak zwykle gole padają bezpośrednio z pozycji niezauważonych spalonych. Tutaj było inaczej - piłka jeszcze sobie pokrążyła i dopiero strzelono gola. Oczywiście, jestem za podglądem wideo w osądzaniu.
A przy okazji - drużyna była z Półwyspu Apenińskiego (nie *półwyspu*).
Z dwojga możliwości, wolałbym sytuację, kiedy Polska jest mistrzem świata i przegrywa jeden z meczów elim. niż wicemistrzem i wygrywa, zatem wolałbym być w skórze Włochów niż Francuzów. Mistrzem jest się po ciężkiej pracy, walkach i latach zwycięstw, zaś przegrać jeden mecz zdarza się nawet najlepszym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.