Facebook Google+ Twitter

Francuz liderem RSMP czy ma szanse?

Do zakończenia Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski pozostały dwie eliminacje. Ośmiu kierowców teoretycznie ma jeszcze szansę na tytuł Mistrza Polski. Wiadomo już, że aktualny Mistrz Polski, Leszek Kuzaj nie ma szans na tytuł.

Leszek Kuzaj sięgał po tytuł Mistrza Polski cztery razy, w roku 2002, 2004, 2005 i 2006. W tym sezonie jest dopiero na trzynastym miejscu. O tym kto zostanie Mistrzem Polski przekonamy się podczas ostatnich dwóch rajdów w Świdnicy 7-8 września gdzie rozgrywany jest asfaltowy Rajd Nikon, oraz 2 tygodnie później 21-23 września w Warszawie szutrowy Rajd Orlen.

Francuz Bryan Bouffier. / Fot. Peugeot Sport Polska Rally TeamW klasyfikacji Mistrzostw Polski na pozycję lidera wsunął się zwycięzca Rajdu Rzeszowskiego, Francuz Bryan Bouffier. Francuski kierowca miał zakontraktowane przez Peugeot Sport Polska Rally Team cztery rajdy, z czego wygrał dwa (Rajd Rzeszowski i Rajd Subaru). Na szutrowych eliminacjach poszło mu gorzej, zajmując trzecie miejsce podczas Rajdu Lotos Balic Cup, i piąte na trasie Rajdu Polski. Do dziś nie jest pewne czy zespół będzie kontynuował walkę w tym roku na trasach Mistrzostw Polski. Jednak gdyby tak się stało Francuski kierowca ma bardzo duże szanse zostać pierwszy raz w historii polskich rajdów, Mistrzem Polski spoza naszego kraju.

Tomasz Kuchar z pucharami podczas Rajdu Elmot 2007. / Fot. Jacek FilipekDotychczasowy lider Tomasz Kuchar nie ukończył Rajdu Rzeszowskiego gdyż podczas drugiego odcinka specjalnego awarii uległa skrzynia biegów i załoga zmuszona była wycofać się z rywalizacji. Tomasz Kuchar spadł na drugie miejsce w klasyfikacji sezonu i traci do liderującego Bryana Bouffier`a pięć punktów.

Tomasz Kuchar - Niestety, taki jest motosport, czasami nie mamy wpływu na przebieg rywalizacji. Tak było tym razem, kiedy to zdefektowało przeniesienie napędu i nasze auto po prostu stanęło. Szkoda, ponieważ liczyliśmy na bardzo dobry wynik. Stało się inaczej - nie przywieźliśmy żadnych punktów, a do tego nasi najwięksi konkurenci zajęli kolejno pierwsze i drugie miejsce. Gratuluje zwycięstwa Brayanowi i świetnej jazdy Sebastianowi - oni naprawdę podczas ostatniego weekendu zasłużyli na te lokaty. – mówił po rajdzie kierowca. Tomasz Kuchar w tym sezonie wygrał inaugurujący Mistrzostwa Polski, Rajd Magurski i aż do Rajdu Rzeszowskiego był liderem Mistrzostw Polski. Rajd Elmot skończył na drugim miejscu, Rajd Polski, na dziesiątym, Rajd Subaru na trzecim a Rajd Lotos Balic Cup na piątym. Wrocławski kierowca w tym sezonie jest bardzo szybki, co przy niepowodzeniu rywali skutkowało bardzo dobrymi rezultatami. Ma duże szanse zdobyć tytuł Mistrza Polski jeśli samochód będzie bezawaryjny, a kierowca nie popełni głupich błędów.

Sebastian Frycz / Fot. Jacek FilipekSebastian Frycz, który znajduje się na trzecim miejscu w klasyfikacji, ryzykując wszystko wywalczył drugie miejsce podczas Rajdu Rzeszowskiego - Po starcie do OS 13 wpadliśmy w ścianę deszczu. Z nieba lały się takie ilości wody, że wycieraczki nie nadążały z jej usuwaniem. W efekcie spadaliśmy na 3 miejsce w generalce. Na starcie do ostatniego oesu skoncentrowałem się maksymalnie, chcąc odrobić stratę do Michała Bębenka z poprzedniego oesu. Pojechałem bardzo szybko i płynnie nie popełniając przy tym błędów. Taka jazda opłaciła się, udało się nam nie tylko odrobić stratę, ale również wygrać ten oes. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, tym bardziej że udało się nam awansować na drugie miejsce w punktacji generalnej RSMP – mówił na mecie Sebastian Frycz. Pomimo, że nie awansował w tabeli RSMP dorównał liczbie punktów z Tomaszem Kucharem. Obaj zawodnicy mają 28 punktów. Sebastian Frycz w tym sezonie nie wygrał ani jednego rajdu, jednak zawsze znajduje się w ścisłej czołówce. Na trasach Rajdu Magurskiego i Elmotu był trzeci, na Rzeszowskim drugi. Szutrowe rajdy poszły mu gorzej. Podczas Rajdu Lotos Balic Cup był czwarty, a na Rajdzie Polskim szósty.

Największego pecha jednak miał podczas Rajdu Subaru - Wszystko szło dobrze aż do pierwszego oesu drugiej pętli (w trakcie drugiego dnia – przyp red.). Nie wygrywałem odcinków, ale byłem cały czas w czołówce. Pojawiły się już głębokie cięcia i kamienie, których nie było podczas pierwszego przejazdu. Już w odległości 200-300 metrów od startu, na cięciu złapałem kapcia na lewym, tylnym kole. Nie przesądzało to o walce o czołową lokatę, bo na tym kapciu była szansa w miarę sprawnie się poruszać, dojechać do mety odcinka i stracić bardzo niewiele sekund. Ale niestety po przejechaniu następnego kilometra, na prawym bardzo szybkim zakręcie zobaczyłem ułożony na 1/3 szerokości drogi szereg kilku przedmiotów. Jak się później okazało, specjalnych czworokątnych kolców do przebijania opon. Nie sposób było tego ominąć. Gdybym to zrobił, skończyłbym w rowie w rozbitym samochodzie. Złapałem więc kolejnego kapcia, tym razem prawego przedniego koła i straciłem w ten sposób wszelką szansę na walkę o czołową pozycję. – mówił po rajdzie Sebastian Frycz, który na mecie tego rajdu był trzynasty. Gdyby nie ta sytuacja kierowca mógłby być zdecydowanie wyżej w klasyfikacji RSMP. Jednakże sytuacja punktowa, którą teraz ma pozwala mu powalczyć o tytuł Mistrza Polski. Sebastian pomimo, że nie wygrywa rajdów dojeżdża na wysokich miejscach. Może nas jeszcze w tym sezonie zaskoczyć.

Michał i Grzegorz Bębenkowie na trasie Rajdu Subaru 2007 / Fot. Jacek FilipekCzwarty w klasyfikacji jest Michał Bębenek - Drugi dzień pojechałem dobrze, cały czas plasując się w czołówce i walcząc o drugie miejsce w „generalce”. Decydujący okazał się ostatni odcinek. Przed przejazdem przez wodę, nie dohamowałem się, poszedłem prosto w taśmy i na domiar złego zgasł jeszcze silnik. Chwilę trwało zanim się pozbierałem i niestety uciekło drugie miejsce. Jednak nie załamujemy rąk. Trzecie miejsce oraz kolejne cenne punkty sprawiają, że nadal liczymy się w walce o podium tegorocznych MP. – mówił na mecie rajdu Rzeszowskiego, Bocheński kierowca. Michał Bębenek ma sześć punktów straty do trzeciego Sebastiana Frycza i pięć punktów przewagi do piątego Kajetana Kajetanowicza.

Na taką pozycję Michała Bębenka duży wpływ miał brak sponsorów podczas drugiej eliminacji Mistrzostw Polski, Rajdzie Elmot. - Wielka szkoda, że tak a nie inaczej ułożyły się dla nas te zawody. Pomimo dobrego przygotowania i ogromnej woli walki nie udało się w nich wystartować. Nasze problemy z jednym ze sponsorów uniemożliwiły start w Elmocie. - Rajdy samochodowe to sport do uprawiania, którego potrzebne są odpowiednio duże pieniądze. Mimo, iż wiedzieliśmy o możliwości braku odpowiedniego budżetu na ten rajd, zjawiliśmy się w Świdnicy z nadziejami, że uda się jednak wystartować. Niestety, sytuacja nie zmieniła się i z powodów finansowych nie przystąpiliśmy do rywalizacji. – mówił Michał Bębenek po wycofaniu się ze startu w tym rajdzie. Do następnego eliminacji załodze udało się wystartować, jednak wycofała się po awarii na siódmym odcinku Rajdu Polski. Rajd Subaru załoga ukończyła na siódmej pozycji, szutrowy Rajd Lotos Balic Cup na drugiej. Michał Bębenek w zeszłym roku miał bardzo duże szanse na tytuł Mistrza Polski. W tym roku również należy typować go jako jednego z kandydatów na to miejsce.

Kajetan Kajetanowicz / Fot. Jacek FilipekKajetan Kajetanowicz traci do Michała Bębenka pięć punktów. Udało mu się wygrać w tym sezonie Rajd Elmot, co wywołało niemałą sensację. Jednakże podczas kolejnych rund nie poszło mu dobrze. Największy błędem kierowcy był Rajd Polski, podczas którego załoga uszkodziła zawieszenia na wolnym przejeździe jednego z odcinków. Załoga z tego rajdu nie wywiozła żadnych punktów. Również podczas Rajdu Subaru załoga zmuszona była wycofać się już po przejeździe rozpoczynającego rajd prologu. Pomimo, że Kajetan Kajetanowicz jest bardzo szybkim kierowcą popełnia zbyt dużo błędów, a wiadomo, że w rajdach liczy się przede wszystkim obecność na mecie i punkty.

Szósty w klasyfikacji mistrzostw Polski jest Zbigniew Gabryś. Kierowca w tym sezonie wygrał Rajd Lotos Balic Cup, drugi byłby podczas Rajdu Subaru gdyby nie wykluczenie go z rajdu przez Zespół Sędziów Sportowych. Pozostałe trzy rajdy skończył na trzecim miejscu. Miejsce siódme w tabeli RSMP zajmuje Michał Sołowow, a ósmy jest Paweł Dytko.

Klasyfikacja Mistrzostw Polski po Rajdzie Rzeszowskim:

1. Bryan Bouffier / Xavier Panseri 33 pkt.
2. Tomasz Kuchar / Jakub Gerber 28 pkt.
3. Sebastian Frycz / Jacek Rathe 28 pkt.
4. Michał Bębenek / Grzegorz Bębenek 22 pkt.
5. Kajetan Kajetanowicz / Maciej Wisławski 17 pkt.
6. Zbigniew Gabryś / Artur Natkaniec 16 pkt.
7. Michał Sołowow / Maciej Baran 16 pkt.
8. Paweł Dytko / Tomasz Dytko 14 pkt.
9. Oscar Svedlund / B. Nilsson 10 pkt.
10. Tomasz Czopik / 10 pkt.
11. Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja 9 pkt.
12. Zbigniew Staniszewski / Bartłomiej Boba 8 pkt.
13. Leszek Kuzaj / Jarosław Baran 7 pkt.
14. Stefan Karnabal / Michał Kuśnierz 7 pkt.
15. Renato Travaglia / S. Scattolin 6 pkt.
16. Grzegorz Grzyb / Joanna Madej 4 pkt.
17. Maciej Oleksowicz / Andrzej Obrębowski 2 pkt.
18. Marcin Turski / Majka Szpotańska 1 pkt.
19. Maciej Lubiak / 1 pkt.
20. Jakub Wysocki / Maciej Kluziński 1pkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.