Facebook Google+ Twitter

Francuzi chcą uderzyć podatkami w ,,śmieciowe jedzenie''

W walce z otyłością Francuzów, urzędnicy francuskiego Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Zdrowia chcą zwiększyć stawkę VAT na tzw. śmieciowe jedzenie. Dla producentów fast foodów oznaczałoby to wzrost podatku o 14,1 proc.

Fast food, Hamburger / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Hamburger.jpgJak czytamy w ,,Gazecie Wyborczej'' francuscy urzędnicy wyszli z pomysłem własnej diety - cud, która miałaby zadbać o ,,linię'' i zahamować zwiększającą się wagę rodaków.

Idea tkwi w podwyżce stawki VAT na tłuste, słone i słodkie artykuły spożywcze z obecnych 5,5 proc. na stałe 19,6 proc. Zmiany szczególnie odczuliby producenci fast foodów, słodkich napojów typu coca-cola, a także słodyczy - ulubionej przekąski nie tylko dzieci.

Rząd we Francji nie przewiduje podwyżek w najbliższym roku. Wynika to z faktu, że ceny żywności drastycznie wzrosły. Natomiast dla biedniejszej części społeczeństwa fast food jest głównym pożywieniem.

I chociaż nadwaga nie dotyczy Francuzów w takim stopniu jak mieszkańców USA, to jednak coraz więcej osób ma problemy z dodatkowymi kilogramami. Według statystyk francuskiego Ministerstwa Zdrowia aż dwie trzecie mężczyzn i połowa kobiet między 35. a 74. rokiem życia boryka się z otyłością i nadwagą.

Lekarze zewsząd alarmują o chorobie wieńcowej, nadciśnieniu, miażdżycy i raku, chorobach powodowanych głównie przez niezdrowe jedzenie. Już w 2006 roku problem otyłości dotyczył ponad 120 mln mieszkańców UE i USA.

W ramach walki o szczupłą sylwetkę Francuzów wycofano ze szkół automaty ze słodkimi, gazowanymi napojami. Ze sklepików natomiast usunięto słodycze i chipsy. Również minister zdrowia, Roselyne Bachelot, apelowała do producentów o nieemitowanie reklam niezdrowej żywności w trakcie programów dla dzieci, jednak prośba przeszła bez echa.

UE kontra producenci

W Unii Europejskiej walka z tym problemem przyjmuje ogromne rozmiary. Jest wiele kampanii społecznych zachęcających do zdrowego trybu życia i racjonalnego odżywiania. Zamiast fast foodów propaguje się owoce i warzywa, dzieci zachęca się do picia mleka, a producentów namawia do umieszczania na etykietach produktów informacji o składnikach powodujących tycie. Lobby producentów nie chce się zgodzić na takie zmiany, dlatego Parlament Europejski złagodził przepisy.

Pomysł wzrostu podatku VAT na niezdrowe produkty już trzy lata temu pojawił się w Wielkiej Brytanii, jednak ostatecznie nie został zrealizowany. Premier Tony Blair wycofał się z tej idei.

Polska jest krajem, gdzie 22-proc. stawką VAT objęte są słodkie napoje oraz niektóre słodycze. Ulgowa 7-proc. stawka dotyczy posiłków w restauracjach, a także wszelkich fast - foodów.

Chłodna kalkulacja

Mniej w pasie przeciętnego Francuza oznaczałoby więcej euro w jego portfelu, a tym samym społeczeństwo byłoby bogatsze, zdrowsze na pewno, wolne od toksyn, które spowalniają efektywną pracę. Większe podatki od
niezdrowej żywności w takim razie przyniosłyby wiele korzyści i było z korzyścią dla społeczeństwa i państwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.