Facebook Google+ Twitter

Franek szukaj dalej!

Reprezentacja Polski przegrała z Hiszpanią 0:6. Równo dwa lata przed pierwszym meczem na Euro 2012 zanotowaliśmy zawstydzający, ale mimo wszystko sprawiedliwy wynik. Pytanie brzmi: Co dalej?

 / Fot. PAPInteresuję się piłką nożną od ładnych kilkunastu lat. Zawsze kibicowałem drużynie narodowej i z wypiekami na twarzy oglądałem kolejne mecze. Byłem z naszymi piłkarzami nawet w ciężkich chwilach i patrzyłem z optymizmem w przyszłość. Niestety, muszę przyznać, że tak słabej kadry jeszcze nie miałem przyjemności "podziwiać". Owszem Hiszpania to murowany kandydat do złota na mundialu i bez wątpienia osiągnie zamierzony cel. Tylko nawet z tak silnym rywalem przegrać różnicą sześciu goli nie mamy prawa!

Nie muszę chyba pisać o różnicy kilku klas między nami, a Hiszpanami. Wynik mówi sam za siebie, a gra doprawdy była jeszcze gorsza. 0:6 jest najniższym wymiarem kary. Franciszek Smuda i jego sztab szkoleniowy mają niełatwy orzech do zgryzienia. Tak słabej drużyny
jeszcze nie mieliśmy. Kompromitacji za dwa lata nikt sobie nie życzy, więc trzeba dokonać istotnych zmian. Ciężko mówić o drastycznych posunięciach, bo lepszych piłkarzy po prostu nie mamy. Przepraszam za słowo piłkarze. Piłkarzami to są Iniesta czy Xavi. My mamy tylko kopaczy.

Selekcjoner chciał poczuć się jak na czempionacie międzynarodowym, na który nie awansowaliśmy. Było przygotowujące zgrupowanie, powołanych wielu zawodników i trzy mecze, których wynik był taki jak zwykle, notowany przez nas na dwóch mundialach i jednym Euro. W sumie przyzwyczailiśmy się do takiego stanu rzeczy. Szkoda tylko, że zawsze podniecamy się kolejnymi meczami. Mamy złudną nadzieję, że będzie dobrze. Znowu klapa.
Sumując: trzy mecze, dwa punkty, ujemny bilans bramkowy.

Jednak trudno oceniać tę kadrę jako turniejową. Smuda powołał zawodników młodych, którzy tymi meczami mieli potwierdzić swą przyszłą przydatność do gry w kadrze. Większość z nich tej szansy nie wykorzystała i oceniam ich "grę" niezwykle krytycznie. Ale po kolei.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

oczywiście: mundialowe plany

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też to wolę, już od kilkudziesięciu lat :) Znając tylo o ile Hiszpanów, i ich mundialowych planów byłem przekoany o czekajacym nas pogromie. Oni się wzmocnili, a właściwie utwardzili psychicznie. A my ?
Choć może taki wynik ich wcale nie wzmocnił?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie oceniam piłkarzy, ich zarobków, postawy poza boiskiem itd.
Gra się po to aby wygrywać, ale wygrywać to co ważne. Hiszpania zanim została mistrzem Europy lała wszystkich w eliminacjach a na turniejach z grupy nie wychodziła. Wolę zwycięstwa na Euro i porażki w sparingach niż odwrotnie. A ty nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Już widzę, jaki larum by się podniosło jakby Smuda powoływał na obecne mecze najlepszych ( teoretycznie ) i osiągał jakieś wyniki

...no nie wierze ;) w końcu nie gra się po to by wygrać - czyż nie? :]

A będąc jednym z tych trenerów (ile kibiców) proponuje podnieść jeszcze zarobki piłkarzom ;) A co tam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I dobrze ,że nasi nie grają w RPA wtedy każdy mecz byłby klęską .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę być uszczypliwy czy niemiły, ale ta Twoja analiza to bajzel totalny. Nie dyskutuje na temat oceny zawodników, bo wiadomo: w Polsce tyle trenerów ile kibiców. Każdy ma prawo do swojego zdania.

Ale na początku piszesz:
"Niestety, muszę przyznać, że tak słabej kadry jeszcze nie miałem przyjemności "podziwiać"

aby za chwile stwierdzić że:
"Smuda powołał zawodników młodych, którzy tymi meczami mieli potwierdzić swą przyszłą przydatność do gry w kadrze."

Jedno zaprzecza drugiemu. Smuda mógł powołać najlepiej obecnie prezentujących się polskich grajków i może by coś wygrali, a z Hiszpanią dostali by może połowę z 6 bramek. Ale po co? Większość i tak nie zagrałaby na EURO2012 a on będzie właśnie z tej imprezy rozliczany. To Smuda musi przewidzieć już dziś, kto za 2 lata będzie stanowił o sile reprezentacji. To jemu zaufał PZPN i kibice, w tym ja, więc choćby przegrywał w fatalnym stylu po 10:0 z San Marino nie będę się wypowiadał na temat formy drużyny bo ona ma zaskoczyć za 2 lata.

Już widzę, jaki larum by się podniosło jakby Smuda powoływał na obecne mecze najlepszych ( teoretycznie ) i osiągał jakieś wyniki, a na Euro skończyłby jak wszyscy jego poprzednicy. Od razu wszyscy krzyczeliby, że miał czas, że miał budować team nastawiony na sukces, a tak wygrywał sparingi grając emerytami, a na Euro zmuszony był grać młodymi, nieopierzonymi.

Najbliższe 2 lata to jest czas budowania drużyny i to Smuda wie jak ma to zrobić. Ty mając 19 lat i jak piszesz kilkunastoletnią wiedzę na temat piłki nożnej, raczej nie wiesz jak to zrobić. No chyba, że masz spore osiągnięcia w CM-ie i myślisz że to wystarczy. Ale to nie wystarczy ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.