Facebook Google+ Twitter

Franka De Mille - królowa wszystkich serc. Nasza własna polska Brytyjka

Robiąc króciutkie poszukiwania w internecie na jej temat, nie mogłem nie odnieść wrażenia, że Franka De Mille, to jakaś taka nasza, własna, polska Franka, choć z Wielkiej Brytanii.

Franka De Mille „Bridge The Roads” / Fot. Franka De MilleNa pewno mieliście kiedyś tak, że ktoś z waszych znajomych nagle stanowczo namawia was do posłuchania czegoś, co jego zdaniem jest tego warte, nagabuje, pyta, dzwoni, wreszcie pożycza płytę. A Wy, z uporem maniaka odpowiadacie, że tak, że już prawie, że nie było czasu, że… dużo tego, że. I nie chodzi o to, że płyta kiepska (bo nawet nie wiemy, skoro jej nie słuchaliśmy), ani nie to, że znajomy ma kiepski gust - po prostu czasem tak jest.

O ileż większe wtedy zaskoczenie, gdy płyty tej posłuchacie, a ona okazuje się prawdziwą cudowną perełką. Tak właśnie miałem z płytą, o której dziś napiszę, traktowałem ją jak kot, nie przymierzając psa… Niby wszystko ok, niby fajnie, ale jak co do czego, to pazury i prychnięcie. Całkiem niesłusznie, bo wystarczyło posłuchać jej w całości raz i okazało się, że to jedna z najcudowniejszych płyt.

Franka De Mille „Bridge The Roads”


Franka De Mille… Jakoś tak od razu fajnie brzmi, prawda? Robiąc króciutkie poszukiwania w internecie na jej temat, nie mogłem nie odnieść wrażenia, że to jakaś taka nasza, własna, polska Franka, choć z Wielkiej Brytanii. Poniżej podam wszelkie dostępne linki i polecam je odwiedzić, strona oficjalna artystki jest nawet po polsku – i naprawdę warto tam zajrzeć. Przekonacie się szybciutko, skąd takie wrażenie u mnie. Ale wróćmy do płyty - dość późno ją opisuję, bo to płyta z 2010 roku, ale lepiej późno niż wcale.

To debiut artystki, którą taguje się określeniami folk, neofolk, a nawet dark folk, można się w niej doszukać czegoś z piosenki aktorskiej, a sama Franka wśród swoich inspiracji wymienia m.in. takich twórców jak: Patti Smith, Janis Joplin, Rickie Lee Jones, Hildegard Von Bingen oraz Kate Bush, PJ Harvey, Dagmar Krause, Rene Aubry, Sting, J.S. Bach, Philip Glass. Sama swoją muzykę określa mianem "acoustic-baroque-folk".

Ale wiadomo, że szufladki służą jedynie programom muzycznym, a muzykę Franki można określić wieloma przymiotnikami, z których najważniejszy to: piękna. Płyta Bridge The Roads, to 10 utworów, a w zasadzie 9, jeden to wersja unplugged najpiękniejszego utworu na płycie. Ile w niej un – nie wiem, ale jest równie uzależniająca… ale po kolei. Otwiera ją Come On, utwór, który moim skromnym zdaniem jest najsłabszy na płycie, choć to wcale nie znaczy, że jest zły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

fan
  • fan
  • 01.03.2012 19:12

@baileys
Tak, wystąpiła jako gość koncertu benefisowego Stana Borysa (10.09.2011). Dzień wcześniej miała swój koncert - pod patronatem Trójki. Obydwa występy odbyły się w ramach Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
baileys
  • baileys
  • 01.03.2012 18:04

a w Polsce śpiewała chyba ze Stanem Borysem? kiedyś chyba ich słuchałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.