Facebook Google+ Twitter

Freddie Mercury - piętnasta rocznica śmierci

Kilka miesięcy temu fani brytyjskiego zespołu Queen obchodzili sześćdziesiąte urodziny Freddiego. 24 listopada przypada piętnasta rocznica śmierci artysty.

Freddie Mercury, urodzony na Zanzibarze 5 września 1946 roku, był niewątpliwie jedną z największych i jednocześnie najtragiczniejszych gwiazd sceny muzycznej XX wieku. Zestawiany często z Elvisem Presleyem i Johnem Lennonem, Farrokh Bulsara (tak bowiem brzmiało prawdziwe nazwisko lidera zespołu Queen) po dziś zachwyca osobowością i talentem, tak showmana, jak i artysty. Ma fanów na całym świecie, a stacje muzyczne być może nigdy nie zrezygnują z grania śpiewanych przez niego utworów. I chociaż zespół Queen nadal występuje (obecnie rolę wokalisty pełni Paul Rodgers), to jego znakiem rozpoznawczym wciąż jest zmarły przed piętnastu laty Freddie.

Freddie Mercury. Fot. AKPAWiadomość o chorobie spadła na artystę niemal jak grom z jasnego nieba. Zespół był w swojej szczytowej formie. W roku 1986 odbył ogromne turnee, na koncertach gromadziły się gigantyczne tłumy. Rekordowe było też… zużycie prądu, potrzebnego do organizacji show. Według słów Jima Huttona, Mercury dowiedział się, że jest nosicielem HIV wiosną 1987 roku. Świat obiegła wiadomość, że artysta poddał się testom, on sam jednak zaprzeczał, jakoby był zarażony. Wkrótce wraz ze śpiewaczką operową Montserrat Caballe nagrał "Barcelonę", utwór dedykowany samemu miastu i mającym się w nim odbyć w 1992 roku Igrzyskom Olimpijskim.

Freddie prawie do końca upierał się przy tym, że jest zdrowy. Niedługo przed śmiercią nakręcił wraz z zespołem teledyski m.in. do utworów "I'm Going Slightly Mad" oraz "These Are The Days Of Our Lives". W pierwszym wystąpił w gęstej peruce i smokingu, z twarzą przykrytą gęstą warstwą pudru, skutecznie pokrywającego zmiany twarzy wywołane chorobą. W drugim Freddie wyglądał upiornie - krótko przycięte włosy, odsłaniające upudrowaną, ale niesamowicie wychudzoną twarz oraz nienaturalnie szczupła sylwetka - wszystko to zdradzało poważną chorobę.

23 listopada 1991 roku świat obiegła oficjalna wypowiedź Freddiego, w której przyznawał, że testy na obecność wirusa HIV, którym się poddał, dały wynik pozytywny i wyrażał nadzieję, że ludzie na całym świecie połączą się z nim i lekarzami w walce z AIDS.

Kolejnego dnia, około godziny 19, artysta zmarł. Miał czterdzieści pięć lat...



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

jp
  • jp
  • 20.03.2011 02:54

niestety tylko taki żałosny tekst mogę napisać, mam nadzieję, że potrafimy docenić muzykę i znaczenie jaką ona miała w życiu tego niepowtarzalnego artysty

Komentarz został ukrytyrozwiń
jp
  • jp
  • 20.03.2011 02:48

on nigdy nie umrze, to nie jakiś tam utwór, większość twórczości Queen to prawdziwe hity wszechczasów, a życie prywatne autora (Freddiego) nie powinno nas interesować (chyba, że ktoś pisze biografię), zresztą każdy z nas ma coś do ukrycia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.06.2008 21:33

Sorry za charaktery. o.O

I jeszcze coś: ani Jasio, ani Błajan czy Łodża nie mieli przyjemności współżycia ze mną.
Ten orgazmiczny przywilej zostawiałem ludziom z niższych sfer. Dla wybrańców byłem zupełnie innym człowiekiem! ;(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.06.2008 21:27

Jeśli mówimy o charakterze charakterze, cwaniaczku, to w tej dziedzinie te dranie również nie umywają się do mnie. Co do moich ziomów z zespołu: wszyscy byli hetero Ty ignorancie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.06.2008 14:04

Elvis i Lennon nie dorastają mi do pięt!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam zaledwie 3 latka jak Freddie zmarł, ale moi starsi bracia słuchali Queen i mogę powiedzieć ze wychowywałam się przy tej muzyce! Pamietam, że na kasecie video miałam kilka videoklipów tego zespołu i jako dziecko bardzo często je oglądałam i słuchałam! Tak już zostało, że moją pasją jest muzyka rockowa, ale mało teraz prawdziwych zespołów, które mogłyby cieszyć się taką sławą jak Queen i mało jest wokalistów(właściwie to chyba w ogóle nie ma i pewnie już nie bedzie), którzy posiadają taką charyzmę, jaką miał legendarny Freddie Mercury! Do dziś, słuchając "The Show Must Go On" chce mi się płakać, że tak wspaniały, obdarzony niebiańskim głosem wokalista musiał tak tragicznie odejść z tego świata, będąc u szczytu swojej kariery! Ta piosenka po prostu odzwierciedla duszę samego Freddiego, zwykłego śmiertelnika, który niezmiernie cierpi z powodu choroby i wie, że umiera! Mimo, iż fascynacja tym zespołem zaczęła się dopiero po śmierci wokalisty (chociaż już pewnie jako noworodek puszczano mi Queen, ale trudno mówić jeszcze o fascynacji), piosenki tego bandu na zawsze zapisały się w mojej pamięci! Często słucham Queenu i żałuję jego smierci, bo wiem, że gdyby żył mógłby osiagnąć jeszcze więcej, ale czy podbicie serc miliardów ludzi na całym świecie to mało? Chyba nie! Lecz gdyby żył mógłby pokazać innym wokalistom rockowym jak być prawdziwym showmanem, mógłby nagrać jeszcze więcej piosenek, które jak żadne inne zostają w pamięci na baaaaaaardzo długo! Niestety jednak Show must go on! a taki show już się nigdy nie powtórzy! Zostaje tylko pamięć tych, którym postać Freddiego stała się symbolem prawdziwej rockowej muzyki i kozystania z życia jak najwięcej! On tak żył! Zupełnie jakby wiedział, że umrze jako 45-cio latek! Pamiętajmy o nim, bo nic tak nie uśmierca jak zapomnienie! Freddie nazawsze w naszych sercach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętamy... chociaż niestety nie zauważyłem w tym dniu (24.11) żadnej wzmianki w polskich mediach (oczywiście poza niezawodnym Programem 3, gdzie Freddie'go wspominał P.Kaczkowski i M.Niedźwiedzki)
Chwała Pani za ten tekst pani Agato.
(dopiero dzisiaj trafiłem na link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Freddie był najlepszy.nikt nie był wspanialszym showmanem, na scenie był królem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Freddie prawie do końca upierał się przy tym, że jest zdrowy* - dopiero przyznał "na koniec", że jest chory na AIDS. A gdyby na koniec nie przyznał?
Pytania -
1. Co z tajemnicą lekarską?
2. Czy FM wytoczył komuś proces o zniesławienie, skoro ten ktoś twierdził, że ma HIV, a FM tweirdził, że to nieprawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.11.2006 16:40

cudowny zespol, piekna muzyka i niosace gleboki sens slowa. to caly queen. zachwycali nas wszystkim co robili. spektakularne koncerty i gigantyczne tlumy fanow. szkoda ze odszedl. warto pamietac, warto przypominac, warto ich sluchac. ciekawe jakby wygladala scena rockowa gdyby freddiezyl?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.