Facebook Google+ Twitter

Fredrowskie „Trzy po trzy” ze sceny wielkiej historii

Wznowienie pamiętnika Aleksandra Fredry „Trzy po trzy” przez PIW to okazja poznania znamiennego rozdziału doświadczeń żołnierskich autora w armii Księstwa Warszawskiego.

Aleksander Fredro, Trzy po trzy, wstęp i komentarz: Krystyna Czajkowska, ilustracje: Piotr Gidlewski, tekst „Weteran komediopisarzem”: Tomasz Łubieński, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2014 / Fot. okładka książki Pamiętnik Aleksandra Fredry „Trzy po trzy” nie należy do dzieł tak znanych, jak niejedna komedia jego pióra, chociaż podejmowano próby powiązania spisanych w nim doświadczeń z obrazem scenicznym dramatów niezwykłego w polskiej kulturze komediopisarza. Czytelnik, który zdecyduje się na ich lekturę, ma szansę się przekonać, że pamiętnik opowiadający o ułańskich zdarzeniach niesłusznie odsyłany jest do lamusa historii literatury. Okazuje się, że mało znany utwór iskrzy humorem i trafnymi spostrzeżeniami, a także może sugestywnie przybliżyć współczesnym obraz wielkiej historii, jakiej autor był świadkiem i uczestnikiem. To cenna okoliczność, że mamy do czynienia z przekazem nieprzeciętnego twórcy relacjonującego zdarzenia dziejowe. Sprawia ona, że utrwalony w literackim opisie obraz historyczny oferuje więcej niż tylko podręcznikowy rejestr faktów.

Wznowienie „Trzy po trzy” łączy się z podjętą rok temu inicjatywą Roku Aleksandra Fredry oraz akcją „Narodowego Czytania Fredry”, ogłoszoną przez Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego. Decyzja wydawnicza bierze swe źródło w jubileuszowych nurtach, ale wychodzi też naprzeciw próżni księgarskiej, jaka wytworzyła się w ostatnich latach w odniesieniu do wybitnych osiągnięć literackich przeszłych wieków. Okazało się, że jakkolwiek Fredro został Patronem Roku 2013, to jego twórczość nie jest dostępna w księgarniach. Państwowy Instytut Wydawniczy – zaangażowany od wielu dekad w udostępnianie ogółowi dziedzictwa kultury – zaoferował zatem w pięknej szacie edytorskiej: z komentarzami, przypisami i ilustracjami fundamentalną pozycję w dorobku niezwykłego pisarza dobry romantyzmu. Nie jest to inicjatywa odosobniona – po pamiętnikach ukaże się również wybór „Komedii” Fredry.

„Trzy po trzy” to ciekawy tekst, bo opowiadający o ułańskiej młodości, jaka przypadła na czas przełomu Napoleon pod Borodino/Wasilij Wierieszczagin - http://www.picture.art-catalog.ru/picture.php?id_picture=2507 / Fot. Wikipedia/Wasilij Wierieszczagin historycznego, kiedy walczące u boku Napoleona wojsko polskie żyło nadzieją na odzyskanie przez ich ojczyznę wolności. Wspomnienia spisane w latach 1844–1846 z perspektywy późnego wieku pozwala na ujęcie weryfikujące młodzieńcze wyobrażenia, a więc rozprawiające się z romantycznym mitem napoleońskim. We właściwy sobie sposób doświadczenie to wyraził Fredro w wyrazistym sformułowaniu, funkcjonującym obiegowo niezależnie od swego źródła, że wyniósł z kampanii napoleońskiej „Trochę wspomnień, dwa krzyżyki i pedogrę”. Błyskotliwa opowieść o ułańskich przygodach stanowi ilustrację tego intrygującego wyznania. Przy tym istotne są nie tylko przeżycia dojrzewającego na froncie wojennym wyrostka, co bystre i wnikliwe spostrzeżenia, z jakimi skwapliwie i umiejętnie dzieli się z czytelnikiem. Dzięki tej relacji abstrakcyjna wizja kampanii napoleońskiej nabiera żywych i barwnych znamion, znane na ogół fakty otrzymują konkretne obrazy, objaśniające okoliczności zdarzeń, kojarzonych z kart historii.

Warto zauważyć, że dygresyjne wspomnienia Fredry mają charakter powieści humorystycznej, która nawiązuje do najlepszych tradycji tego gatunku. Autorka wstępu do wydania, Krystyna Czajkowska przywołuje tu trafnie analogię do powieści Laurence`a Sterne`a, którego gawędziarska metoda do dziś znajduje uznanie czytelnicze. Niewątpliwą jednak zaletą gawęd Fredry jest nie tyle to, że oferuje ciąg barwnych anegdot, ale to, że doskonale przybliża w swym pamiętniku własny portret. To zaś z uwagi na to, że należy on do nietuzinkowych osobowości czyni z opowieści lekturę frapującą. Czytelniczą satysfakcję zaspokaja Fredrowski indywidualny styl, który czyni z opowieści jedyną w swoim rodzaju relację z osobliwej chwili dziejowej. Można by ją przyrównać do poetycko opisanej przez autora jazdy konnej, polegającej na tym, że „bezwładne indiwiduum jest igrzyskiem szalonego losu, alias szkapy”. Nie można nie zgodzić się z twierdzeniem cytowanej autorki, że właściwie tylko wspomnieniowe gawędy Fredry-żołnierza umożliwiają uzyskanie „serdecznej, bliskiej zażyłości” z ich autorem. Edytorskie wyposażenie wydania z pewnością ułatwia to zadanie, umożliwiając pełną orientację w jego świecie.

Aleksander Fredro, Trzy po trzy, wstęp i komentarz: Krystyna Czajkowska, ilustracje: Piotr Gidlewski, tekst „Weteran komediopisarzem”: Tomasz Łubieński, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2014, s. 256.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.