Pozycja materiału w rankingach:
Asamblaż po szwajcarsku, to zysk w brzęczącej monecie. Można zarobić na utylizacji i trafić do muzeum. Freitag daje wieczną gwarancję na swoje unikatowe wyroby powstałe z przedmiotów gotowych, "zużytych rekwizytów codzienności".
Kiedy Władysław Hasior tworzył swoje surrealistyczne arcydzieła z przedmiotów znalezionych na śmietniku, czyli po śląsku na hasioku, co kojarzyło się na zasadzie nomen omen, nikt wówczas jeszcze nie mówił o utylizacji odpadów czy też recyklingu. Hasior tworzył też dzieła ze zużytych rekwizytów codzienności, z odpadów, ze złomu. Nie zrobił na tym fortuny, jak dwóch pomysłowych młodych Szwajcarów.
Torba jest prosta w kroju i wygląda na tyle dziwnie, że w Polsce wręcz budziła niechęć i zdziwienie. Taka "stara obskurna cerata" nie prezentuje się bowiem ani wytwornie, ani elegancko jak Samsonite, ba! jest wręcz jej zaprzeczeniem. Co wcale nie oznacza, że nie jest mniej ekskluzywna, czy też mniej droga.
Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
BARBARA Romer Kukulska 02.02.2012 09:45
Brawa dla firmy www.foliklo.com , podgapili pomysł? FREITAG to jak DIOR , a
FOLIKLO to tylko sobowtór. ;))))))
aniuha 10.01.2012 10:44
do Freitag_User i innych zainteresowanych > w PL jest też firma, która produkuje torby ze starych plandek i bannerów reklamowych, naprawdę starych, następnie umytych i odpowiednio wyciętych. Jedyną różnicą jest cena, czterokrotnie mniejsza, przy takiej samej jakości. Jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić, to zapraszam na stronę www.foliklo.com
BARBARA Romer Kukulska 09.11.2010 14:55
Freitag_User.. -samo sedno ->. Ale Freitag nie afiszuje się ekologią ani nią nie epatuje, on po prostu jest ekologiczny - jak i cała Szwajcaria, po prostu.
Fretag to kwintesencja wspołczesnego sylu miejskiego, to design stworzony wg recepty Dieter'a Rams'a.
To kocept ( nie lubie tego słowa, ale w tym wypadku ma ono doskonałe zastosowanie) totalny.
Tu nie ma oszustwa, ani fałszywej idei, stojącej za marką- jest legenda, ale wspaniale stworzona i opowiedziana. .... pisze Freitag_User....
widze, że napisał Pan lepiej niż ja. Dziękuje i pozdrawiam.
Freitag_User 04.11.2010 15:31
Ja używam Freitag od lat. To moja ukochana torba i marzę o następnych. Torba jest pięknie i solidnie wykonana ( choć pięknie i solidnie - też jest relatywne :) - jeśli ktoś lubi "na bogato", to uzna ją za najnędzniejszą rzecz pod słońcem - brudną i zniszczoną, haha )
Co do ekologii - tak można na youtube odszukac filmy Freitag, gdzie dokładnie widać sterty starych plandek oraz kilkadziesiąt pralek przemysłowych, w których sie je czyści... Ale Freitag nie afiszuje się ekologią ani nią nie epatuje, on po prostu jest ekologiczny - jak i cała Szwajcaria, po prostu.
Fretag to kwintesencja wspołczesnego sylu miejskiego, to design stworzony wg recepty Dieter'a Rams'a.
To kocept ( nie lubie tego słowa, ale w tym wypadku ma ono doskonałe zastosowanie) totalny.
Tu nie ma oszustwa, ani fałszywej idei, stojącej za marką- jest legenda, ale wspaniale stworzona i opowiedziana.
Właściwie Freitag jest też modelowym przykładem fachowego marketingu i brandingu - dużo się można od nich nauczyć w tej materii - polecam.
Do mojej torby dołączone była książeczka z rodzajem auta, z którego powstała moja torba - oraz ze zdjęciem i podpisem ( złożonym długopisem a nie wydrukowanym !!! ) pana, który moją torbę wykonał.
Freitag to styl życia, filozofia - w wielu miejscach, ludzie uśmiechali się do mnie i pokazywali najpierw na mojego Freitgaga a póżniej na swojego. Freitag to swojego rodzaju kod i rodzaj samookreślenia przez przynależność do "klubu" ludzi o otwartych umysłach, ceniących sobie nonkonformizm - przynajmniej moim zdaniem.
Czy Freitag jest snobistyczny - tak, zdecydowanie. Bo kupienie torby wyglądającej, na używaną i zniszczoną za 300 euro ... to jest snobizm. Czy ja jestem snobem? Maksymalnym !!! ale w Polsce raczej uchodzę za dziwaka niż za snoba :).
Mam nadzieję, że mój snobizm jest fajny, jeszcze w Polsce nie popularny. U nas nosi się marki powszechnie rozpoznawalne. Niszowość i oryginalność nie jest jeszcze uznawana za coś fajnego.
Zakładam się, ze selekcjonerzy w polskich klubach uznaliby mnie i mojego Freitaga za bida-torbe i załozyliby ze nie mam nawet na małe piwo :)
W Polsce są firmy i na świecie też są firmy, próbujące wykorzystywać idee Freitag i toreb z plandek.
Te plandeki nie są "używane", są wydrukowane na solwentowych - toksycznych - ploterach, są dość szpetne i faktycznie nie mają wiele z ideą ekologiczną, ale każdy może nosić to co lubi ...
Czy Freitag bedzie w Polsce - mam nadzieje, że ktoś kiedyś w koncu sprowadzi te markę do Polski.
Choć wiem, że przyjdzie mi na to poczekać :)
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko tyle:
Prosze Państwa - Trochę Piątku w Głowie życze ... Bo uznanie Freitag za coś wartościowego to pierwszy krok do takiej ogólnej otwartości...
Ryszard Jan Zagórski 25.10.2010 21:04
Hasior był wybitnym artystą i wiedział co robi. Wszyscy podziwiają efekty jego twórczości ze złomu. Blaski i cienie utylizacji odpadów co jakiś czas są ujawniane wszędzie. Opisywana torba mnie nie przyciągnęła, ani rajcuje. Liczy się jednak prawdziwość!
Mikołaj Paper 21.10.2010 10:54
Torba w 3 wielkościach. Jak czarodziejska pomieści wszystko, coś jak worek Mikołaja. ;))
BARBARA Romer Kukulska 19.10.2010 13:40
Nie jestem adwokatem firmy. ale proszę złożyć na firmę skargę, że od 17 lat nabija ludzi w butelkę, a zapewnienie o wykorzystaniu rozdartych plandek jest oszukiwaniem konsumenta. Znak markowy i jego opis, zastrzeżony dla firmy, nie odpowiada rzeczywistości. Będę śledziła proces z zapartym tchem. Ostrzegam jednak, że godzina pracy prawnika w Ch kosztuje min 350 sfr. ;))
Archiwista 19.10.2010 12:38
tutaj tekst dla Zaja
http://www.freitag.ch/shop/FREITAG/page/concept_page/detail.jsf
Seit 1993 stellt FREITAG Damen- und Herrentaschen und Accessoires aus gebrauchten Materialien her, die auf der Strasse zu Hause waren: weitgereiste LKW-Planen, ausrangierte Autogurte, abgewetzte Fahrradschläuche und rezyklierte Airbags
Tadeusz Zaj 19.10.2010 10:48
Żaden kontroler normy technicznej nie zezwoliłby na wyprodukowanie z używanej zniszczonej plandeki i części samochodowej torby. Bo to byłoby niezgodne z norm,ami ISO i narażało klienta.
Proszę zacytować mi tekst gdzie napisane jest, że ta firma wpisuje się w proces recyclingu.
BARBARA Romer Kukulska 19.10.2010 09:19
Pana teoria spiskowa ,Tadeuszu, ma "ręce i nogi" odnośnie podróbek, czyli falsyfikatów tych toreb. Sugeruje Pan, że producent poddaje nową plandekę procesowi zniszczenia. zużycia, zabrudzenia i zasmrodzenia, po to, by następnie kazać klientowi pranie szorowanie i czyszczenie domestosem cifem i innymi środkami, oraz tłumaczyć się z zapachu zapewniając , że minie. Nie, proszę Pana. Freitag jest marką zastrzeżoną, a to zobowiązuje. Od czego są kontrolerzy norm technicznych. O normie ISO nie wspomnę.
Firma skupuje plandeki i każdy może do niej zawieźć swoją.
PS. czyżby zrezygnował Pan z zarzutu kryptoreklamy kilku marek papierosów w artykule o mężczyznach palących.;)) A reklama papierosów jest surowo wzbroniona, krypto nie?.. ;)) nie bo to jest taka męska... ;)) prawda!? ;))
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)