Facebook Google+ Twitter

"Front Wschodni 1914-1920" Neiberga i Jordana

Pierwsza wojna światowa Polakom kojarzy się tylko z jednym: z wielką wykorzystaną szansą na odrodzenie niepodległej Polski, niezawisłego bytu państwowego, dającego miejsce rozwoju narodowi polskiemu. O tym w książce Neiberga i Jordana jest bardzo mało.

Okładka książki. / Fot. http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.html?co=print&id=K4198Pryzmat przez jaki patrzymy tu na wydarzenia I wojny światowej jest bardzo neutralny, można powiedzieć, że kosmopolityczny, taki by przypadkiem nie urazić któregoś z narodów czy państw. To spojrzenie badaczy zainteresowanych tym, co się działo i nie popierających żadnej ze stron. Autorami książki są: Michael S. Neiberg, profesor historii na Uniwersytecie Południowego Missisipi oraz David Jordan, wykładowca na wydziale studiów obronnych w King's College w Londynie.

Taki sposób narracji, jaki przedstawiono w książce, ma swoje plusy i minusy. Plusem na pewno jest pozwolenie polskiemu czytelnikowi na zaznajomienie się z całym tłem konfliktu pomiędzy państwami centralnymi a państwami ententy. Książka pozwala także spojrzeć na wojnę obcymi oczami. Minusem jest to, że przez większą część dzieła mamy wrażenie jakby nasi przodkowie nie robili nic, by zmienić swój los.

Oczywiście sam przebieg I wojny światowej, w szczególności na froncie wschodnim znany jest przeciętnemu Polakowi, który chodził do szkoły (choć dziś lekcje historii w szkole to ponoć dziesiąta woda po kisielu, po tym co było kiedyś). Książka nie jest w tej gestii odkrywcza. Wszystkie tematy i walki zarysowywuje tylko powierzchownie, paroma zdaniami. Wg mnie brakuje jej głębi. Może jest to spowodowane tym, że napisali ją historycy z narodów nie dotkniętych tak przez tę wojnę. Przyznaję, że ciekawiej czytałoby mi się książkę mającą polonocentryczne spojrzenie na temat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Książka wygląda na suchą encyklopedię.

Zapytałem kiedyś Amerykankę, absolwentkę kierunku historia, co wie na temat polskiej historii. Nie potrafiła nic powiedzieć o Polakach ani o II wojnie światowej poza tym, że USA wzięło w niej udział i zapewniło pokój w Europie i na świecie. Również tak znana postać jak Kościuszko według niej nie zapisała się na kartach historii. Cóż, taka ignorancja jest często spotykana u naszych strategicznych sojuszników...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.