Facebook Google+ Twitter

Fryderyk Chopin, polski żaglowiec, został aresztowany w Falmouth

Polski żaglowiec został zatrzymany jako poręczenie majątkowe. Właściciel jednostki, która odholowała Chopina do brytyjskiego portu, żąda 300 tys. dolarów zapłaty.

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license. / Fot. Kim Hansen/WikipediaPolski żaglowiec Fryderyk Chopin, który podczas październikowego rejsu w ramach "Szkoły pod Żaglami" stracił oba maszty, został zatrzymany jako poręczenie majątkowe. Stało się tak na żądanie właściciela statku, który odholował żaglowiec do brytyjskiego wybrzeża. Jak informuje serwis tvn24.pl areszt będzie trwał do czasu, aż właścicielowi holownika zostanie wpłacona opłata za pomoc - 300 tys. dolarów.

Kwestie finansowe nie zostały do tej pory uregulowane, ponieważ firma ubezpieczeniowa - PZU - odmówiła wypłacenia pieniędzy armatorowi. Prawdopodobnie sprawa znajdzie rozwiązanie w sądzie.

Oględzin statku dokonał rzeczoznawca PZU i sporządził raport. Koszt remontu statku na miejscu, w stoczni Penndenis w Kornwalii, oceniany jest na 900 tys. złotych, zaś w stoczni w Polsce na 700 tys. - 1,5 mln zł. Jak wylicza kpt. statku Krzysztof Baranowski, koszt odpowiada około jednej trzeciej wartości statku, a w PZU ubezpieczony był do pełnej wartości.

Fundacji "Szkoła pod Żaglami" zależy, by remont przeprowadzić w Anglii, ponieważ umożliwiłoby to wznowienie przerwanego rejsu w stosunkowo krótkim czasie. Od różnych firm Fundacja otrzymała oferty pomocy - m.in. od gdańskiego żaglomistrza Sail Service oraz od gliwickiej firmy SPLOT produkującej liny i sznurki.

Na miejscu cały czas jest m.in. kapitan statku Krzysztof Baranowski - legenda polskiego żeglarstwa, pierwszy Polak, który dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską.

DT/PAP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

john
  • john
  • 23.12.2010 11:30

Problem podobny jak w przypadku większości ubezpieczających się , czyli nieznajomośc polis, nieczytanie OWU itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Reffoo
  • Reffoo
  • 23.12.2010 10:22

Szkoda że tak ta cała sprawa wygląda ale moim zdaniem armator powinien najpierw pogadać z PZU a nie od razu uderzyć do mediów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
agatha
  • agatha
  • 19.12.2010 14:41

A mi nie szkoda ani prywatnego żaglowca, ani "biednych" dzieci. Przez to, że nazywa się Chopin, robi się z niego dobro narodowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale Panie Jerzy, na stronie szkoły znalazłem dziś:
"Sekretarz Generalny Polskiego Związku Żeglarskiego, Zbigniew Stosio, poinformował kapitana Krzysztofa Baranowsiego, że Polski Związek Żegarski wymawia PZU, dotychczasowemu ubezpieczycielowi zawodników-żeglarzy, ich dotychczasowe ubezpieczenia i przenosi się do innych ubezpieczycieli. Dotyczy to paru tysięcy żeglarzy".
A D. Czajka to prawnik pełną gębą i kanclerz szkoły :)
Dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie, armatorem Chopina jest Europejska Wyższa Szkoła PRAWA i Administracji:-)))) sugeruje Pan, że oni nie wiedzą, że się czyta drobny druk na umowie?:-)))))) No i proponuje zapytać wujka Google o P. Czajkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo ja Panie Robercie pracuje w porcie:-) i to dość długo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś nie doczytał drobnego druku na polisie. Życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwsze słyszę od Pana, Panie Jerzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, ale wie Pan, że w Polsce statki równie szybko się aresztuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawo w Anglii działa natychmiast ! To jest wskazówka dla naszych prawodawców, którzy mnożą przepisy a złapanego na gorącym uczynku delikwenta, który przyznaje się do winy sądzą po roku. To wskazuje jak cennym jest uczciwość i jej popieranie przez państwo a nie odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.